Piotr Sawicki pokaże Subiektywnie. Nowa wystawa Galerii im. Sleńdzińskich przy Wiktorii 5 (zdjęcia)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Nowa wystawa Galerii im. Sleńdzińskich przy Wiktorii 5 już wkrótce. Przygotowuje ją Piotr Sawicki. Jej tytuł - "Subiektywnie"

Piotr Sawicki przez lata fotografował znanych białostoczan. W przypadku świetnego fotografika to oczywiste. Ale otwierana w najbliższą sobotę wystawa w Galerii Fotografii Galerii im. Sleńdzińskich obok twarzy dziennikarzy Wiesława Janickiego i Andrzeja Bartosza, czy siedmioletniego Bartosza Bieleni pokaże też wizerunki zwykłych mieszkańców miasta.

Piotr Sawicki to urodzony w Białymstoku fotografik, syn Piotra Sawickiego seniora, twórcy Teatru Lalek w Białymstoku i fotoreportera II Korpusu generała Andersa.

Sawicki jr był reporterem w Centralnej Agencji Fotograficznej, w miesięczniku „Kontrasty”, a także wykładowcą na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej. W przebogatej kolekcji zdjęć uwiecznił setki ważnych postaci z naszego regionu. Zatrzymał w kadrze nestora fotografii artystycznej Henryka Rogozińskiego, w 1974 roku towarzyszył dziennikarzowi Andrzejowi Koziarze podczas wizyty u staroobrzędowców w Gabowych Grądach, rok później robił zdjęcia twórcom sławnego na całą Polskę Teatru Naturalnego, również dziennikarzom, Wiesławowi Janickiemu i Andrzejowi Bartoszowi. Pewnie dziś dumny jest z sesji zdjęciowej z 1999 roku w Teatrze Dramatycznym z okazji premiery „Małego Księcia”. Sfotografowany wówczas odtwórca głównej roli - siedmioletni Bartosz Bielenia, to dziś jedna z najjaśniejszych gwiazd polskiego kina i wybitny aktor teatralny.

Ale nazwana po prostu „Subiektywnie” wystawa będzie prezentowała także życie codzienne anonimowych Polaków zaludniających PRL. Dziś to niepowtarzalna okazja do archeologii fotografii. A warto pamiętać, że w PRL zarówno słowo, jak i obraz podlegały cenzurze.

– Tamte czasy wymagały takiego treningu inteligencji od obu stron: dziennikarza i czytelnika –mówił Piotr Sawicki dziennikarce „Porannego” Jance Werpachowskiej w 2011 roku. – To tak jak z kabaretami. W Polsce najlepsze były wtedy, kiedy nic nie można było powiedzieć, z niczego i nikogo nie można było się śmiać. A dzisiaj, kiedy wszystko jest dozwolone, to publiczność śmieje się dopiero wtedy, kiedy ze sceny padnie grube słowo.

Jakie twarze i jakie sytuacje pokaże w Galerii Fotografii przy ul. Wiktorii 5 Piotr Sawicki przekonamy się już w sobotę, 29 lutego, o godz. 17.

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie