Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Starosta białostocki Jan Perkowski: Uważam, że dobrze zarządzałem starostwem. Teraz spokojnie czekam na ocenę wyborców

Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
29 czerwca 2023 roku. Jan Perkowski podczas wmurowania aktu erekcyjnego nowego skrzydła budynku starostwa powiatowego przy ul. Borsuczej
29 czerwca 2023 roku. Jan Perkowski podczas wmurowania aktu erekcyjnego nowego skrzydła budynku starostwa powiatowego przy ul. Borsuczej Wojciech Wojtkielewicz
Na pewno wierzę, a nawet mam pewność, że nowe skrzydło zostanie ukończone i otwarte. Kto, w jakim charakterze będzie wtedy występował, przekonamy się już na początku maja, gdy poznamy nowo wybrane władze samorządowe. Mam nadzieję, że dana mi będzie misja kontynuowania rozwoju naszego powiatu - mówi starosta białostocki Jan Perkowski.

Panie starosto, wystartuje pan w kolejnych wyborach do Rady Powiatu Białostockiego?
Jan Perkowski, starosta Powiatu Białostockiego: Tak.

To, z jakim odczuciem, będzie pan się starał o reelekcję? Obecną kadencje kończy pan z tarczą czy może na tarczy?
Mam odczucie, że udało nam się w tej kadencji osiągnąć bardzo dużo. Oczywiście, gdy rozpoczynaliśmy ją wiedzieliśmy, co chcemy zrobić. Planowaliśmy przebudowę dróg powiatowych, remonty w domach pomocy i domach dziecka. Od zawsze też chcieliśmy ulokować wszystkie jednostki starostwa w jednym miejscu. Tylko rodziło się pytanie skąd wziąć pieniądze na nowy budynek. I w tej kończącej się kadencji udało nam się to zrobić dzięki dużemu wsparciu ze strony rządu, ale też determinacji do tego, żeby spełnić oczekiwania mieszkańców. Udało nam się wybudować ponad 120 km dróg w powiecie białostockim na kwotę ponad 260 milionów złotych. Mam nadzieję, że następna kadencja również będzie pod tym względem udana.

Poza drogami, jakie inne inwestycje były najważniejsze?
Przede wszystkim ratowanie szpitala w Łapach. Przeprowadziliśmy sporo remontów, wymieniliśmy windy, udało się odnowić stację dializ, kupić tomograf, uruchomić SOR. I wyremontować przychodnię przy ul. Piaskowej. Jest tam, myślę, najnowocześniejsza rehabilitacja w województwie. Budujemy mieszkania chronione w Choroszczy i remontujemy stary, ponury budynek przychodni przy ul. Słonimskiej w Białymstoku. Zainwestowaliśmy też w powiatowy sprzęt drogowy. Za ponad 6 mln kupiliśmy osiem ciągników do utrzymania dróg. Wyposażyliśmy też nasze szkoły średnie w sprzęt niezbędny do nauki zawodu. Centrum Kształcenia Zawodowego jest dziś jednym z najnowocześniejszych ośrodków do zdobywania wiedzy branżowej. Dużym sukcesem jest też remont słynnej angielki, czyli drogi Stanisławowo-Wojszki. Podsumowując: udało nam się zrobić 98 proc. zaplanowanych rzeczy. W ciągu jednej pięcioletniej kadencji nie da się przebudować powiatu. Myślę, jednak, że przy podobnym wsparciu rządu w kolejnej, to efekty byłby jeszcze bardziej widoczne.

No właśnie. Mieszkańcy Dobrzyniewa Dużego nie mogą doczekać się, kiedy skończy się remont ulicy Szkolnej i ronda.
Nie zawsze, gdy rozpoczyna się inwestycje, wszystko idzie jak po maśle. Niekiedy coś się posypie. I tak było w tym przypadku. Najpierw mieszkańcy pisali odwołania w sprawie podziału nieruchomości. Skutkiem tego była konieczność uzyskania nowych pozwoleń na modernizację. Jak już mieliśmy zrobioną podbudowę pod drogę, to przyszła zima, sypnęło śniegiem i prace zostały wstrzymane. Zabrakło dosłownie kilku dni na wylanie pierwszej warstwy asfaltu. Mam jednak nadzieję, że jak w ciągu trzech tygodni pogoda tym razem się nie zepsuje, to uda się dokończyć prace.

A te pozostałe 2 proc. zamierzeń, których nie udało się w kadencji zrealizować?Nie do końca udało nam się przyciągnąć uczniów do Zespołu Szkół w Czarnej Białostockiej. Może jest to problem związany z demografią. Niemniej postaraliśmy się, by powstała strzelnica, zabiegamy o utworzenie klasy wojskowej.

Ale też rada powiatu wycofała się z uchwały - okrzykniętej przez media centralne – antyLGBTowskiej. To porażka samorządu czy dostosowanie się do realiów UE?

Ta pierwsza uchwała była niezrozumiała przez niektórych, którzy interpretowali ją, jako dyskryminującą. Przekonywaliśmy, że tak nie jest. Niemniej przyjęliśmy drugą uchwałę równościową, bo wszyscy jesteśmy wobec siebie równi. Z drugiej strony nie mogliśmy wchodzić w polemikę z Komisją Europejską, chociaż przyznaję, że bardzo byśmy chcieli. Ale z KE jest jak z przysłowiowym kijem od marchewki: albo zrobicie tak jak chcemy albo nie dostaniecie pieniędzy. Tymczasem w naszym regionie, mamy dużo niepokojących sytuacji, które wymagałyby innego spojrzenia. Mam na myśli to, że nasi przedsiębiorcy mogą niedługo utracić drzewo do produkcji pozyskiwane dotychczas z gospodarki leśnej prowadzonej przez Lasy Państwowe, albo to, że żwirownie nie będą mogły pozyskiwać kruszywa, jeśli doszłoby do utworzenia Parku Narodowego w Puszczy Knyszyńskiej.

Panie starosto, wierzy pan, że nowy budynek urzędu przy Borsuczej otworzy pan po wyborach, jako starosta, szeregowy radny czy jako gość zaproszony na uroczystość?
Na pewno wierzę, a nawet mam pewność, że nowe skrzydło zostanie ukończone i otwarte. Kto, w jakim charakterze będzie wtedy występował, przekonamy się już na początku maja, gdy poznamy nowo wybrane władze samorządowe. Mam nadzieję, że dana mi będzie misja kontynuowania rozwoju naszego powiatu. Tak jak to robiłem do tej pory. Uważam się, że dobrze zarządzałem i starostwem, i tymi inwestycjami. Teraz spokojnie czekam na ocenę wyborców. Jeśli się nie uda ich przekonać, to pójdę robić coś innego. Na pewno podziękuję mieszkańcom za te 5,5 roku.

od 7 lat
Wideo

echodnia.eu W czerwcu wybory do Parlamentu Europejskiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny