Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zapłacimy więcej za ciepło. Enea podnosi stawki o 3,7 proc. KO: Rząd musi mieć pieniądze na transfery socjalne

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Według przewodniczącego rady miasta Łukasza Prokoryma podwyżki wynikają z dwóch czynników. - Pierwszy to zwiększenie liczby członków zarządu i rady nadzorczej oraz zwiększenie pensji tych osób. A drugi wynika z coraz większych przedwyborczych transferów socjalnych rządu - mówi.
Według przewodniczącego rady miasta Łukasza Prokoryma podwyżki wynikają z dwóch czynników. - Pierwszy to zwiększenie liczby członków zarządu i rady nadzorczej oraz zwiększenie pensji tych osób. A drugi wynika z coraz większych przedwyborczych transferów socjalnych rządu - mówi. Wojciech Wojtkielewicz
Państwowa spółka Enea Ciepło podnosi taryfy - o 3,7 proc., podczas gdy ostatnia podwyżka była jedynie o 0,05 proc. KO ma nadzieję, że to nie zemsta za przegraną z miastem w sądzie. PiS zaś gani prezydenta za to, że sprzedał MPEC i władze nie mają już wpływu na ceny ciepła.

Uśredniony wzrost opłat dla wszystkich odbiorców wynosi +3,70 proc. Poprzednią zmianę cen wprowadzono 1 lutego i wyniosła ona +0,05 proc - mówi rzecznik spółki Enea Ciepło Łukasz Wróblewski.

W spółdzielniach mieszkaniowych trwają właśnie dokładne wyliczenia, o ile konkretnie wzrosną opłaty za ciepło w grzejnikach i za ciepłą wodę w kranach.


Czytaj też: Platforma Obywatelska w Białymstoku atakuje spółkę Enea Ciepło. Chodzi o zarobki prezesa i podwyżki za ciepło (zdjęcia, wideo)

- Proces taryfowania wynika z Ustawy Prawo Energetyczne, a taryfy obowiązują w określonym okresie. Przed końcem tego okresu przedsiębiorstwa są zobowiązane wystąpić z kolejnym wnioskiem do Urzędu Regulacji Energetyki o zmianę cen i stawek opłat wynikających z taryfy - podkreśla Wróblewski.

Prezes URE zatwierdził zaproponowane przez Eneę nowe taryfy. Wejdą w życie 20 września.

- Gdyby MPEC pozostał nadal spółką miejską prezydent i radni mieliby wpływ na kształtowanie cen ogrzewania i podgrzewania wody - komentuje przewodniczący PiS w radzie miasta Henryk Dębowski. - Skoro prezydent z radnymi Platformy Obywatelskiej zdecydowali o jej sprzedaży, będą musieli mieszkańcom Białegostoku wytłumaczyć, żeby się cieszyli, bo zamiast tańszego ogrzewania mają przebudowaną ul. Ciołkowskiego, czy zbudowany System Zarządzania Ruchem.

Czytaj też: PiS znów odgrzewa MPEC. Bo miasto nie podaje konkretów. Na co poszły pieniądze ze sprzedaży przedsiębiorstwa?

Według prezydenta Tadeusza Truskolaskiego sprzedaż MPEC-u była wielkim sukcesem. - Dzięki niej mogliśmy zrealizować inwestycje na ponad miliard złotych. Gdyby nie pieniądze ze sprzedaży spółki, nie mielibyśmy środków na wkłady własne do inwestycji z dofinansowaniem unijnym. Nie byłoby Trasy Niepodległości, węzła Porosły i wielu innych inwestycji - twierdzi.

Dodaje, że przyczyny sprzedaży były tylko i wyłącznie ekonomiczne. - Jesteśmy miastem średniej wielkości, a mamy najniższe ceny w Polsce ‪m.in‬. za bilety komunikacji miejskiej czy za odbiór odpadów. Żeby się rozwijać potrzebne są pieniądze. Wybrałem wariat sprzedaży i tego nie żałuję - mówi.

Czytaj też: Spółka MPEC zmieniła nazwę na Enea Ciepło. Białystok stał się jednym z centrów biznesowych Enei

Według niego radny Henryk Dębowski kpi sobie twierdząc, że to był błąd. - To przecież partia Henryka Dębowskiego w Polsce rządzi. Enea Ciepło jest spółką państwową. To rząd powinien się tłumaczyć, dlaczego białostoczanie zapłacą więcej, a nie ja - podkreśla prezydent.

- Nawet minister ma ograniczony wpływ - twierdzi Jacek Żalek, poseł Zjednoczonej Prawicy. - Przedsiębiorstwa, również te państwowe, działają w taki sposób, że muszą przynosić zyski. Gdyby to była czysto komercyjna firma, to myślę, że podwyżki byłyby jeszcze wyższe.


Czytaj też: Enea Wytwarzanie wykonała wyrok sądu. Na koncie miasta jest już ponad 34,5 mln zł z tzw. resztówki. Na co wydać te pieniądze?

Uważa, że prezydent sprzedając MPEC zarżnął kurę znoszącą złote jaja. - Gdyby spółka nadal należała do gminy, mogłaby się podzielić zyskiem z białostoczanami, a tak przekazuje je do Skarbu Państwa - podkreśla Żalek.

Według przewodniczącego rady miasta Łukasza Prokoryma podwyżki wynikają z dwóch czynników. - Pierwszy to zwiększenie liczby członków zarządu i rady nadzorczej oraz zwiększenie pensji tych osób. A drugi wynika z coraz większych przedwyborczych transferów socjalnych rządu. Powodują one, że spółki Skarbu Państwa muszą wykazywać coraz większe zyski - mówi.

Czytaj też: Apelacja oddalona. Enea Wytwarzanie ma zapłacić miastu blisko 29,5 mln zł z odsetkami. Za resztówkę ze sprzedaży MPEC-u

Ma nadzieję, że dziwna zbieżność podwyżki z wyrokiem sądu, który przyznał miastu rację w sporze o resztówkę ze sprzedaży MPEC-u (miasto dostało 34,5 mln zł z odsetkami) to tylko przypadek. - Oby nie była to zemsta spółki na władzach miasta, za którą zapłacą białostoczanie - mówi Prokorym.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny