Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Centrum Warszawska 50 czyli nowe, ciekawe miejsce na społeczno-kulturalnej mapie Białegostoku. Na otwarciu były tłumy! Zobacz kto przyszedł

Urszula Śleszyńska
Urszula Śleszyńska
Anna Narel z radością witała gości
Anna Narel z radością witała gości Urszula Łobaczewska
To miejsce spotkań z dobrą energią, w jednej z najstarszych kamienic w Białymstoku. Przy ulicy Warszawskiej 50 znajdziecie ciekawe wydarzenia. Będzie tu też można wynająć przestrzeń pod własne działania i zorganizować wystawę czy koncert, albo spotkanie - nie tylko ze sztuką. W piątek (1.03) odbyło się oficjalne otwarcie, na którym nie zabrakło gości, wzruszeń i dobrych słów na dobry początek.

Centrum Warszawska 50 jest przestrzenią, którą stowarzyszenia, organizacje, artyści, czy lokalne biznesy wybrały na swoje biura do realizacji działań, rozwoju, wzajemnego wzmacniania i edukowania. To miejsce pełne dobrej energii i twórczej atmosfery. Widać, że ludziom, którzy je tworzą najzwyczajniej w świecie się chce.

To miejsce spotkania historii z przyszłością - zapewnia Anna Narel, inicjatorka powstania Centrum Warszawska 50. - Jest to jedna z najstarszym kamienic w Białymstoku, przywodząca na myśl historię. A my, którzy współtworzymy teraz to miejsce jesteśmy przyszłością, bo to my mamy wpływ na to, co się kreuje. Jesteśmy odpowiedzialni za przyszłość, więc te inicjatywy, fundacje, organizacje, które tutaj są, mają w sobie takie poczucie odpowiedzialności. Ale przede wszystkim jest to miejsce spotkania ludzi. Bo to dzięki spotkaniu powstają nowe projekty, nowe pomysły. Sama od 5 lat działam na rzecz kobiet i wiem, że najważniejsze jest właśnie spotkanie z drugim człowiekiem. I staram się stworzyć taką przestrzeń, gdzie ta forma spotkań będzie bardzo różna.

Jak dodaje Anna Narel przy Warszawskiej 50 mamy prawie 1300 m² będących przestrzenią dla stowarzyszeń, organizacji, artystów, lokalnych biznesów. Jest to też przestrzeń w której można stworzyć sobie wirtualne biuro w którym ważne jest to, że korzysta się ze społeczności.

Znajdziemy tu również sale idealne na warsztaty, szkolenia, wykłady tematyczne, wernisaże, koncerty czy sesje zdjęciowe - wymienia Narel - Ale to też przestrzeń bardzo otwarta, plastyczna - idealna by zorganizować w niej różne wydarzenia - chociażby warsztaty czy szkolenia. Znajdzie się tu miejsce i na edukację finansową, czy z zakresu przedsiębiorczości, ale też na warsztaty rozwoju osobistego czy niezapomniane koncerty i wystawy.

Książki, kwiaty i dużo dobrej energii

Podczas otwarcia goście mogli przynieść do centrum... książki lub kwiaty. I to nie tylko dlatego, żeby wypełnić to miejsce, nadać mu charakteru.

Samo stworzenie miejsca jest bardzo łatwe - zapewnia Anna Narel. - Najtrudniejsze jest stworzenie zaangażowanej społeczności. Pomyśleliśmy sobie, że roślina jest symbolem stałego podtrzymywania tego zaangażowania. Trzeba o nie dbać, żeby żyły. Tak samo trzeba dbać o społeczność tworzącą jakieś miejsce, jakąś ideę. Z kolei książka jest pewnym symbolem otwartości, pochwały wyobraźni.

Więcej informacji o wydarzeniach, które będą odbywały się przy Warszawskiej 50 można znaleźć na stronie centrum w mediach społecznościowych i już wkrótce na stronie centrumwarszawska50.pl

Idealne miejsce by tworzyć, gdzie sztuka jest na każdym kroku

Jedną z osób, która od początku wspierała całą inicjatywę, i która przy Warszawskiej 50 też znalazła miejsce dla swojej sztuki jest Joanna Czajkowska, malarka, która zajmuje obecnie piwnice obiektu, w których urządziła swoją pracownię.

Dostałam propozycję, żeby się tu pojawić, bo tworzy się fajne miejsce - wspomina Joanna Czajkowska. - Pracownię miałam co prawda w innym miejscu, ale postanowiłam przenieść ją tutaj, bo to naprawdę jest świetnie miejsce. Widzę tu duży potencjał. Zajmuję całą część piwniczną, i czuję się tutaj jak królowa! Fajnie mi się tu pracuje. Mam tutaj przestrzeń nie tylko, żeby pracować, tworzyć, ale też żeby spotkać się z klientami, czy z jakimiś osobami, z którymi mogę w jakiś sposób współdziałać.

Z odpowiedzią na pytanie czy takie miejsca są potrzebne, Joanna nie czeka nawet chwili.

Zdecydowanie! - twierdzi malarka. - Widzę tutaj moc współdziałania i z tego względu bardzo się cieszę, że się tutaj znalazłam. Bardzo cieszy mnie, że sztuka pojawia się tutaj praktycznie na każdym kroku, we wnętrzach. Myślę, że to jest bardzo ważne dla tego miejsca.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Nie tylko o niedźwiedziach, które mieszkały w minizoo w Lesznie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny