Nasza Loteria

Zaplecze Skłodowskiej 11. Drzewa padły zanim społecznicy, którzy chcieli je uratować dostali odpowiedź na pismo, które wysłali do prezydent

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Tak wygląda dziś zaplecze bloku przy ul. Skłodowskiej 11.
Tak wygląda dziś zaplecze bloku przy ul. Skłodowskiej 11. Tomasz Mikulicz
Władze miasta twierdzą, że nie dało się uratować drzew na zapleczu bloku przy ul. Skłodowskiej 11. Bo chodzi nie tylko o budowę parkingu, ale też przebudowę instalacji. Architekt Paweł Łuksza twierdzi jednak, że przejrzał projekty uzbrojenia terenu i w jego ocenie można było uratować przynajmniej kilka drzew.

Jak widać w centrum Białegostoku drzewa to intruzi. Zielony Białystok wyszedł dzisiaj z piłą... Tak, to drzewa z planowanego parkingu przy ul. Waszyngtona, o które walczyliśmy ... - taki wpis przy zdjęciu wyciętych drzew zamieściła na FB Katarzyna Sztop-Rutkowska z Inicjatywy dla Białegostoku.

Chodzi o 16 drzew, które padły na zapleczu bloku przy ul. Skłodowskiej 11. Miasto buduje tam bowiem, w ramach budżetu obywatelskiego, parking. Po tym jak napisaliśmy o tych planach, w obronie drzew stanęła wspomniana Katarzyna Sztop-Rutkowska oraz Paweł Łuksza z białostockiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. Napisali pismo do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego z prośbą o ocalenie przynajmniej części z drzew. Zanim jednak społecznicy otrzymali odpowiedź, drzewa zostały wycięte.

Czytaj też: Białystok. Do końca roku ma paść 15 drzew. Miasto buduje parking z budżetu obywatelskiego [ZDJĘCIA]

- Podejrzewam, że nasz list nie zdążył trafić w odpowiednie ręce - mówi gorzko Paweł Łuksza.

Rzeczniczka prezydenta Urszula Boublej zauważa, że urząd ma zgodnie z prawem 30 dni na odpowiedź. - Dziś (piątek, 29 listopada) taka odpowiedź została wysłana - mówi.

Dodaje, że społecznicy wysłali pismo 14 listopada, cztery godziny po otwarciu ofert przetargu na wyłonienie wykonawcy inwestycji. – Do tego momentu było 14 dni na zgłaszanie uwag i możliwe zmiany w projekcie. Mimo, tego że uwagi wpłynęły za późno urzędnicy Zarządu Mienia Komunalnego jeszcze raz przeanalizowali projekt. Okazało się, że wprowadzenie zaproponowanych rozwiązań nie było możliwe. Oprócz budowy parkingu inwestycja polega także na przebudowie instalacji, czyli pracach nawet do 4 metrów w głąb gruntu - mówi rzeczniczka.

Podkreśla, że gdyby drzewa pozostawiono, mogłyby zagrażać nie tylko sprawności instalacji, ale też bezpieczeństwu mieszkańców. – Zgodnie z propozycją mielibyśmy przyciąć korzenie jednego z drzew. Nie można było na to przystać gdyż takie drzewo przy silniejszym podmuchu wiatru mogłoby przewrócić się na zaparkowane samochody. Gdyby nie wycięto innych, nie powstałby chodnik, co także zagrażałoby bezpieczeństwu pieszych - mówi Urszula Boublej.

Czytaj też: Inicjatywa dla Białegostoku i SARP stają w obronie drzew na zapleczu Skłodowskiej 11. Prezydent dostał pismo (zdjęcia)

Według niej wszystkie inwestycje w Białymstoku są prowadzone w taki sposób, aby działo się to jak najmniejszym kosztem drzew.

- Szukamy takich rozwiązań, które pozwalają je ocielić i zrealizować inwestycję. Czasem jednak nie zawsze możemy uniknąć wycinki tak, jak w przypadku inwestycji przy ul. Waszyngtona. Udało się to przy budowie parkingu przy cmentarzu prawosławnym w Białymstoku (ul. Wysockiego/Jagiełły). Tu w pierwotnym projekcie wycięte miały zostać 173 drzewa po to, aby mogły powstać 53 miejsca parkingowe. Po zmianach zaproponowanych przez nas żadne drzewo nie zostanie wycięte i powstanie 18 miejsc. W poniedziałek (2 grudnia 2019 roku ) otwieramy oferty w tym postępowaniu - mówi urzędniczka.

Czytaj też: Drzewa przy ul. Bułgarskiej jednak zostają. Wszystkie. Prezydent zmienił zdanie po prośbach społeczników

Paweł Łuksza twierdzi, że przejrzał projekty uzbrojenia terenu na zapleczu bloku przy ul. Skłodowskiej 11 i w jego ocenie można było uratować przynajmniej kilka drzew.

- Szkoda, że projektowanie przestrzeni publicznych odbywa się z pominięciem architektów. Poza tym dobrze by było, gdyby dokumentacja projektowa upubliczniana była na etapie tworzenia koncepcji - podkreśla architekt.

Tu oglądasz: Ceny idą w górę. Co podrożeje w 2020?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pablo

Pan Architekt walczy o 5-6 drzew a obok mają wyciąć kilka ha lasu Turczyńskiego - czy tam będzie protestował? Pewnie nie bo tu chodzi o rozgłos a nie ratowanie drzew.

G
Gość

Katarzyna Sztop-Rutkowska z Inicjatywy dla Białegostoku. niech pani lepiej weźmie się do roboty do pracy udaje polityczkę

G
Gość

Swego czasu na Rynku Kościuszki też drzew i krzewów nie dało się uratować i wycięto wszystko w pień.

S
Senior

Działania magistratu pokazują gdzie mają mieszkańców

K
Koleś
1 grudnia, 14:26, Gość:

Drzewa w miejscu parkingu szkodzą środowisku. Samochód szukając wolnego miejsca którego brak krąży zatruwając powietrze. Ale to trzeba wiedzieć.

1 grudnia, 14:49, Gość:

"samochód krąży" z debilem za kierownicą a potem pakuje się pod schody klatki schodowej i zatruwa.

Gdzieś musi w końcu parkować. Jeśli drzewa zamiast w lesie i parkach na parkingach rosną .

U
UM B stok

Prezydent wie lepiej. Jest po wyborach więc gęby w kubeł bo podwyżki będą. Nie po to wydał na kampanię aby jacyś społecznicy gębę nim wycierali. Grzecznie służyć prezydentowi i kłaniać się jak idzie - to wasze prawo. a jak będzie chciał wycinać to mu nikt nie zabroni. Co to rok wyborczy ze ma być miły?

G
Gość
1 grudnia, 14:26, Gość:

Drzewa w miejscu parkingu szkodzą środowisku. Samochód szukając wolnego miejsca którego brak krąży zatruwając powietrze. Ale to trzeba wiedzieć.

"samochód krąży" z debilem za kierownicą a potem pakuje się pod schody klatki schodowej i zatruwa.

G
Gość

Drzewa w miejscu parkingu szkodzą środowisku. Samochód szukając wolnego miejsca którego brak krąży zatruwając powietrze. Ale to trzeba wiedzieć.

M
Miki

To Polska patologia z tymi drzewami. Kara za uszkodzenie drzewa jest wielokrotnie większa od uszczerbku na zdrowiu człowieka. W Niemczech obowiązuje od lat zasada że drzewa nie mogą utrudniać rozwoju gospodarczego.

D
DD
1 grudnia, 12:18, leon:

Lubimy chronic drzewa ale na cudzej działce. Miasto to nie las tutaj ważniejsza jest infrastruktura. Czas to zrozumieć. To typowo Polskie że zakompleksiony urzędnik może wydawać lub nie zezwolenia na wycinkę cudzych drzew w mieście.

A co? rurki inną drogą w 21 wieku nie umiesz puścić???

D
DD

KPINA!!! Najpierw wycinamy drzewa, z potem SZWAGIER dostaje zlecenia na ZIELONE PRZYSTANKI i inne zielone pierdoły za grubą kasę!!! Wyciąganie i marnowanie miejskiej kasy!!!

E
End

Dziękuję głosującym na wieśniaka z kapic . Mamy na co zasłużyliśmy. Amen.

G
Gość

W Polsce można sadzić własne drzewa do woli. Ale najlepiej jest utrudniać życie tym co już posadzili i to w mało odpowiednim miejscu.

l
leon

Lubimy chronic drzewa ale na cudzej działce. Miasto to nie las tutaj ważniejsza jest infrastruktura. Czas to zrozumieć. To typowo Polskie że zakompleksiony urzędnik może wydawać lub nie zezwolenia na wycinkę cudzych drzew w mieście.

G
Gość
1 grudnia, 11:02, Gość:

W internecie krąży taki wpis: "W Białymstoku pojawił sie nowy kornik "Tadzik'', zżera wszystkie drzewa, drąży kieszenie mieszkańcom". Jaki to trafne, ale kornika nikt nie POwstrzyma.

hahahaha, to jest prawda z tym kornikiem, ale on i domy POzjadał, zniszczył zabytkowe perełki, bo potrzebne sa działki dla Rogowskiego

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny