ATB. Matki. Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy...

    ATB. Matki. Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej (zdjęcia, wideo)

    Zdjęcie autora materiału

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej. Piotr Rowicki pisząc „Matki” stworzył opowieść o trudnych relacjach pomiędzy dziećmi i matką – od narodzin po nieuniknioną śmierć.
    ATB. Matki. Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej
    1/73
    przejdź do galerii

    ATB. Matki. Agata Kucińska wyreżyserowała spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej ©Jerzy Doroszkiewicz

    Agata Kucińska reżyserując „Matki” nie dała studentom IV roku Wydziału Sztuki Lalkarskiej wiele wytchnienia. Bo już na samym początku wszyscy biorą udział w pomysłowej pantomimie symbolizującej trud naturalnego porodu. I co ważne – nie jest to tylko ćwiczenie gimnastyczne, ale znajdzie uzasadnienie w finale. Ale to dopiero preludium. Bo na scenę szybko wyjeżdża szpitalne łóżko i widzowie dowiadują się, że leżąca na nim lalka to matka po wylewie. Studenci lalkarstwa często ożywiają formę. W spektaklu „Matki” grają aparaturę medyczną z OIOM-u. A czemu nie.

    Zobacz galerię

    Piotr Rowicki w znakomitym tekście posługuje się wszelkiego rodzaju cytatami, odniesieniami, i nie szuka ich w świecie anglosaskim, tylko w Polsce, tu i teraz. A Agata Kucińska żongluje jego pomysłami, okadzając niektóre scenki oparami przezabawnego absurdu. A studenci dwoją się i troją, śpiewając, czy będąc wciąż widocznymi postaciami drugiego planu. Mamy tu i parodię programu popularno-naukowego, i kawałek psychodramy, zabawę w głuchy telefon, czy wreszcie brawurową scenę próby unowocześnienia i odmłodzenia cielesnej powłoki matki za pomocą zabiegów rodem z jakiegoś pokazu chippendalesów.

    Ale to w końcu spektakl dyplomowy studentów Wydziału Sztuki Lalkarskiej. I lalek w nim mamy zatrzęsienie. Wszystko za sprawą niezwykle pomysłowej scenografii Anny Chadaj. Matka jest miękka, można ją rozkładać na czynniki pierwsze, czasem się powiększa, czasem – jak po rewelacyjnej scenie, kiedy dzieciaki zawisają u jej piersi i wysysają życiodajne mleko, gwałtownie się kurczy. Studentki na zmianę animują lalkami, ale to nie koniec. Studenci będą też mieli do zagrania scenę matczynych pogaduszek z lalkami stolikowymi, a imiona ich dzieci – m.in. Jezus i Jessica i przypisane im i ich matkom role, wywołują na widowni paroksyzmy śmiechu. Bo dramaturg Piotr Rowicki słuch językowy ma, Polskę czuje i obserwuje, także tę z forów internetowych, i umie ją przełożyć na scenę.

    1 »

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    #zostańwdomu i czytaj gazetę online TAŃSZĄ O POŁOWĘ!

    #zostańwdomu i czytaj gazetę online TAŃSZĄ O POŁOWĘ!

    Domy na sprzedaż w cenie mieszkania

    Domy na sprzedaż w cenie mieszkania

    Odkrywamy Fotograficzne Talenty Podlasia - zobacz galerię liderów!

    Odkrywamy Fotograficzne Talenty Podlasia - zobacz galerię liderów!

    Oto lista najbardziej popularnych ginekologów - Białystok, woj. podlaskie

    Oto lista najbardziej popularnych ginekologów - Białystok, woj. podlaskie