Pałac Branickich. Aula Magna. Zespół Muzyki Dawnej Diletto wykonał „Acis i Galatea” G.F. Händla

(dor)
Pałac Branickich. Aula Magna. Zespół Muzyki Dawnej Diletto i soliści
Pałac Branickich. Aula Magna. Zespół Muzyki Dawnej Diletto i soliści Jerzy Doroszkiewicz
Zespół Muzyki Dawnej Diletto wraz z solistami wykonał w Auli Magna koncertową wersję opery pastoralnej „Acis i Galatea” G.F. Händla w ramach cyklu Muzyka Mistrzów Baroku.

Chór i orkiestra Zespołu Muzyki Dawnej „Diletto” pod kierownictwem Anny Moniuszko wraz z zaproszonymi solistami w Auli Magna Pałacu Branickich wykonał koncertową wersję opery Georga Friedricha Händla „Acis i Galatea”, uważanej przez historyków za najwybitniejszą operę pastoralną wszech czasów. Historię miłości nimfy Galatei do pasterza Acisa, której na drodze staje okrutny Polifem przypomnieli Dorota Szczepańska (Galatea), Karol Kozłowski (Acis), Przemysław Borys (Damon) i Przemysław Bałka (Polifem).

Mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu śpiewający basem Przemysław Bałka. Solista Krakowskiej Opery Kameralnej w cokolwiek demoniczną postać starał się tchnąć mnóstwo emocji i robił to bardzo przekonująco. Z założenia wykonania koncertowe dyrygowane przez Anne Moniuszko są statyczne i w takich okolicznościach odrobina mimiki i aktorskiego zacięcia czasem bardzo pomaga w odbiorze muzyki.

Naturę prawdziwej operowej divy demonstrowała za to od pierwszej nuty śpiewająca sopranem partie Galatei Anna Mikołajczyk. Wszechstronna solistka nadawała swojej kreacji olbrzymiego dramatyzmu zadowalając miłośników klasycznej opery. Warto przy tym pamiętać, że z powodzeniem śpiewa także dzieła współczesne czy pieśni Karola Szymanowskiego.

Obdarzony wyjątkowym tenorem Karol Kozłowski także nie stroni od nagrywania pieśni. Na zimowe wieczory warto postarać się choćby o krążek z pieśniami Schuberta nagrany przez śpiewaka z pianistką Jolantą Pawlik, prywatnie żoną i menadżerką Włodka Pawlika, polskiego laureata Grammy, a przy tym prowadzącym samodzielną karierę muzykiem klasycznym. Portfolio muzyczne Karola Kozłowskiego jest doprawdy imponujące. Był już Alfredem w Zemście nietoperza, śpiewał partię Tamina w Czarodziejskim flecie, teraz gra rolę Settembriniego w operze Pawła Mykietyna Czarodziejska Góra. W Auli Magna śpiewak był wyjątkowo skupiony na partyturze, mniejszy nacisk kładąc na elementy gry aktorskiej.

Wielkie uznanie należy się chórzystom z zespołu Diletto. Od pierwszych fraz brzmieli wyjątkowo spójnie i mocno, kiedy było trzeba - lirycznie. Marta Wróblewska i Piotr Szewczyk z powodzeniem uzupełniali wokalne popisy zaproszonych gości wśród których znalazł się też solista z naszej opery - tenor Przemysław Borys. Wśród instrumentalistów krył się propagator muzyki pop granej na oboju - Tytus Wojnowicz - w Auli Magna grający rzecz jasna na kopii historycznego instrumentu.

Cykl Muzyka Mistrzów Baroku wciąż zachwyca, a jednocześnie stanowi interesujące uzupełnienie oferty sal koncertowych przy Podleśnej i Odeskiej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie