Wody Polskie rozpatrują odwołanie Wodociągów Białostockich. Spółka wnioskuje o zgodę na podwyżkę cen wody. Inwestuje też w Zawadach

OPRAC.: wal
Inwestycje Wodociągów na osiedlu Zawady. W środę (8.09.2021) do sieci miejskiej podłączano ul. Lodową, w czwartek (9.09.2021) - ul. Kiemliczów. Te prace wykonujemy w całości spółka wykonała własnym sumptem. W ramach projektu współfinansowanego przez UE buduje tam nową kanalizację sanitarną (na pierwszej ulicy już działa, na drugiej niedługo będzie uruchomiona)
Inwestycje Wodociągów na osiedlu Zawady. W środę (8.09.2021) do sieci miejskiej podłączano ul. Lodową, w czwartek (9.09.2021) - ul. Kiemliczów. Te prace wykonujemy w całości spółka wykonała własnym sumptem. W ramach projektu współfinansowanego przez UE buduje tam nową kanalizację sanitarną (na pierwszej ulicy już działa, na drugiej niedługo będzie uruchomiona) Fot. Wodociągi Białostockie
Dwa razy w 2021 roku Wodociągi Białostockie występowały o zgodę na podwyżkę cen wody. Za każdym razem nie zgadzał się na to Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Białymstoku. Teraz odwołanie miejskiej spółki rozpatruje dyrektor Wód Polskich.

Sprawa nowej taryfy za wodę wypłynęła podczas prezentacji projektów zakwalifikowanych do październikowego głosowania w ramach Budżetu Obywatelskiego 2022 roku. Wśród nich znalazły się też do przebudowy kanalizacji deszczowych ulic. Prezydent Tadeusz Truskolaski przyznał rację, że to zadanie takie powinny być realizowane w zasadzie w ramach zadań własnych czy też Wodociągów Białostockich (prowadzą je w ostatnich dniach na Zawadach). Zaznaczył jednocześnie, że możliwości inwestycyjne zarówno miasta, jak i Wodociągów kurczą się w ostatnich latach.

- Proszę zapytać Wód Polskich, dlaczego nie zatwierdziły taryf dla Wodociągów. Z czego one mają realizować inwestycje, jak nie są zatwierdzane uzasadnione taryfy. Ze względów politycznych. To jest odpowiedź na pytanie. Pan pracuje teraz w takiej gazecie, że może pan tego nie napisze, bo już panu nie wolno. Bo jest cenzura prewencyjna - powiedział prezydent Tadeusz Truskolaski. - Praktycznie tylko w dwóch miastach zatwierdzono nowe taryfy, ale zaraz potem dyrektorzy Wód Polskich w tych miastach stracili pracę.

Okazuje się, że po trzyletnim okresie obowiązywania taryf ustalonych w 2018 roku, Wodociągi Białostockie wystąpiły w lutym 2021 r. do Wód Polskich z wnioskiem o zatwierdzenie nowych stawek za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. Jak informuje Krzysztof Kita, rzecznik Wodociągów Białostockich, uwzględniając wzrost cen energii, materiałów i innych czynników związanych z eksploatacją i utrzymaniem działalności, jak też koszty inwestycji modernizacyjno-rozwojowych, taryfa za wodę wzrosłaby:

  • w I roku taryfowym (2021/2022) o 30 groszy, w II roku taryfowym (2022/2023) o 16 groszy i w III roku taryfowym (2023/2024) o 16 groszy, natomiast taryfa za ścieki wzrosłaby w I roku taryfowym (2021/2022) o 42 grosze, w II roku taryfowym (2022/2023) o 16 groszy i w III roku taryfowym (2023/2024) o 15 groszy.

- Nowe taryfy nie uzyskały akceptacji, pomimo że są wyliczone zgodnie z prawem i arytmetyką oraz przepisowo uzasadnione. Trudno nam odpowiedzieć, dlaczego Wody Polskie odrzuciły ten wniosek - tłumaczy Krzysztof Kita. - Gdyby go przyjęto, nasze stawki nadal utrzymywałyby się na najniższym poziomie w skali kraju.

Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Białymstoku Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, potwierdza, że dyrektor RGZW w kwietniu nie zatwierdził taryfy proponowanej przez miejskiego operatora.

- Ze względu na brak weryfikacji kosztów wynikających z inwestycji modernizacyjno-rozwojowych, nieprawidłowe zaplanowanie kosztów energii elektrycznej oraz kosztów zbiorowego odprowadzania ścieków o pomniejszenie ich wysokości o koszty związane z odprowadzaniem wód opadowych - tłumaczy rzeczniczka.

Według niej Wodociągi Białostockie wnosiły o podwyżki wody dla mieszkańców o ponad 16% - z obowiązujących 3,95 zł/m3 do 4,61 zł w trzecim roku obowiązywania taryfy oraz ścieków o ponad 21% z obowiązujących 3,64 zł/m3 zł do 4,43 zł.

- Wody Polskie nie mogły zgodzić się na tak wysokie i nieuzasadnione wzrosty cen - tłumaczy Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz

Dodaje, że drugi wniosek taryfowy wpłynął do dyrektora RZGW w Białymstoku 5 maja.

- Decyzja wydana 18 czerwca również była odmowna, gdyż Wodociągi Białostockie sp. z o. o. kolejny raz nie zweryfikowały kosztów wynikających z inwestycji modernizacyjno-rozwojowych i niewłaściwie zaplanowały koszty zbiorowego odprowadzania ścieków, o pomniejszenie ich wysokości o koszty związane z odprowadzaniem wód opadowych - wyjaśnia rzeczniczka. - W drugim wniosku Wodociągi wnosiły o podwyżki wody dla mieszkańców o ponad 15% - z obowiązujących 3,95 zł/m3 do 4,57 zł w trzecim roku obowiązywania taryfy oraz ścieków o ponad 20% z obowiązujących 3,64 zł/m3 zł do 4,37 zł. W tym przypadku także Wody Polskie nie zgodziły się na tak wysokie i nieuzasadnione wzrosty cen.

Wodociągi Białostocki odwołały się do organu II instancji tj. prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

- Decyzja nie została jeszcze wydana - informuje biuro prasowe centrali Wód Polskich.

Okazuje się, że w kraju nadal trwa proces ustalania taryf za wodę i odprowadzanie ścieków nadal trwa. Według stanu na 6 września 2021 roku:

  • liczba wniosków taryfowych, które wpłynęły do Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej to: 2914
  • liczba wydanych decyzji zatwierdzających to: 1374
  • liczba wydanych decyzji negatywnych to: 933
  • liczba odmów wszczęcia postępowania lub decyzja o umorzeniu to: 194
  • liczba wniosków pozostających do weryfikacji to: 394
  • liczba odwołań do organu II instancji to: 187

- W trakcie trwania obecnego procesu taryfikacji nie nastąpiły zmiany na stanowisku dyrektora żadnego z Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej - informuje biuro prasowe Wód Polskich

Po trzynastu latach starań na rzece Nurzec oddano do użytku ...

Po publikacji naszego materiały Wodociągi Białostockie zamieściły na swojej stronie internetowej "Wyjaśnienie do artykułu":

W nawiązaniu do artykułu w Kurierze Porannym wyjaśniamy, że proponowane przez nas opłaty za wodę i ścieki w poszczególnych latach taryfowych będą zbliżone do poziomu inflacji. Pieczołowicie dbamy o interesy odbiorców – gdyby nasz wniosek został przez Wody Polskie zaakceptowany, ceny za wodę i ścieki w Białymstoku wciąż byłyby na najniższym poziomie w skali kraju. Podwyżka jest wymuszona wzrostem cen energii, paliwa, materiałów i innych składników niezbędnych w naszej działalności. Wszystkie elementy są prawidłowo ujęte w naszym wniosku taryfowym. Niezatwierdzenie go grozi m.in. wstrzymaniem inwestycji sieciowych na terenie miasta, a w perspektywie rosnących strat na naszej działalności – drastycznym jej ograniczeniem.

Po publikacji naszego materiały Wody Polskie zamieściły na swojej stronie internetowej "Wyjaśnienie do artykułu":

W związku publikacją artykułu pt. „Wody Polskie rozpatrują odwołanie Wodociągów Białostockich. Spółka wnioskuje o zgodę na podwyżkę cen wody. Inwestuje też w Zawadach”, opublikowanym na stronie internetowej: poranny.pl, dnia 10.09.2021r. informujemy, że Dyrektor RZGW w Białymstoku wydał decyzję odmowną i nie zatwierdził taryfy za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków złożony przez Wodociągi Białostockie Sp. z o.o.. Powodem jest brak weryfikacji kosztów wynikających z inwestycji modernizacyjno-rozwojowych, nieprawidłowe zaplanowanie kosztów energii elektrycznej oraz kosztów zbiorowego odprowadzania ścieków o pomniejszenie ich wysokości o koszty związane z odprowadzaniem wód opadowych.

Wodociągi Białostockie wnosiły o podwyżki wody dla mieszkańców, w pierwszym wniosku taryfowym o ponad 16% - z obowiązujących 3,95 zł/m3 do 4,61 zł w trzecim roku obowiązywania taryfy oraz ścieków o ponad 21% z obowiązujących 3,64 zł/m3 zł do 4,43 zł. Wody Polskie nie mogły zgodzić się na tak wysokie i nieuzasadnione wzrosty cen.

W drugim wniosku taryfowy Wodociągi Białostockie sp. z o. o. kolejny raz nie zweryfikowały kosztów wynikających z inwestycji modernizacyjno-rozwojowych i niewłaściwie zaplanowały koszty zbiorowego odprowadzania ścieków, o pomniejszenie ich wysokości o koszty związane z odprowadzaniem wód opadowych. Tym razem spółka wnosiła o podwyżki wody dla mieszkańców o ponad 15% - z obowiązujących 3,95 zł/m3 do 4,57 zł w trzecim roku obowiązywania taryfy oraz ścieków o ponad 20% z obowiązujących 3,64 zł/m3 zł do 4,37 zł. W tym przypadku także Wody Polskie nie zgodziły się na tak wysokie i kolejny raz nieuzasadnione wzrosty cen.

Wodociągi Białostocki sp. z o.o. złożyły odwołanie od decyzji Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Białymstoku do organu II instancji tj. Prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Postępowanie obecnie prowadzi organ II instancji.

Należy podkreślić, że zgodnie z prawem, taryfa nie może obejmować kosztów związanych z inwestycjami w rozwój kanalizacji deszczowej. Odbiorcy końcowi, czyli mieszkańcy, nie mogą być obciążani kosztami odprowadzania wód opadowych i roztopowych, w cenie taryfy, gdyż jest to wyłącznie zadanie własne gminy. Koszty związane ze spływem wód opadowych i roztopowych, nie powinny być ujmowane w cenie taryfy i przenosze na odbiorcę końcowego, czyli każdego z nas.

Woda jest niezbędna do życia, a prawo do niej zostało uznane przez Zgromadzenie Ogólne ONZ za prawo człowieka. Dostęp do wody powinien więc być łatwy i nie powinien być obwarowany wysokimi cenami. Wygórowane opłaty za wodę mogą bowiem doprowadzić do wykluczenia społecznego, gdyż część gospodarstw domowych może nie być w stanie ich ponieść. Dlatego też PGW Wody Polskie – jako ogólnopolski regulator cen za wodę i odbiór ścieków – stoi na straży niskich opłat, a tym samym interesu odbiorcy końcowego, czyli każdego z nas.

W Polsce za dostarczenie wody odpowiadają samorządy, a ceny ustalane są przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne. Zaproponowane przez przedsiębiorstwa opłaty Wody Polskie zatwierdzają jeśli są uzasadnione lub odrzucają jeśli są za wysokie, tak aby ochronić mieszkańców przed wygórowanymi rachunkami za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 września, 11:06, www.Koncerty.Bialystok.pl:

29.04.2015 r. Komisja Infrastruktury Rady Miasta Białystok - skarga Bazylego Białokoza: Białystok zmusza mieszkańców do opłaty za odcinki kanalizacji i wodociągów nie tylko na swoim terenie, ale i w pasach dróg gminnych, chociaż to miasto jako właściciel odpowiada za całą infrastrukturę na swoim terenie https://www.youtube.com/watch?v=w28VnHx0qaw Spalarnia zatruwa ujęcia wody pitnej dla Białegostoku!? „Raport NIK. Przez kilka lat woda w Białymstoku i okolicach nie była prawidłowo badana (…) nie sprawdzano, czy planowana inwestycja przebiega w obrębie lub pobliżu ujęcia wody/urządzenia wodnego, co oznacza, że nie oceniano oddziaływania na środowisko konkretnych przedsięwzięć budowlanych. Ograniczano się wyłącznie do danych przedstawionych w kartach informacyjnych przygotowanych przez wnioskodawców - inwestorów. (…) nieprawidłowości dotyczyły Wodociągów Białostockich, które nie prowadziły w latach 2013–2016 badań jakości wody w zakresie wszystkich wymaganych parametrów w ramach monitoringu przeglądowego. Kontrolerom NIK wyjaśniono, że stało się tak z powodu braku posiadania przez laboratorium należące do Wodociągów Białostockich odpowiednich urządzeń pomiarowych. Ponadto Wodociągi Białostockie nie prowadziły w latach 2013–2015 badań jakości wód powierzchniowych na ujęciu w Wasilkowie po to, by ustalić jej kategorie zgodnie z ministerialnym rozporządzeniem (…) PPIS w Białymstoku wykonał pobór prób dla każdego nadzorowanego ujęcia wody w miejscach wprowadzania do sieci. Nie badał jednak wody z ujęć, z wyjątkiem ujęcia powierzchniowego. (…)”

"browarosss12 3 tyg. temu

Tego [email protected] R kojarze z czasow, kiedy jeszcze o kononowiczu nikt nie slyszal. kiedys (ok 2004-2005 rok) na o2.pl byly komentarze pod artykulami, kazdy mozna bylo skomentowac. i pod ABSOLUTNIE KAZDYM takim artykulem byl wpis tego swira - siedzial chyba caly dzien przy komputerze niczym Slawek i pilnowal, zeby jego komentarz byl pierwszy. nazywal sie chyba "zieloni.w.pl" , a potem "slawniwegetarianie", czy jakos tak , i kazdy jego post zachecal do wegetarianizmu, rezygnacji z miesa i ekologii w taki sposob, jak to zawsze robia psychiczni eko-terrorysci. Mial nawet swoje wlasne glupawe hasla typu "wegetarianizm wzmacnia orga(ni)zm!" "weganie maja lepsze spanie", postowal to tyle razy, ze pamietam to po prawie 17 latach."

G
Gość
10 września, 14:50, Gość:

Dosyć tego draństwa jeżeli chodzi o podwyżki, wszyscy podwyższają, czy są jakieś organy które by to ukruciły. Na oślep, bo wszyscy podwyższają ceny. Co to jest, co za bezprawie. W skelpie wędliny juz prawie po 60 zł za kilogram, a rolnik ile dostawje za żywiec. Granda, rozbój w biały dzień!!!

"czy są jakieś organy które by to ukruciły" . Można ukrucać penizem , wontrobą lub jenzykiem . Można też kupić Słownik języka polskiego i przestać być proletariuszem skamlającym o socjalizm .

G
Gość
" Pan pracuje teraz w takiej gazecie, że może pan tego nie napisze, bo już panu nie wolno. Bo jest cenzura prewencyjna - powiedział prezydent Tadeusz Truskolaski. "

mózg nie brwi jak nie ma nie narysujesz !!!
G
Gość
Dosyć tego draństwa jeżeli chodzi o podwyżki, wszyscy podwyższają, czy są jakieś organy które by to ukruciły. Na oślep, bo wszyscy podwyższają ceny. Co to jest, co za bezprawie. W skelpie wędliny juz prawie po 60 zł za kilogram, a rolnik ile dostawje za żywiec. Granda, rozbój w biały dzień!!!
G
Gość
10 września, 12:42, Gość:

Podwyżka? Za co? Za to że raz w miesiącu nie mam wody?

10 września, 13:02, Gość:

Jak nie masz wody to nie placisz za jej zuzycie gimbusie !

Jakbyś podczas upałów nie mógłbyś się umyć to byś inaczej pisał. Chyba że myjesz się raz na miesiąc bo oszczędzasz wodę.

G
Gość
10 września, 12:42, Gość:

Podwyżka? Za co? Za to że raz w miesiącu nie mam wody?

10 września, 13:02, Gość:

Jak nie masz wody to nie placisz za jej zuzycie gimbusie !

Deb9ilu, gdyby nie było wody przez miesiąc, to nawet taki deb9il jak ty zorientowałby się, że coś jest nie tak i że to żadna oszczędność.

G
Gość
Tadek przestań się ośmieszasz bo zachowujesz się jak burak.Mają z czego inwestować ale zawsze takim jak ty ciągle mało.
G
Gość
10 września, 12:42, Gość:

Podwyżka? Za co? Za to że raz w miesiącu nie mam wody?

Jak nie masz wody to nie placisz za jej zuzycie gimbusie !

G
Gość
[wulgaryzm]e parasolki kupuje a mieszkańcom podwyżki za śmieci od 1listopada serwuje !
G
Gość
Niech wodociągi zajmą się wreszcie brakiem kanalizacji na osiedlu Zagórki !!!Połowa osiedla bez kanalizacji i wodociągu !!!!
G
Gość
W Białymstoku brak jest odrębnej ceny i taryfy zaopatrzenia w wodę i odprowadzenia ścieków dla mieszkańców budynków wielorodzinnych, Obowiązujący dla budynków wielorodzinnych dwustopniowy pomiar ilości wody wykazuje około 10 - procentową różnicę na niekorzyść tych gospodarstw. Dodatkowych kosztów różnicy wskazań wodomierza domowego i zbiorowego o wyższej klasie dokładności nie ponoszą odbiorcy indywidualni i jednorodzinni, rozliczający się bezpośrednio z miejską Spółką. Mimo wyższych o 10 % opłat za wodę i ścieki , mieszkańcy budynków wielorodzinnych płacą dodatkowo za wymianę i legalizację wodomierzy domowych oraz ponoszą dodatkowe koszty administracji rozliczającej wodę.
G
Gość
Podwyżka? Za co? Za to że raz w miesiącu nie mam wody?
G
Gość
złodzieje jak każdy polityk
G
Gość
10 września, 10:50, Gość:

No tak podnieść cenę wody a potem wprowadzić opłatę za śmieci zależną od zużycia wody (sic!)

politycy totalni są prości jak ich wódz, bez względu na to czy to Budka czy Tusk. Taki też mają program, POdnieść POdatki i obiecać, że nie dopuszczą PiSu do władzy bo oni podatki obniżają.

F
FederacjaZielonych.pl
10 września, 10:50, Gość:

No tak podnieść cenę wody a potem wprowadzić opłatę za śmieci zależną od zużycia wody (sic!)

Biernacki=korki=Siemens=korupcja? Z Kalinowskim chcieli by w Białymstoku cena za śmieci zależała od zużycia wody=POdwyżki jak w Warszawie? Co za złodziejska pr O PO zycja:( Opłaty za odpady według wody w Warszawie (na razie uchylone, bo sprzeczne z prawem) wychodzą miesięcznie 50 zł od 1 osoby (100 zł za 2 osoby, 150 zł za 3 osoby, 200 zł za 4 osoby itd.).Skoro to „nie metry produkują odpady”, tym bardziej litry wody:( To ma być kara za np. mycie słoików, czy pojemników do segregacji? Wystarczyłoby wprowadzić kaucje np. 1 zł przy zakupie, 2 pojemniki na odpady suche i mokre i np. wszystkie puste opakowania trafiałyby z powrotem do sklepów i recyklingu. Najlepszy system: 2 pojemniki: odpady mokre (żywnościowe, do kompostowania) i suche (pozostałe = do segregacji, odzysku). Przemieszanie śmieci powoduje ze surowce do odzysku są brudne i zniszczone. Gdyby np. była kaucja za różne opakowania jak np. butelki, ludzie odnosili by je z powrotem do sklepów np. jak puszki - dużo ludzi zbiera puszki, bo to się im opłaca (3 zł za kg). „W takiej Danii np. kupujesz piwo, Colę itp. po czym idziesz z butelką do dowolnego sklepu i tam wrzucasz butelkę do automatu, a ten nalicza Ci ile kasy masz do odbioru w kasie. Proste jak budowa cepa. Warunek jeden na opakowaniu musi być kod kreskowy, opakowanie nie może być pogniecione. I proszę znaleźć walające się puszki czy butelki. U nas jak kiedyś - czy ktoś pamięta problem butelek na mleko”. Obecnie w sklepie przyjmą od Ciebie butelkę po piwie tylko wówczas gdy kupiłeś je w danym sklepie.” Kompostowanie i segregacja jest lepsza od spalania śmieci, także jeśli chodzi o wirusy podczas epidemii (giną podczas kompostowania), a nie powoduje raka od spalania plastików!

Sygnalizacja drogowa paraliżuje Białystok - 21.02.2017: brak reakcji Maciej Biernacki (PO) przewodniczący Komisji Infrastruktury Rady Miasta Białystok https://www.youtube.com/watch?v=iWraWL_P6A8

Składam wniosek o rozpatrzenie sprawy wydatkowania około 30 mln zł dotyczącego "Zintegrowanego Systemu Sterowania Ruchem", wobec braku pozytywnych efektów poprawy płynności ruchu, a wręcz jego spowolnienie, utrudnienie (szczególnie w nocy w godzinach 22-6), brak "zielonej fali".

Ponieważ sygnalizacja drogowa w godzinach nocnych (22-6) w Białymstoku nie działa w większości skrzyżowań w sposób dynamiczny/akomodacyjny, dostosowując się do ruchu pojazdów, wymuszając nieuzasadnione oczekiwanie pojazdów na przejazd przy pustych dojazdach z innych kierunków, co powoduje hałas, emisję zanieczyszczeń oraz zmęczenie kierowców i lekceważenie znaków drogowych powodujące potencjalne niebezpieczne zachowana, przypominamy, że zadaniem sygnalizacji drogowej nie jest hamowanie i spowalnianie oraz utrudnianie ruchu, lecz poprawa płynności ruchu i zwiększenie przepustowości ulic. Każde zatrzymanie i ruszenie pojazdu pochłania ilość paliwa równoważną do przejechania około 1 km.

Przykładowo przejechanie trasy osiedle Zielone Wzgórza - poczta ul. Warszawska zajmuje w godzinach 22-6 około 10 minut około 15 minut nieuzasadnionych postojów na kolejnych pustych skrzyżowaniach o tej porze sterowanych niepotrzebnie sygnalizacją drogową, co powoduje hałas, emisję zanieczyszczeń oraz zmęczenie kierowców. Szczególnie ważne jest to przy ruchu pojazdów typu tir. W godzinach 22-6 przy małym natężeniu ruchu sprawniejsze jest wyłączenie sygnalizacji drogowej i kierowanie ruchem przy pomocy istniejących znaków drogowych określających pierwszeństwo przejazdu.

Dlatego za uzasadnione uznaje się działanie sygnalizacji drogowej dopiero przy dużym natężeniu pojazdów (1500-2000 pojazdów na godzinę) lub gdy czas oczekiwania na przejazd spowodowany ruchem pojazdów z innych kierunków przekracza 3 minuty, lub długość kolejki pojazdów oczekujących na zmianę kierunku ruchu jest większa od 10 pojazdów.

Dodaj ogłoszenie