Wasilków. Jeden burmistrz postawił, drugi usuwa. Awantura o...

    Wasilków. Jeden burmistrz postawił, drugi usuwa. Awantura o nowe lampy [ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału

    Julita Januszkiewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Wasilków. Jeden burmistrz postawił, drugi usuwa. Awantura o nowe lampy [ZDJĘCIA]
    1/9
    przejdź do galerii

    ©Anatol Chomicz

    Lampy wzdłuż odcinka ul. Grodzieńskiej mają być zdjęte i ponownie ustawione. Taki plan ma burmistrz Adrian Łuckiewicz. Kosztowny. Jego poprzednicy pukają się w głowę.
    Ta inwestycja została wykonana przedwcześnie - krytykuje Adrian Łuckiewicz, burmistrz Wasilkowa.
    Zobacz galerię
    W sierpniu 2018 roku jego poprzednik Mirosław Bielawski postawił przy ul. Grodzieńskiej stylowe lampy. Miało to kosztować 400 tys. zł. Teraz okazuje się, że były niepotrzebne. Przynajmniej tak uważa obecny burmistrz Wasilkowa. Bo teren, na którym stoją lampy jest za wysoki.

    Adam Surowiec zaczyna swoją walkę z jąkaniem. Dzięki Waszej pomocy

    - Czeka nas demontaż wszystkich lamp na odcinku od ul. Podleśnej do Zajęczej w związku ze zmianą wysokości terenu oraz koniecznością budowy kanału sanitarnego i deszczowego - tłumaczy nam Adrian Łuckiewicz.

    Nie wyklucza, że lampy zostaną także zdjęte, a potem znowu ustawione na odcinku od ul. Polnej do Podleśnej. Szacuje, że gminę będzie to kosztować aż 200 tys. zł. Burmistrz wini za to swojego poprzednika.

    - Nowy burmistrz zamiast zająć się inwestycjami, robi zamieszanie z lampami, które zostały wykonane zgodnie z projektem. Taki wydatek jest więc niepotrzebny - uważa Mirosław Bielawski, były burmistrz.

    Byli burmistrzowie Łap, Wasilkowa, Tykocina i Michałowa muszą znaleźć inne zajęcie (zdjęcia)

    Piotr Bujwicki, były wiceburmistrz mówi nam, że w planach było dostosowanie ich do wysokości nowego chodnika. Ale na odcinku od ulicy Podleśnej do Zajęczej miało to kosztować ok. 60 tysięcy złotych. - Jeśli postawiliśmy na odcinku trzech kilometrów nowe lampy, a nasi następcy na odcinku niecałego kilometra chcą tylko je przestawić i to za 200 tysięcy zł to jest to niegospodarność i rozrzutność. Może to wynikać z braku doświadczenia obecnej władzy - krytykuje Bujwicki.

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (27)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (27) forum.poranny.pl

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY