Prezydent nie znalazł, więc zrobiła to Koalicja Obywatelska. Radni chcą przeznaczyć 23 tys. zł na butelkomat. Jeszcze w tegorocznym budżecie

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Tak wygląda krakowski butelkomat. Warunek z jego korzystanie jest jeden – butelka musi mieć widoczny kod kreskowy.
Tak wygląda krakowski butelkomat. Warunek z jego korzystanie jest jeden – butelka musi mieć widoczny kod kreskowy. Anna KaczmarzNastępne
Udostępnij:
Urządzenie ma wypłacać 10 groszy za każdą wrzuconą do niego butelkę PET. Radni Koalicji Obywatelskiej podczas posiedzenia komisji budżetu i finansów (16 maja) znaleźli 23 tys. zł na postawienie w Białymstoku butelkomatu. Dzień wcześniej pisaliśmy, że prezydent tych pieniędzy nie znalazł.

Chcemy, by butelkomat w Białymstoku jednak stanął. Znaleźliśmy właśnie 23 tys. zł. W poniedziałek zostanie to zgłoszone na sesji, jako zmiana w tegorocznym budżecie miasta - mówi przewodniczący komisji finansów i budżetu Marcin Moskwa z KO.

Dzień wcześniej pisaliśmy, że prezydent takich pieniędzy nie znalazł. Bo miasto mogłoby uzyskać od firm recyklingowych za pojedynczą butelkę PET tylko średnio 4-5 groszy. Więc, żeby wypłacać mieszkańcom po 10 groszy, musiałoby dołożyć 5-6 groszy. – Do tego doliczyć należy koszt automatu, obsługi, rozdzielenia na kolory, zbelowania, zmagazynowania i transportu, w związku z czym uzyskane efekty mogą nie równoważyć kosztów – twierdził prezydent Tadeusz Truskolaski w odpowiedzi na interpelację Jowity Chudzik i Łukasza Prokoryma.

Prezydent o butelkomacie: Prezydent: Butelkomaty w Białymstoku będą, jeśli ktoś zgłosi je do budżetu obywatelskiego. KO: I bez tego powinny być

Ta dwójka radnych KO prosiła władze, by w Białymstoku ustawić przynajmniej jeden butelkomat na plastikowe butelki. Taki jaki stanął niedawno w Krakowie. Pieniądze na wypłaty po 10 groszy - aż do wyczerpania się puli 1,5 tys. zł - wyłożył jeden z radnych i osoba prywatna. Urządzenie postawiła za darmo firma Grand Technology, która sprzedaje takie urządzenia. Ceny zaczynają się od 20 tys. zł.

Radni KO proszą o butelkomat: Butelkomaty w Białymstoku. Wkładamy plastikową butelkę i wyjmujemy 10 groszy. Władze się zastanowią [ZDJĘCIA]

Istnieje też możliwość wynajmowania takich urządzeń. – Jesteśmy otwarci na współpracę. Już ustawiła się kolejka gmin z całej Polski – mówił „Porannemu” wiceprezes firmy Marcin Reimann.

Tyle że prezydent stwierdził, że w budżecie nie ma pieniędzy na butelkomat. Stwierdził jednak, że można wziąć pod rozwagę jego ustawienie, ale w ramach budżetu obywatelskiego.

- Nie trzeba jednak będzie czekać do przyszłego roku, aż ktoś zgłosi to do BO. Chcemy, by stanął jeszcze w tym roku. Stąd proponowana zmiana w budżecie - podkreśla Marcin Moskwa.

Zobacz koniecznie: Jesteś na L4? Spodziewaj się kontroli ZUS

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-05-17T07:41:18 02:00, Gość:

Co to jest lobbing?

To działanie mające na celu wciśnięcie bzdeta w zamian za "wyrazy" wdzięczności.

Dziennie w Białymstoku zużywa się kilkadziesiąt tysięcy butelek typu PET. Butelki te są poddawane selektywnej zbiórce ale euGeniusz Moskwa potrafi wcisnąć kit.

Ten Moskwa to rzeczywiście geniusz...

G
Gość
Co to jest lobbing?

To działanie mające na celu wciśnięcie bzdeta w zamian za "wyrazy" wdzięczności.

Dziennie w Białymstoku zużywa się kilkadziesiąt tysięcy butelek typu PET. Butelki te są poddawane selektywnej zbiórce ale euGeniusz Moskwa potrafi wcisnąć kit.
Dodaj ogłoszenie