Mariusz Nahajewski były radny PiS już pracuje w ARiMR. Radna Katarzyna Siemieniuk dopiero się stara

Tomasz Mikulicz
Mariusz Nahajewski od lutego jest kierownikiem ARiMR w Białymstoku. Jego partyjna koleżanka Katarzyna Siemieniuk też chce tam pracować
Mariusz Nahajewski od lutego jest kierownikiem ARiMR w Białymstoku. Jego partyjna koleżanka Katarzyna Siemieniuk też chce tam pracować archiwum / Anatol Chomicz
Mariusz Nahajewski jest kierownikiem. Jego partyjna koleżanka Katarzyna Siemieniuk też tak chce.

Trzymajmy kciuki za Kaśkę. Jest na rozmowie kwalifikacyjnej w Łomży. Tak radni PiS mówili w kuluarach poniedziałkowej sesji rady miasta. Chodzi o radną Katarzynę Siemieniuk, która spóźniła się na obrady. Złożyła papiery na stanowisko kierownika Biura Wsparcia Inwestycyjnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Biuro podlega podlaskiemu oddziałowi ARiMR z siedzibą właśnie w Łomży. Radna Katarzyna Siemieniuk nie chciała potwierdzić, że była w poniedziałek na rozmowie.

- Sama poinformuję, jeśli podejmę gdzieś pracę - zbyła nasze pytania.

Jej obecność na rozmowie kwalifikacyjnej potwierdza jednak Beata Orzołek, dyrektorka podlaskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Informuje też, że przesłuchano sześcioro kandydatów i wkrótce zostaną ogłoszone wyniki.

Konkurs na stanowisko, o które stara się radna Siemieniuk, wymagany jest prawem. Ale na stanowisko kierownika biura powiatowego ARiMR już nie. Tę funkcję pełni od lutego Mariusz Nahajewski z PiS, radny poprzedniej kadencji. Został zatrudniony bez konkursu.

Czytaj też: Jacek Chańko, Piotr Jankowski, Mariusz Nahajewski, Janina Czyżewska i Katarzyna Siemieniuk tworzą nowy klub

Beata Orzołek twierdzi, że zatrudniła Mariusza Nahajewskiego, bo ma wykształcenie prawnicze i doświadczenie. Podkreśla, że to była jej inicjatywa i nie było żadnych nacisków ze strony ministerstwa rolnictwa, któremu szefuje podlaski poseł PiS Krzysztof Jurgiel. Dodaje, że sama jest bezpartyjna, a w ARiMR pracują ludzie o różnych poglądach politycznych, więc nie przynależność partyjna, lecz kwalifikacje mają znaczenie.

Czytaj też: Radny Mariusz Nahajewski interpeluje i myli nazwę ulicy

Mariusz Nahajewski potwierdza, że to Beata Orzołek wyszła z inicjatywą, by go zatrudnić.

- Minister Jurgiel nie miał z tym żadnego związku - mówi.

Przyznaje, że początkowo obawiał się, czy sobie poradzi. Rolnictwem zajmował się wszak już dość dawno. W 2010 roku, jeszcze jako członek PO, pracował w Wydziale Rolnictwa w Urzędzie Wojewódzkim. A bezpośrednio przed objęciem kierowniczej funkcji w ARiMR był zatrudniony w Podlaskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich.

Utrzymuje, że nie słyszał o partyjnej koleżance starającej się o pracę we wspomnianym biurze. - Wiem tylko że był konkurs - mówi.

Choć biuro podlega oddziałowi w Łomży - siedzibę ma w Białymstoku. Tam gdzie urzęduje Nahajewski. Jeśli więc radna Siemieniuk wygra konkurs, będzie dwóch kierowników w jednym budynku. Obydwoje z PiS.

- Dobra zmiana oznacza zmianę na PiS. Nic więcej. Decydują nie kwalifikacje, lecz legitymacja partyjna - komentuje sytuację poseł Robert Tyszkiewicz, szef podlaskich struktur PO. Utrzymuje, że przez osiem lat rządów PO nie było takich czystek jak te, które w ciągu zaledwie kilku miesięcy przeprowadził PiS. - Skala jest nieporównywalna. Pracę tracą ludzie z dorobkiem, zatrudniani o wiele wcześniej niż początek rządów PO, jak chociażby dyrektor Izby Celnej Mirosław Sienkiewicz - mówi.

Dr Bartosz Kuźniarz, socjolog z UwB kontruje jednak, że Platforma też obsadzała stanowiska swoimi ludźmi.

- To co za jej rządów robiło się po cichu, teraz odbywa się o wiele bardziej jawnie - mówi. Dodaje jednak, że hasło „dobra zmiana” jest dziś używane najczęściej w ironicznym kontekście. - A wiele osób naprawdę wierzyło, że w końcu logika partyjna przestanie mieć znaczenie przy obsadzaniu stanowisk. Tacy rozczarowani wyborcy nazywani są coraz częściej „sierotami dobrej zmiany” - tłumaczy socjolog.

Wideo

Komentarze 68

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kobita pracy nie dostała bo nie miała dostać - ten szum medialny był celowo i tak skonstruowany aby nagłośnić ewentualną kandydaturę Pani Siemieniuk. A to, że ta Pani nie została, to właśnie jest sukces wyborczy partii rządzącej. Kandydat na kierownika czekał i już dawno wiedział, że ten konkurs jest dla niego zwyczajną formalnością. Ludzie rozpisują się o zależnościach Pani Siemieniuk i Nahajewskiego, a to właśnie Pan Szeweluk jest dobrym znajomym Pana Nahajewskiego i przede wszystkim również posiada dobre zaplecze polityczne. Kto na własnym profilu FB pokazuje czołowych polityków ( w tym PiS) ? Poprzednicy robili to w podobny sposób to dlaczego obecnie miałoby to ulec zmianie?

P
Papryka marynowana

No i kobita roboty nie dostała.
Kierownik Tomasz Szeweluk....
Ciekawe zaiste ciekawe
ARiMR praca wynik naboru OR10/BWI/11/16

J
Jonasz

Pan Nahajewski nie pracował w Wydziale Rolnictwa tylko w Wydziale Geodezji i Rolnictwa UW. Z rolnictwem nie miał nic wspólnego, no chyba, że z rolnikami. Po co kłamać?   

p
podlasiak

Jaki szef (czytaj minister rolnictwa) tacy podwładni.

Pewnie spodziewa się wyrzucenia z rządu więc obsadza stołki znajomymi.

A co tam w stadninach p. Jurgiel? Nie wszystkie konie jeszcze padły?

O
Obserwator

Ciekawe czy ten cały szum wokół Pani Siemieniuk nie został wywołany pod typową zagrywkę polityczną. Z danych dostępnych na portalu FB wybranego kierownika wynika, że posiada on także dobre zaplecze polityczne. 

A
Anna

A ja pozwoliłam sobie napisać do Pana prezesa ARiMR kilka słów na temat tego konkursu. Ciekawe czy Pan prezes będzie na tyle wyrozumiały i odpisze. Pewne czekają na to aż sprawa przycichnie,  wtedy powołają ,,odpowiednią'' osobę. Skoro miała być dobra zmiana to warto o tym przypominać ( nie tylko w tym postępowaniu konkursowym) i żądać realizacji obietnic.

t
tito

A gdzie ta pani mieszka, czy aby nie w Krupnikach? Co ona robi w radnych miasta?

b
borys

nachajewski krutul to oblakane dzieci

 
J
Ja

Pan Nahajewski narzekał na brak dialogu z prezydentem. No teraz jest bardzo komunikatywny. Relacje z pracownikami i beneficjentami na najwyższym poziomie. Gada jak nakręcony i zawsze na temat

G
Gosc
W dniu 27.04.2016 o 19:22, Gość napisał:

Istotnie.

Wiekszosc ludzi w Radzie Miasta posiada ogromny zasob wiedzy.Pani Katarzyna tez ja posiada    ??????

G
Gosc
W dniu 28.04.2016 o 07:53, Z PIS napisał:

No takich lawirantów na miejscu PIS to ja bym bym się wystrzegał. Przecież macie swoich ludzi a nie zrzuty z PO co tu się dzieje ?

Prawda.popieram,

G
Gość
W dniu 27.04.2016 o 18:23, Gość napisał:

 siemieniuk zna się na wszystkim hahaha,ale w zasadzie....na czym?????????????ktoś wie???

Duzo obiecuje a malo robi .Oby stoleczek kolejny zaliczyc.

t
tt

ludzie ,co z wami ?! siemieniuk jeszcze nie wygrała konkursu a wy już takim jadem ...? to jak nie daj Boże wygra to  spalicie ją na stosie ???  Osądza się ludzi po czynach a nie przed . was nie dzielą poglądy polityczne tylko wstrętna zawiść i zazdrość . Juz przeliczyliście baby wypłatę chociaż jeszcze nie pracuje .... hahaha  polaczki   :)

...

Chcemy Doktora ;)

i
iwona

oj Kasia Prończuk(panieńsie) no prosze,a taka fajna koleżanka z wieżowca w dzieciństwie z ciebie byla.A teraz.......żal

Dodaj ogłoszenie