Spodki PIK. Katarzyna Żak zakończyła XII Festiwal Piosenki Literackiej im. Łucji Prus „W żółtych płomieniach liści” (zdjęcia, wideo)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Spodki PIK. Katarzyna Żak- Miłosna Osiecka
Spodki PIK. Katarzyna Żak- Miłosna Osiecka Jerzy Doroszkiewicz
Katarzyna Żak, absolwentka wydziału lalkarskiego wrocławskiej filii PWST, to bardzo utalentowana śpiewająca aktorka. Obdarzona potężnym głosem i temperamentem. Wsparta świetnymi muzykami dała brawurowy recital na zakończenie XII Festiwalu Piosenki Literackiej im. Łucji Prus „W żółtych płomieniach liści”

Katarzyna Żak wspominała, że nie wygrała festiwalu piosenki aktorskiej we Wrocławiu, ale za to dostała wówczas roczną opiekę artystyczną Wojciecha Młynarskiego. I tak jeden z największych mistrzów słowa rymowanego w historii Polski pokierował jej kształtowaniem się jako śpiewającej aktorki.

Aktorki z temperamentem, dystansem do siebie, świetnie opanowanym warsztatem. A przy tym, co u śpiewających aktorów nie jest takie częste, dysponującej naprawdę potężnym, a przy tym plastycznym głosem. I choć znana jest z ról raczej komediowych, przy "Miłosnej Osieckiej" liryzm słów Agnieszki poetki sąsiadował z niebywałym dramatyzmem. Aranżerzy materiału zadbali też o "odprzebojowienie" największych hitów - jak "Małgośka", czy "Weselne dzieci", a nawet piosenki "Uciekaj moje serce" z niezapomnianego serialu "Jan Serce", by aktorka mogła stworzyć własne kreacje, wręcz odkryć je dla słuchaczy na nowo.

A na bis zrobiła ukłon wobec przewodniczącego jury XII Festiwalu Piosenki Literackiej im. Łucji Prus „W żółtych płomieniach liści” - Włodzimierza Nahornego. Najpierw odegrała scenkę z udziałem publiczności, namawiając do wypicia kieliszka rzekomo włoskiego wina, co z miejsca pozwoliło rozszyfrować, że Katarzyna Żak zaśpiewa pamiętne "Chianti, chianti" nie dość, że jako kompozycję Nahornego, z repertuaru Łucji Prus z drugiej połowy lat 70. XX wieku, kiedy jeszcze takie piosenki lansowała radiowa Trójka, to jeszcze z tekstem jej pierwszego mentora - właśnie Wojciecha Młynarskiego, który w radiowym nagraniu tak cudownie mówił: Radio taxi, proszę czekać na przyjęcie zamówienia.

Koncert przeszedł chyba najśmielsze oczekiwania, nie tylko fanów Katarzyny Żak, czy liryków Osieckiej, ale przede wszystkim fanów wartościowej piosenki aktorskiej wzbogaconej świetnie grającym zespołem muzyków. To był piękny akcent kończący jeden z najbardziej unikalnych podlaskich festiwali.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie