ATB. Matki. Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej (zdjęcia, wideo)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
ATB. Matki. Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej
ATB. Matki. Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej Jerzy Doroszkiewicz
Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej. Piotr Rowicki pisząc „Matki” stworzył opowieść o trudnych relacjach pomiędzy dziećmi i matką – od narodzin po nieuniknioną śmierć.

Agata Kucińska reżyserując „Matki” nie dała studentom IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej wiele wytchnienia. Bo już na samym początku wszyscy biorą udział w pomysłowej pantomimie symbolizującej trud naturalnego porodu. I co ważne – nie jest to tylko ćwiczenie gimnastyczne, ale znajdzie uzasadnienie w finale. Ale to dopiero preludium. Bo na scenę szybko wyjeżdża szpitalne łóżko i widzowie dowiadują się, że leżąca na nim lalka to matka po wylewie. Studenci lalkarstwa często ożywiają formę. W spektaklu „Matki” grają aparaturę medyczną z OIOM-u. A czemu nie.

Piotr Rowicki w znakomitym tekście posługuje się wszelkiego rodzaju cytatami, odniesieniami, i nie szuka ich w świecie anglosaskim, tylko w Polsce, tu i teraz. A Agata Kucińska żongluje jego pomysłami, okadzając niektóre scenki oparami przezabawnego absurdu. A studenci dwoją się i troją, śpiewając, czy będąc wciąż widocznymi postaciami drugiego planu.

Mamy tu i parodię programu popularno-naukowego, i kawałek psychodramy, zabawę w głuchy telefon, czy wreszcie brawurową scenę próby unowocześnienia i odmłodzenia cielesnej powłoki matki za pomocą zabiegów rodem z jakiegoś pokazu chippendalesów.

Ale to w końcu spektakl dyplomowy studentów Wydziału Sztuki Lalkarskiej. I lalek w nim mamy zatrzęsienie. Wszystko za sprawą niezwykle pomysłowej scenografii Anny Chadaj. Matka jest miękka, można ją rozkładać na czynniki pierwsze, czasem się powiększa, czasem – jak po rewelacyjnej scenie, kiedy dzieciaki zawisają u jej piersi i wysysają życiodajne mleko, gwałtownie się kurczy. Studentki na zmianę animują lalkami, ale to nie koniec. Studenci będą też mieli do zagrania scenę matczynych pogaduszek z lalkami stolikowymi, a imiona ich dzieci – m.in. Jezus i Jessica i przypisane im i ich matkom role, wywołują na widowni paroksyzmy śmiechu. Bo dramaturg Piotr Rowicki słuch językowy ma, Polskę czuje i obserwuje, także tę z forów internetowych, i umie ją przełożyć na scenę.

Nie można też pominąć muzyki. Marek Otwinowski skomponował specjalnie na potrzeby spektaklu „Matki” muzykę. Dzięki temu nie tylko możemy posłuchać pięknej kołysanki, którą przy ukulele śpiewa Zofia Straczycka, ale też posłuchać studentów śpiewających wspólnie – również znane przeboje ze śpiewników dziecięcych i przedwojennego kina.

I wreszcie – tematyka. To relacje dzieci z matkami. Od absolutnego uwielbienia i miłości w dzieciństwie, po swego rodzaju „zajeżdżanie” rodzicielki zabawami, później kontestację, zauważenie jej potrzeb seksualnych i wreszcie ta najważniejsza relacja – kiedy matkę dopada ciężka choroba. Kiedy w pierwszej scenie widać jak odwiedzające ją dzieci przynoszą gazety, nakładają ciepłe skarpety – widać irytację pomieszaną z czułością. A co będzie dalej? Dorosłe dzieci coś przed matką ukrywają, a może to ona nie dopuszcza do siebie myśli, że córka nie pracuje w Britsh Airways tylko w British American Tobacco, zawodowy żołnierz to sprawca przemocy domowej, a syn ksiądz to Piotr alkoholik.

Dramaturg z przymrużeniem oka pokazuje walkę pomiędzy dziećmi o zrzucenie z siebie obowiązku dochowania matki, wysyłanie jej do symbolicznego muzeum, wreszcie postawienie przed sądem.

Najpierw te same dzieci mówiły – niech mama odpocznie, mama się już napracowała, a potem niech już umrze, bo za długo żyje. Samo życie.

Świetnie zagrane, wyreżyserowane, z pomysłową i nieskomplikowaną scenografią, z odwołaniami do gadżetów z lat 80. XX wieku. „Matki” polecam i dzisiejszym studentom, których rodzice cieszą się jeszcze dobrym zdrowiem i starszej generacji. Bo może nie zawsze zdajemy sobie sprawę, z tego co myślą o nas własne dzieci. Na ten teatr nie szkoda czasu.

Matki spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej

autor: Piotr Rowicki
reżyseria: Agata Kucińska
scenografia: Anna Chadaj
muzyka: Marek Otwinowski
asystent reżysera: Lena Alberska
występują: Aleksandra Ambrozik, Bernadetta Burszta, Katarzyna Mazur, Zofia Straczycka, Ewelina Zawada, Karol Czarnowicz, Rafał Gorczyca
czas trwania: 90 min
wiek: 15+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Najpiękniejsze jarmarki świąteczne w Polsce - video flesz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie