MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Róże w ogrodzie Branickich stanęły nielegalnie. Konserwator domagał się usunięcia

Andrzej Kłopotowski
Andrzej Kłopotowski
Wojciech Wojtkielewicz
Gigantyczne róże w ogrodzie Branickich stanęły bez zgody konserwatora zabytków. Dlatego domagał się ich niezwłocznego usunięcia z przestrzeni, której przywracany jest barokowy sznyt. Ostatecznie organizator Barokowych Ogrodów Sztuki wystąpił o wydanie pozwolenia. Stawiając konserwatora przed faktem dokonanym.

Róże rozstawiane były w ogrodzie Branickich przynajmniej od wtorku (11 czerwca). Montaż trwał przez kolejne dni. To kilkumetrowe konstrukcje, które pojawiły się obok rzeźb i wysadzanych roślinnością parterami bukszpanowymi. Wieczorami mają świecić. Róże postawił Dom Kultury Śródmieście w ramach imprezy Barokowe Ogrody Sztuki.

Róże w ogrodzie Branickich. Zdania są podzielone

Kwiaty od razu wzbudziły zainteresowanie białostoczan. Ci zaczęli się przy nich fotografować, ale też zaczęli o różach rozmawiać.

Dla jednych róże są kiczowate i nie powinny nigdy pojawić się w zabytkowej przestrzeni salonu ogrodowego. Przeciwnicy w komentarzach pod postem facebookowym wiceprezydenta Rafała Rudnickiego piszą:

  • Braniccy pogoniliby takich ogrodników

  • Plastikowy kicz, tandeta... Brak gustu i wyczucia

  • Koszmar w ogrodzie barokowym

  • Szkoda tylko, że te róże są sztuczne

Z kolei zwolennicy:

  • Na zdjęciach robi wrażenie, warto się wybrać by zobaczyć je w realu.

  • Proszę nie zwracać na krytykantów , wygląda to zjawiskowo, przepięknie

Internauci odkryli też, skąd róże pochodzą.

- Przecież to są śmiecie z Warszawy, z "królewskiego ogrodu światła", co zimą był dostępny w Wilanowie. (…) Ale fakt faktem, dla Białegostoku to jest atrakcja, na pewno będzie sporo spacerowiczów.

Rzeczywiście. W Wilanowie od października 2023 do marca 2024 kolejny już raz turyści mogli oglądać Królewski Ogród Światła tworzony wspólnie z marką „Rafaello” firmy Ferrero Rocher. Tam jednak ozdób było znacznie więcej i były prezentowane w sezonie zimowym, a nie wtedy, gdy cała roślinność w ogrodach wybucha kolorami i zapachami.

Konserwator domaga się usunięcia róż

Okazuje się jednak, że róże stanęły… Bez pozwolenia. I nie miało wydać go miasto, ale wojewódzki konserwator zabytków. Pałac Branickich – jako jeden z kilku najważniejszych zabytków w mieście - znajduje się pod jurysdykcją konserwatora wojewódzkiego.

Konserwator Adam Musiuk w rozmowie z nami zwracał uwagę na złamanie procedur. Dlatego też na róże już zareagował. Jeszcze w czwartek (13 czerwca) wystosował pismo do miasta w sprawie sztucznych kwiatów w ogrodzie Branickich.

- Ze względu na brak pozwolenia na ustawienie instalacji nakazuję niezwłoczne jej usuniecie – mówił nam w czwartek Adam Musiuk, wojewódzki konserwator zabytków. I jednocześnie dodawał: - Dopuszczam możliwość ustawienia instalacji, ale po dopełnieniu wszystkich formalności – kwitował.

Nie komentował natomiast estetyki róż i nie mówił, czy są ładne, czy nie.

Druga nielegalna instalacja

Róże to druga instalacja jaka stanęła w ostatnich latach na terenie ogrodów Branickich. We wrześniu 2022 roku pojawiła się tu ławeczka z polską flagą. Była to pisowska kampania realizowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego w szesnastu miastach wojewódzkich. Stanąły w nich skręcone z płyty konstrukcje w kształcie Polski, w których ustawione były ławki. Na podest prowadziło kilka stopni, a by nikt z ławki nie spadł, od frontu zawieszony był łańcuch.

Zgody na jej ustawienie nie wydała ówczesna wojewódzka konserwator zabytków Małgorzata Dajnowicz. BGK dostał jedynie zgodę Uniwersytetu Medycznego, do którego należał teren gdzie ławkę ustawiono.

Ławka zniknęła w listopadzie 2022. Kosztowała około 100 tys. zł. I wtedy włodarze Białegostoku grzmieli, że to samowolka.

Samowolka zalegalizowana

Jeszcze w czwartek (13 czerwca) zapytaliśmy urzędników z magistratu:

- Jakie kroki podejmie miasto w związku z pismem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do Prezydenta Miasta Białegostoku nakazującym usunięcie z terenu ogrodów Branickich instalacji świetlnych - róż ustawionych bez jego zgody? W piśmie WKZ pojawia się informacja o konieczności niezwłocznego usunięcia instalacji oraz dopuszczeniu możliwości ustawienia jej po dopełnieniu formalności.

To uruchomiło lawinę. W czwartek nie dostaliśmy odpowiedzi na pytanie, lecz dopiero w piątek. Ale pozwoliło zadziałać, by róże zalegalizować.

- W związku z pytaniem z dnia 13 czerwca informuję, że do Urzędu Miejskiego w Białymstoku wpłynęło pismo Adama Musiuka, Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, które zgodnie z właściwością w dniu 14 czerwca zostało przekazane do mnie, jako dyrektora Domu Kultury Śródmieście i organizatora Barokowych Ogrodów Sztuki. Informuję, że w dniu 13 czerwca złożony został wniosek o udzielenie zezwolenia na lokalizację instalacji artystycznej w alejach ogrodowych. Przedmiotowe zezwolenie zostało wydane w dniu 14 czerwca. Wyjaśniam, że wniosek został złożony choć przepisy w zakresie postępowania w takich sprawach i ich wykładnia są niejednoznaczne i wymagają doprecyzowania na poziomie ustawowym – napisał nam Wojciech Bokłago, dyrektor Domu Kultury Śródmieście w Białymstoku.

Adam Musiuk w piątek potwierdził, że pozwolenie zostało przez niego wydane.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny