OiFP. Dawid Runtz poprowadził orkiestrę Opery i Filharmonii Podlaskiej. Na fortepianie grał Zbigniew Raubo (zdjęcia, wideo)

(dor)
OiFP. Dawid Runtz poprowadził orkiestrę Opery i Filharmonii Podlaskiej Jerzy Doroszkiewicz
Interesujący pianista Zbigniew Raubo i jeden z najzdolniejszych dyrygentów młodego pokolenia - Dawid Runtz spotkali się 6 grudnia na scenie filharmonii przy Podleśnej.

Dawid Runtz poprowadził orkiestrę Opery i Filharmonii Podlaskiej po raz pierwszy od czasu kiedy w 2016 roku zdobył II nagrodę na VI Ogólnopolskim Konkursie Młodych Dyrygentów im. W. Lutosławskiego w Białymstoku. W tym czasie został pierwszym dyrygentem Polskiej Opery Królewskiej w Warszawie. Do Białegostoku przyjechał, by zadyrygować Koncertem fortepianowym a-moll op. 16 Edwarda Griega i VII Symfonią A-dur op. 92 Ludwiga van Beethovena.

Koncert rozpoczęły dźwięki fortepianu Zbigniewa Raubo, które właściwie weszły już do kanonu nie tylko muzyki poważnej, ale też pop kultury. Wydaje się, że Dawid Runtz w muzyce Griega podzielił się prowadzeniem wstępu właśnie z solistą, skupiając się na orkiestrze, jako instrumencie akompaniującym pianiście. Zróżnicowanie dynamiczne pozwalało zapomnieć o pewnych nieczystościach intonacyjnych instrumentów dętych.

Zbigniew Raubo starał się wydobyć z koncertowego fortepianu jak najbardziej różnorodne brzmienia, cieszył intensywnością gry, może nieco ekspresję przedkładając nad detale. Na bis zagrał mazurka Chopina.

Po nieco dłuższym antrakcie okazało się, że Dawid Runtz Symfonię A-dur Beethovena, chce przedstawić w autorskim brzmieniu. Orkiestra została usadzona na scenie nieco inaczej, tak by dialogi partii instrumentów wręcz wizualizowały się przed oczami słuchaczy. A sam dyrygent, prowadząc naszych filharmoników z pamięci, poruszał się z niemal taneczną gracją i elegancją. Dzięki temu utwór trzymał w napięciu, nawet w dość powtarzalnych partiach. Z drugiej strony - dało to możliwość autorskiej interpretacji słabszych partii owej symfonii, podkreślając unikalność wizji Dawida Runtza. I zdaje się, że z pojedynku Grieg-Beethoven, to interpretacja VII Symfonii wygrała na punkty.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Słabsze partie 7 Beethovena... Takich nie sieją

Dodaj ogłoszenie