Zebraliśmy najbardziej nietypowe interpelacje białostockich radnych z ostatnich lat. Jest co powspominać

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Zebraliśmy najbardziej nietypowe interpelacje białostockich radnych z ostatnich lat. Jest co powspominać. Sprawdźcie sami!
Zebraliśmy najbardziej nietypowe interpelacje białostockich radnych z ostatnich lat. Jest co powspominać. Sprawdźcie sami!
Udostępnij:
Zebraliśmy najbardziej nietypowe interpelacje i zapytania, jakie w ostatnich latach do władz miasta pisali radni. Czegoż tu nie ma. Od postulatu usuwania jemioł, poprzez walkę z flagami KOD-u i wydzielanie miejsc do picia alkoholu w parkach po sprzeciwianie się antychrześcijańskim filmom w BOK-u.

1. Dariusz Wasilewski, komitet Truskolaskiego (od kwietnia 2017 niezależny), luty 2017 roku - jemioła

Radny pytał, czy miasto dokonywało "jakiejś analizy odnoszącej się do kwestii rozrostu jemioł, które dokonują szybkiej ekspansji mogącej powodować obumieranie drzew". Prezydent Tadeusz Truskolaski odpowiedział mu, że jemioła choć jest półpasożytem, to podobnie ja drzewa przeprowadza fotosyntezę i produkuje tlen. - Od drzew pobiera wodę z solami mineralnymi, co może osłabiać kondycję drzew, przez co mogą być one bardziej podatne na czynniki chorobotwórcze, jednak nie powoduje obumierania gospodarza, bo wówczas skazywałaby się sama na zagładę - wyjaśniał prezydent.

Czytaj też: Roszady w samorządzie. Radny opuszcza prezydenta

Dodał, że jemioły wytwarzają soczyste jagody, które są chętnie zjadane przez ptaki i w ten sposób pośredniczą w rozprzestrzenianiu się roślin. - Wprawdzie jemioły nie są objęte ochroną gatunkową, ale ich usunięcie zubożyłoby bioróżnorodność miasta - stwierdził Tadeusz Truskolaski.

2. Dariusz Wasilewski, grudzień 2016 roku - wyjścia młodzieży do teatru

- Kiedy radny omawiał swą interpelację na sesji, zbaraniałem. Jak można wymagać, by jakikolwiek urząd zabraniał komuś chodzenia do teatru? Żyjemy przecież w wolnym kraju - mówił ówczesny radny SLD Wojciech Koronkiewicz.

Czytaj też: Cenzura przed wyjściem uczniów do teatru. Tego chce radny Dariusz Wasilewski

A chodziło o interpelację, którą Dariusz Wasilewski złożył w grudniu 2016 roku. Radny prosił prezydenta o interwencje, bo jak stwierdził młodzież z białostockich szkół przymuszana jest do chodzenia do teatru dramatycznego i oglądania spektaklu w teatrze dramatycznym na motywach książki Marcina Kąckiego „Biała siła, czarna pamięć”. A jak stwierdził Wasilewski książka jest bardzo stronnicza i buduje negatywny obraz Białegostoku. Natomiast prezydent powinien "uwrażliwić młodzież na "odpowiednie kształtowanie poprzez wychowanie ku Prawdzie i Pięknu".

Wiceprezydent Rafał Rudnicki już podczas sesji stwierdził, że nikt nikogo nie przymusza. Zastanawiał się też jak władze miasta mogą komuś zabronić chodzenia do teatru? Prezydent Tadeusz Truskolaski odpisał radnemu, że dyrektorzy szkół konsultują wszelkie wyjścia do kin czy teatrów z uczniami i rodzicami. - Dopiero po wyrażeniu chęci udziału w danym wydarzeniu takie wyjścia są organizowane przez szkołę - stwierdził.

3. Dariusz Wasilewski, kwiecień 2015 roku - polska flaga w towarzystwie unijnej

Tym razem radny Wasilewski dopytywał dlaczego przed instytucjami miejskimi obok polskiej flagi wieszana jest flaga Unii Europejskiej. - Stałe eksponowanie polskiej flagi w towarzystwie innych przedmiotów, proporczyków, symboli innych struktur sprawia, iż polskie barwy biało-czerwone tracą swą wyjątkowość, a suwerenność państwa polskiego, którego jest znakiem, doznaje symbolicznego uszczerbku - stwierdził Dariusz Wasilewski.

Czytaj też: Pojawia się i znika. Jak to jest z tą flagą Unii Europejskiej na sesjach rady miasta

Prezydent Tadeusz Truskolaski odpowiedział mu, że flaga UE będą jednocześnie flagą Rady Europy, której Polska jest członkiem jest eksponowana w związku z realizacją przez miasto projektów współfinansowanych przez tę organizację międzynarodową. Natomiast wszelkie normy i zasady lokalizacji polskiej flagi w towarzystwie innych oparte są na opinii komisji heraldycznej przy Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji.

4. Krzysztof Stawnicki, PiS, kwiecień 2017 roku - polska i unijna flaga w towarzystwie flag KOD-u

Z flagą (a właściwie dwoma flagami) walczył, też radny PiS Krzysztof Stawnicki. Chodziło mu o dwie flagi Komitetu Obrony Demokracji, które w towarzystwie flagi polskiej i flagi EU wisiały w oknie jednego z lokali przy ul. Branickiego 7, czyli siedzibie KOD-u. Jako że lokal wynajmowany był od miasta, radny żądał, by prezydent nakazał zdjąć flagi KOD-u. Bo nie godzi się, by wisiały obok pozostałych. W szczególności polskiej.

Czytaj też: Flagi KOD kłują w oczy. Radny PiS Krzysztof Stawnicki: Zdjąć je!

Przewodnicząca podlaskich struktur KOD-u Dorota Zerbst oburzała się na naszych łamach, że KOD traktuje polską flagę z należytym szacunkiem, a logo organizacji nie zawiera żadnych zakazanych przez prawo symboli. Koniec końców flagi nadal wisiały.

4. Tomasz Janczyło, PO, luty 2018 roku - koksowniki na przystankach

W 2018 roku była ostra zima. Na tyle, że Tomasz Janczyło z PO poprosił władze miasta o ustawieniu... 10 koksowników. Miałaby stanąć w rejonie najważniejszych przystanków, bo jak stwierdził radny "najbardziej marzną oczekujący pasażerowie podróżujący komunikacją miejską".

Czytaj też: Radny PO Tomasz Janczyło rezygnuje z mandatu. Zastąpi go Adam Musiuk. W tle wybory samorządowe

Ówczesny wiceprezydent Adam Poliński odpisał mu, że choć takie działanie "w przypadku najmroźniejszych dni może być słuszne i celowe, jednak budzi poważne wątpliwości". M.in. takie, że szerokość peronów obok przystanków jest zbyt mała, aby można było obok wiat postawić wypełnione żarem koksowniki. - W centrach przesiadkowych gromadzi się duża liczba pasażerów, którzy w różnym tempie przemieszczają się po peronie. Wśród tych śpieszących się osób są osoby starsze, młodzież a także osoby niepełnosprawne. Ustawione w obrębie peronu konsowniki mogłyby być momentami przesłonięte przez przemieszczających się pasażerów i stanowić zagrożenie - stwierdził Poliński.

5. Wojciech Koronkiewicz, SLD, kwiecień 2018 roku - miejsce w parkach na picie alkoholu

Radny zwrócił się do władz miasta z pomysłem, by wyznaczać w parkach miejsca, gdzie można byłoby swobodnie wypić piwo czy też inny alkohol. - Jako student korzystałem z podobnych miejsc w parku i szczerze powiedziawszy sentyment pozostał do dziś - stwierdził.

Dodał, że miejsce takie powinno być wydzielone oczywiście z dala od placu zabaw. - Może być też objęte monitoringiem, aby nie dochodziło tam do żadnych ekscesów czy zaśmiecania środowiska - podkreślał radny w interpelacji.

Czytaj też: Strefy, w których można pić alkohol w Białymstoku? Tego chce radny Wojciech Koronkiewicz [SONDA]

Prezydent, po zasięgnięciu opinii miejskiej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, jednak odmówił. Bo na terenie miasta funkcjonuje dużo ogródków piwnych, gdzie można legalnie spożyć alkohol na świeżym powietrzu. A wydzielenie dodatkowych miejsc zdaniem komisji "poprawiłoby komfort spożywania alkoholu przede wszystkim osobom nadużywających alkoholu i od niego uzależnionym".

Radny zapowiadał co prawda szukanie większości w radzie miasta, by to radni wyznaczyli takie miejsca (na naszych łamach popierał go nawet Piotr Jankowski z PiS), ale widocznie nic tego nie wyszło, skoro do końca kadencji taki projekt nie został nawet zgłoszony.

6. Krzysztof Bil-Jaruzelski, SLD, marzec 2008 roku - muzeum bimbrownictwa

W tym kontekście warto wspomnieć o interpelacji radnego Krzysztofa Bil-Jaruzelskiego z 2008 roku, w której - razem z grupą inicjatywną "Nasz Bimber" - prosił on o utworzenie przez miasto muzeum bimbrownictwa. - Potrzeby, wręcz konieczności, powołania w naszym mieście takiej placówki nawet nie powinno się uzasadniać - stwierdził radny.

Według niego muzeum byłoby ogromną atrakcją, a wręcz magnesem, dla tysięcy turystów. Radny proponował ścieżkę edukacyjną pokazującą zwiedzającym cały proces produkcji napoju. A w weekendy - atrakcję w postaci inscenizacji pościgu milicjantów za "ludźmi lasu" i widowiskowym wysadzeniem aparatury i zapasów. W planach radnego był nawet sklepik z otwieraczami, książki z przepisami i przede wszystkim z bimbrem. Jak to ujął radny - tym prostym mogącym zastępować paliwo lotnicze i tym wyszukanym, który "delikatnością smaku zbliża się niebezpiecznie do koniaku".

Czytaj też: Muzeum bimbrownictwa już działa. Oryginalny sprzęt zobaczyło tysiące ludzi (wideo)(zdjęcia)

Ówczesny wiceprezydent Adam Poliński przyznał w odpowiedzi, że propozycja jest ciekawa. Taka właśnie jest geneza muzeum bimbrownictwa, które w 2009 roku zostało otwarte w ówczesnym Muzeum Wsi, a obecnym Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. Muzeum bimbrownictwa, a właściwie "leśna bimbrownia" nie ma może takiego rozmachu jakie planował radny, jednak jest niewątpliwą atrakcją skansenu.

7. Marek Chojnowski, PiS, maj 2017 roku - usuwanie stron z komiksu o Ludwiku Zamenhofie

Radny PiS Marek Chojnowski chciał, by - z wydanego przez miasto komiksu - o Ludwiku Zamenhofie „Doktor Esperanto” usunąć dwie strony. Bo komiks miał być wysłany w ramach promocji miasta do państw zachodniej Europy, a była w nim mowa o pogromie białostockich Żydów z 1906 roku.

- Ludwik Zamenhof mówi w komiksie, że "Na ulicach mojego nieszczęśliwego miasta, ludzie z pałkami i żelaznymi łomami rzucili się jak najdziksze zwierzęta na spokojnych mieszkańców, których całą winą było to, że mówili innym językiem i wyznawali inną religię”. Natomiast Białystok nazywa „nieszczęśliwym” miastem, a jego mieszkańców „najdzikszymi zwierzętami”. To chyba kiepska promocja miasta - stwierdził radny.

Czytaj też: Radny PiS Marek Chojnowski gumkuje historię Białegostoku. Komiks tak, bicie Żydów nie

Władze miasta nie usunęły jednak stron z komiksu, a wiceprezydent Rafał Rudnicki stwierdził na naszych łamach, że urząd nie zamierza ani cenzurować pracy autorów komiksu ani ingerować w fakty historyczne.

9. Paweł Myszkowski, PiS, luty 2020 - Bartosz Bielenia w Dzień Dobry TVN

Na koniec przejdźmy do obecnej kadencji i do dwóch zapytań, które złożył Paweł Myszkowski z PiS. W lutym pytał, czy program Dzień Dobry TVN, w którym przedstawiono sylwetkę Bartosza Bieleni (to pochodzący z Białegostoku odtwórca głównej roli w nominowanym do Oscara filmie "Boże Ciało" - przy. red.) został dofinansowany z budżetu miasta.

Czytaj też: Bartosz Bielenia z dofinansowaniem miasta Białystok? Radny PiS Paweł Myszkowski pyta o program w TVN. Rafał Rudnicki mu odpowiada [ZDJĘCIA]

- Warto zrozumieć, choć dla niektórych może to być trudne, że prawdziwy Artysta pokazywany jest za darmo i nie trzeba wszędzie płacić za prezentowanie jego sylwetki jako promocję województwa czy miasta - odpisał radnemu na Twitterze wiceprezydent Rafał Rudnicki.

A w oficjalnej odpowiedzi na zapytanie stwierdził, że odcinek przedstawiający sylwetkę aktora nie był finansowany przez miasto.

10. Paweł Myszkowski, PiS, marzec 2020 - antychrześcijańskie filmy w BOK-u

Paweł Myszkowski złożył też zapytanie na temat jak to ujął "jawnie antychrześcijańskich" wydarzeń, które miały miejsce 7 marca w Białostocki Ośrodku Kultury. W ramach Festiwalu Underground/Independent pokazywane tam były filmy "Ave Satan”, „Satanico Pandemonium”, "Seksorcystę" czy „Pora Zwyrola: Wieczór morderczych zakonnic”. Radny zacytował zapowiedź tego ostatniego filmu: "W przeddzień Dnia Kobiet, wspólnie z ekipą Pora Zwyrola obnażymy przed widzami plugawe sekrety klasztornych cel i skrywane pod habitami mroczne żądze mniszek, które je zamieszkują". Myszkowski pytał więc prezydenta kto wyraził zgodę na prezentowanie takiego repertuary w miejskiej instytucji kultury oraz czy władze podejmą jakieś kroki w stosunku do osób za to odpowiedzialnych.

Czytaj też: Underground/Independent: PiS i Konfederacja protestują przeciwko demoralizacji (zdjęcia)

Sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk odpisał mu, że Underground/Independent organizowany jest od 20 lat i przedstawia premiery nagradzane na światowych festiwalach filmowych. A zgodę na festiwal wyraziła rada miasta przyjmując budżet na 2020 rok. - Jednocześnie zauważam, że nie należy ingerować w sztukę, jeśli nie łamie ona przepisów prawa. Mamy wolność słowa i z tej wolności korzystają i twórcy i ci którzy protestują przeciwko festiwalowi. Wierzę, że pan radny nie jest za ograniczaniem wolności słowa - stwierdził sekretarz.

Zachęcił też radnego do dogłębnego zapoznania się z filmami i podał linki do ich zwiastunów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak zwykle pierdołami się zajmują ale żeby ludziom drogi osiedlowe zrobić wodociąg i kanalizację to widocznie ich przerasta !!!

Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie