Ze starych skrzynek po owocach Mariusz Płoński potrafi wyczarować piękne meble i dodatki

Urszula Śleszyńska
Mariusz Płoński potrafi wyczarować piękne meble i rzeczy użytkowe ze starych skrzynek po owocach i innych materiałach z odzysku Wojciech Wojtkielewicz
Po tym jak rolnik wypakuje skrzynki po brzegi owocami, najczęściej jabłkami, rozpoczynają one swoją drogę w daleki świat. Docierają do dzieci z przedszkola, a kiedy cały towar z nich zniknie - wpadają w ręce Mariusza Płońskiego. Ten stolarz artystyczny jest kompletnym samoukiem, a ze skrzynek po owocach (i nie tylko) potrafi wyczarować prawdziwe cudeńka.

- To jest takie trochę działanie w nurcie zero waste, ekologiczne - zapewnia Mariusz. - Nie lubię jak coś się marnuje, szczególnie, kiedy jest to dobre drewno, z którego da się jeszcze coś wyczarować.

A czarować Mariusz potrafi. Jego meble, zegary czy baryk w starej walizce cieszą oczy.

- Myślę, że jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. A tej mi nie brakuje - śmieje się mężczyzna, który w swojej firmie, ciekawie nazwanej WarsztArt jest zarówno prezesem, jak i wykonawcą, projektantem, technikiem, artystą, pomysłodawcą - wszystkie funkcje w jednym.

Czytaj też: Odnawiamy skórzane meble

Miłością do stolarstwa zapałał sześć lat temu, na poważnie zajął się tym dwa lata później. Brał materiały, które miał z odzysku, siadał w domowej pracowni i zaczynał tworzyć. Później pokazywał swoje prace znajomym, fotografował je, a zdjęcia wrzucał na portale społecznościowe. Pojawiły się pierwsze zamówienia, a Mariusz uwierzył w siebie i w to, że to co robi ma sens i może się podobać. Pasja przerodziła się w pracę, pozostając cały czas pasją.

- Często jest to po prostu impuls. Siedzę i widzę jakiś materiał, a w głowie układam sobie wszystko - mówi mężczyzna. - Często działam bez jakiegoś specjalnego projektu, spontanicznie.

Czytaj też: Luksusowy Białystok. Zobacz, ile kosztują najdroższe meble w Białymstoku

Płoński zapewnia, że najfajniejsze w tym wszystkim jest dawanie drugiego życia.

- Tak jak już wspomniałem, uwielbiam działanie w nurcie zero waste - zapewnia stolarz. - Materiał się nie marnuje. Tym bardziej, że przy pracy z drewnem nie da się przyspieszyć jego produkcji. Ono musi wyrosnąć, być sezonowane. To długotrwały proces. Kiedy biorę materiały z odzysku są dokładnie w takim momencie swojego, nazwijmy to życia, że idelanie się nadają.

Czytaj też:Te meble mają duszę

Przez lata mężczyzna stworzył około 2,5 tysiąca rzeczy - stolików, zegarów, półek, szaf i szafeczek.

**- Myślę, że to dobry wynik jak na tak małą manufakturę. I to tak naprawdę z niczego - podsumowuje.
Prace Mariusza można znaleźć na stronie

www.warsztart.com.pl

**

Wideo

Materiał oryginalny: Ze starych skrzynek po owocach Mariusz Płoński potrafi wyczarować piękne meble i dodatki - Gazeta Współczesna

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janek

Też zaczynałem od takich prostych rzeczy właśnie ze starych skrzynek czy palet. Teraz otworzyłem swój warsztat stolarski zainwestowałem w sprzęt ze strony maszynydodrewna. Dobrze że mieli opcję leasingu bo to nie są wcale takie tanie rzeczy.

Dodaj ogłoszenie