Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 22godz.
  • 14min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Koty – musical, wizualna orgia, czy porażka sezonu? (zdjęcia)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Kadr z filmu "Koty" Toma Hoopera Universal Pictures
„Koty” - jeden z musicali wszech czasów, ten z piosenką „Memory” doczekały się własnego filmu. Wyjątkowego, pełnego oszałamiających scen – dla jednych niezwykłego, dla innych – nie do zaakceptowania.

A przecież Tom Hooper jest twórcą wybitnym. Cudowna „Dziewczyna z portretu”, porywający „Jak zostać królem” i oszałamiająca wersja „Nędzników” to jego ostatnie osiągnięcia. Czy „Koty” są równie wielkie?

Film jest stosunkowo wierny idei musicalu. Pierwsza część to głównie sceny zbiorowe – miej lub bardziej zmysłowe tańce w niezwykłych układach wykonywane przez komputerowo-ludzie hybrydy. W intrygujących kostiumach, z falującymi ogonami i poruszającymi się uszami. Może faktycznie z twarzami jak z kinder balu, tyle że z wąsami. Ale wizualnie, jeśli nie jesteśmy zaprzysięgłymi zwolennikami rosyjskiego baletu, jest na co popatrzeć.

Dla mnie akcja rusza wraz z aktem drugim. Kiedy dochodzi do spotkania Victorii z Grizabellą. Po raz pierwszy pojawia się „Memory” i wiadomo – kto musicale kocha – jest z miejsca trafiony strzałą Andrew Lloyda Webbera. A dalej jest tylko lepiej. Scenki prezentujące kolejne koty – starego Gusa z teatru, kota kolejowego, czy wreszcie Taylor Swift wprowadzająca swingującą pieśnią Macavity’ego – są trafione. Te inscenizacje to kwintesencja musicalu! A kiedy Mr. Mistoffelees musi odczarować Judi Dench, by mogła wskazać, który z kotów odrodzi się w kocim niebie, wręcz trzyma się kciuki za powodzenie. Wspierają go wszystkie futrzaki, i choć może to naiwne, jest w tym przypowieść o sile przyjaźni i wierze, która... przywraca koty do życia.

Judi Dench, z ogromnym dystansem do swojej postaci, wielką aktorką nawet w takim anturażu pozostaje. Jennifer Hudson jako Grizabella swoją wersją „Memory” łzy wyciska. Jeśli ktoś ma otwartą głowę – musi „Koty” zobaczyć. I wtedy wyrazić własną opinię. Ja się od połowy bawiłem wybornie.

Premiera filmu "Koty" w Nowym Jorku

Źródło: Associated Press

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3