Tykocin: Elektrownia wodna da prąd dla pół tysiąca gospodarstw

Julita Januszkiewicz
Przy jazie Góra (na zdjęciu), w pobliżu miejscowości o tej samej nazwie, powstanie elektrownia wodna. Chce ją wybudować warszawska firma MEW SA. Inwestycja będzie kosztowała 3 mln złotych. Rocznie ma produkować 1100 MWh energii.
Przy jazie Góra (na zdjęciu), w pobliżu miejscowości o tej samej nazwie, powstanie elektrownia wodna. Chce ją wybudować warszawska firma MEW SA. Inwestycja będzie kosztowała 3 mln złotych. Rocznie ma produkować 1100 MWh energii. fot. Projekt MEW SA
Udostępnij:
Elektrownia wodna powstanie koło miejscowości Góra, w gminie Tykocin.

Burmistrz Krzysztof Chlebowicz widzi w tej inwestycji same korzyści. - Zyskamy na podatkach. Będziemy też wspierać produkcję energii z odnawialnych źródeł - zaznacza burmistrz Tykocina.

Jak wyjaśnia Maciej Nadulski, dyrektor inwestycyjny w firmie MEW SA, w przyszłym tygodniu spółka złoży w tykocińskim magistracie wniosek o warunki zabudowy i decyzję środowiskową.

- Jeśli je uzyskamy, to wtedy kupimy od gminy trzy działki niezbędne na tę inwestycję - wyjaśnia.

Firma chce jak najszybciej otrzymać pozwolenie na budowę elektrowni wodnej, by inwestycja rozpoczęła się już w tym roku.

Pomysł budowy elektrowni wodnej przy jazie Góra, w pobliżu miejscowości o tej samej nazwie, narodził się przed rokiem.

- Są tu bowiem idealne warunki. Narew jest rzeką nizinną. Dzięki temu tzw. przepływ wody jest stabilny - mówi Maciej Nadulski. - To oznacza, że przez cały rok jest tu woda.

Inwestor podpisał już z prywatnym właścicielem umowę dotyczącą dzierżawy ziemi. Została ona zawarta na 30 lat, z możliwością przedłużenia na kolejne 30 lat.

Elektrownia wodna ma zajmować obszar prawie pół hektara. Powstanie też kanał o długości 150 metrów (oraz budynek i linia elektryczna). Będzie to turbina o mocy 250 kW. Elektrownia w gminie Tykocin ma rocznie produkować 1100 MWh (megawatogodzin) energii. Zasili ona w prąd około 500 gospodarstw.

Elektrownia wodna w Tykocinie będzie ekologiczna

Firma zapewnia, że tykocińska elektrownia wodna będzie oparta na najnowszych technologiach, a sama inwestycja jest ekologiczna. - Nie będzie miała ona negatywnego wpływy na środowisko naturalne - dodaje Maciej Nadulski.

Burmistrz Tykocina widzi w tej inwestycji same korzyści. Jego zdaniem, przyspieszy ona rozwój gminy.

- Do naszej kasy będą wpływać pieniądze z podatków. Rocznie wyniosą one dwa procent wartości tej budowli - podkreśla Krzysztof Chlebowicz. - No i będziemy wspierać ekologiczną produkcję energii.

Elektrownia koło Tykocina jest czwartą taką inwestycją warszawskiej firmy. Jej budowa ma kosztować 3 mln złotych.

- Będziemy się starali o unijne dofinansowanie. Ale nawet jeśli nie uda nam się go zdobyć, elektrownia i tak powstanie - zapewnia dyrektor inwestycyjny.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

N
Narwiak
W dniu 06.01.2015 o 17:31, Narwiak napisał:

 Nie bardzo rozumiem. Zgadzasz się na okłamywanie innych czy wierzysz w kłamstwa?Jaz jest wstrętną budowlą. Śp. pan Puchalski, twórca pierwszych polskich filmów przyrodniczych, pokazywanych i podziwianych na całym świecie także w kinach) na wieść o tym, ze na Narwi będą zbudowane jazy powiedział, że jego noga nie postanie na Podlasiu. Słowa dotrzymał, choć miał tu kupiony dom. Zmarł kręcąc filmy w innej części Europy.Jaz ma tylko jedną dobra cechę. Jest niedoskonały w swej niszczycielskiej roli. Zaporę można opuścić i ryby mają szanse dotrzeć do tarlisk. Tak się dzieje raz na 3-4 lata na skutek . Wędkarze wiedzą, że raz na 3-4 lata jest dobry rok, ryb jest wyraźnie więcej. To jest efekt udanego tarła umożliwionego opuszczeniem jazu 3-4 lata wcześniej. Elektrownia wodna stanie się jazem doskonałym w swej niszczycielskiej działalności. Tarła udanego nie będzie wcale.Nigdzie na świecie, nikt nie nazywa elektrowni wodnych urządzeniami ekologicznymi, bo one niszczą środowisko bardziej niż elektrownie węglowe. Z jednej tony węgla produkuje się średnio 2,2 MWh, czyli "zaoszczędzimy" dzięki tej elektrowni 500 ton węgla. Jak mała to wielkość, niech świadczy fakt, że Elektrociepłownia Białystok przy maksymalnym obciążeniu spala 700 ton na godzinę. Oszczędności dla środowiska praktycznie nie ma żadnych. Są tylko szkody. 

Taki drobiazg do uzupełnienia - Włodzimierz Puchalski umarł na Antarktydzie, przy kamerze.

N
Narwiak
W dniu 18.02.2011 o 16:04, Wiech napisał:

Nie bardzo rozumiem. Zgadzasz się na okłamywanie innych czy wierzysz w kłamstwa?Jaz jest wstrętną budowlą. Śp. pan Puchalski, twórca pierwszych polskich filmów przyrodniczych, pokazywanych i podziwianych na całym świecie także w kinach) na wieść o tym, ze na Narwi będą zbudowane jazy powiedział, że jego noga nie postanie na Podlasiu. Słowa dotrzymał, choć miał tu kupiony dom. Zmarł kręcąc filmy w innej części Europy.Jaz ma tylko jedną dobra cechę. Jest niedoskonały w swej niszczycielskiej roli. Zaporę można opuścić i ryby mają szanse dotrzeć do tarlisk. Tak się dzieje raz na 3-4 lata na skutek . Wędkarze wiedzą, że raz na 3-4 lata jest dobry rok, ryb jest wyraźnie więcej. To jest efekt udanego tarła umożliwionego opuszczeniem jazu 3-4 lata wcześniej. Elektrownia wodna stanie się jazem doskonałym w swej niszczycielskiej działalności. Tarła udanego nie będzie wcale.Nigdzie na świecie, nikt nie nazywa elektrowni wodnych urządzeniami ekologicznymi, bo one niszczą środowisko bardziej niż elektrownie węglowe. Z jednej tony węgla produkuje się średnio 2,2 MWh, czyli "zaoszczędzimy" dzięki tej elektrowni 500 ton węgla. Jak mała to wielkość, niech świadczy fakt, że Elektrociepłownia Białystok przy maksymalnym obciążeniu spala 700 ton na godzinę. Oszczędności dla środowiska praktycznie nie ma żadnych. Są tylko szkody.

D
Damo
Zapraszam wszystkich "pseudo" ekologów i kłusowników (wędkarzy) nie szkodzących środowisku na połów w okolice elektrowni Bełchatów- tam będą mieli okazję zasmakować efektów produkcji prądu w procesie spalania węgla brunatnego:) - życzę smacznego. Kolejną atrakcją dla tych pseudo zielonych powininna być kuracja inhalacyjna również w rejonie elektrowni aby "odświeżyć" im płuca i bardziej uzmysłowić co naprawdę szkodzi środowisku a co w małym stopniu oddziałuje.
k
koczisss
no to moja noga juz w Tykocinie nie postanie. A do tej pory dość regularnie zostawiałem w mieście trochę kasy bo miejsce urokliwe (jestem wędkarzem) . Przyjeżdżałem na kilka dni i wędkowałem. Teraz Pan Burmistrz będzie miał podatek od MEW-y a moje pieniądze ma w d...ie. Tak jak ja będę miał w głębokim poważaniu władzę której złotówki przesłaniają rozum !

A teraz zastawka/jaz na rzece ci nie przeszkadza?
Po wybudowaniu elektrowni nic praktycznie się nie zmieni, to co zacznie przeszkadzać, skoro teraz jest cacy?

Jak przestaniesz jeździć to przyrodzie będzie lżej, bo więcej ryb w rzece zostanie, więc nie przyjeżdżaj:)
k
krzysztof
no to moja noga juz w Tykocinie nie postanie. A do tej pory dość regularnie zostawiałem w mieście trochę kasy bo miejsce urokliwe (jestem wędkarzem) . Przyjeżdżałem na kilka dni i wędkowałem. Teraz Pan Burmistrz będzie miał podatek od MEW-y a moje pieniądze ma w d...ie. Tak jak ja będę miał w głębokim poważaniu władzę której złotówki przesłaniają rozum !
b
bartek_hydrotech
W przyszłym tygodniu składają wniosek o WZ i o wydanie decyzji środowiskowej???? Z tego co mi do wniosku o wydanie Warunków Zabudowy należy załaczyć decyzję srodowiskową/ postanowienie o braku obowiązku przeprowadzania oceny oddziaływania na środowisko..., więc jakim cudem chcą oni składać wniosek o wydanie WZ nie mając ww. decyzji środowiskowej??? Chyba Pan Maciej Nadulski się zagalopował, twierdząc, że równolegle pociągnie dwie procedury...

i tu się kolega chyba myli obie procedury z tego co wiem można rozpoczynać rownolegle. Gmina na podstawie wniosku inwestora zwraca sie do RDOŚ o wytyczne (czy musi byc raport oddzialywania na srod i inne wytyczne) i dopiero potem wydaje decyzje. We wniosu o WZ nie musi byc decyzji środowiskowej. Jesli sie myle moze ktos z gminy by sie wypowiedzial...
k
koczisss
z tego co wyczytałem to bedzie elektrownia przy jazie na oddzielnym kanale wraz z przeplawka dla ryb. dowiedzialem sie rowniez ze ryby praktycznie nie beda w stanie wplynac do turbiny (jakies kraty i bariera czy cos takiego). oznacza to, ze inwestycja w zaden sposob nie wplynie negatywnie na ryby w rzece a dzieki przeplawce ich migracja bedzie latwiejsza niz teraz... wiec chyba dobrze ze cos takiego powstaje.

Pewnie, że lepiej, ale niektóre etatowe płaczki muszą to zanegować, no bo tak:)
j
jarek
z tego co wyczytałem to bedzie elektrownia przy jazie na oddzielnym kanale wraz z przeplawka dla ryb. dowiedzialem sie rowniez ze ryby praktycznie nie beda w stanie wplynac do turbiny (jakies kraty i bariera czy cos takiego). oznacza to, ze inwestycja w zaden sposob nie wplynie negatywnie na ryby w rzece a dzieki przeplawce ich migracja bedzie latwiejsza niz teraz... wiec chyba dobrze ze cos takiego powstaje.
e
elektrowodniarz
W przyszłym tygodniu składają wniosek o WZ i o wydanie decyzji środowiskowej???? Z tego co mi do wniosku o wydanie Warunków Zabudowy należy załaczyć decyzję srodowiskową/ postanowienie o braku obowiązku przeprowadzania oceny oddziaływania na środowisko..., więc jakim cudem chcą oni składać wniosek o wydanie WZ nie mając ww. decyzji środowiskowej??? Chyba Pan Maciej Nadulski się zagalopował, twierdząc, że równolegle pociągnie dwie procedury...
s
szlem
Jak mała to wielkość, niech świadczy fakt, że Elektrociepłownia Białystok przy maksymalnym obciążeniu spala 700 ton na godzinę.
Nieprawda, ponad 10 razy mniej
k
koczisss
Nie bardzo rozumiem. Zgadzasz się na okłamywanie innych czy wierzysz w kłamstwa?

Jaz jest wstrętną budowlą.

Tak, zgadzam się, ale już tam jest i nic z tym nie można zrobić!
Słyszałeś o przepławkach?
Jeśli elektrownia zastąpi jaz i będzie wybudowana tak żeby nie szkodzić, to wybudowane będą przepławki, które pozwolą rybom migrować w większym stopniu niż to jest możliwe teraz!
Jazu nikt nie rozwali, jak jest to pozostanie. Może dobrze, ze w jego miejsce powstanie coś nowocześniejszego, a do tego pozwoli to na większą swobodę w przemieszczaniu się zwierząt?
Przy okazji będą z tego jakieś pieniądze dla gminy i prąd.
Gdyby chodziło o nowy obiekt, który miałby być wybudowany w dziewiczym terenie, to byłbym przeciwny, ale w tej sytuacji jestem za!
Obiekt już istnieje, skutecznie przegradza rzekę i jest bezużyteczny.
Albo go wyburzyć, do czego nie dopuści, bo by łąki zalewało itd., bądź go przebudować żeby do czegoś służył.
Jak będą przepławki to będzie lepsza sytuacja niż teraz.
Do tego będzie małe spiętrzenie, gdzie życie bardziej się rozwinie, pojawi się więcej ptaków, płazów, ryb.
Co do mielenia ryb, jak to niektórzy sugerują, ze coś takiego ma miejsce, są sposoby aby tego uniknąć.
k
koczisss
CO TY WIESZ O RYBACH W NARWI??? Czy słyszałeś, że są tam sumy, węgorze , sandacze , pstrągi, bolenie i jeszcze wiele innych. Jesteś tylko internetowym krzykaczem, czy byłeś choć raz w takim miejscu jak rzeka Narew w okolicach Góry i Tykocina? Uważam że NIE. Z doświadczenia powiem, że 2/3 wędkarzy z Białegostoku przyjeżdża tam z rodzinami.

Człowieku sum i pstrąg w tym samym miejscu?
Sum lubi wodę ciepłą, toleruje małe ilości tlenu, a pstrąg zimne dobrze natlenione!

Za to Ty pokazałeś jak znasz się an rybach!

Co ta elektrownia zrobi tym rybom?
Pomijając fakt, ze pstrąg nie utrzyma się w Narwi, co przegroda może zrobić rybom, które tam żyją?
Przegroda już jest a ryby jakoś żyją.

Żadna z tych ryb które wymieniłeś nie jest wędrowna oprócz węgorza, który zresztą może pokonywać pewne odcinki poza wodą w sprzyjających warunkach pogodowych.
Wpuść węgorza do stawu który znajduje się blisko jakiegoś cieku, będziesz go widział ostatni raz przy wpuszczaniu. Ucieknie do rzeki po trawie przy najbliższej nadarzającej się okazji!
W
Wiech
Zgadzam się z "koczisss".
Dróg nie budujemy, elektrowni wodnych też nie budujmy, skansen zróbmy z całego podlasia

Nie bardzo rozumiem. Zgadzasz się na okłamywanie innych czy wierzysz w kłamstwa?

Jaz jest wstrętną budowlą. Śp. pan Puchalski, twórca pierwszych polskich filmów przyrodniczych, pokazywanych i podziwianych na całym świecie także w kinach) na wieść o tym, ze na Narwi będą zbudowane jazy powiedział, że jego noga nie postanie na Podlasiu. Słowa dotrzymał, choć miał tu kupiony dom. Zmarł kręcąc filmy w innej części Europy.
Jaz ma tylko jedną dobra cechę. Jest niedoskonały w swej niszczycielskiej roli. Zaporę można opuścić i ryby mają szanse dotrzeć do tarlisk. Tak się dzieje raz na 3-4 lata na skutek . Wędkarze wiedzą, że raz na 3-4 lata jest dobry rok, ryb jest wyraźnie więcej. To jest efekt udanego tarła umożliwionego opuszczeniem jazu 3-4 lata wcześniej. Elektrownia wodna stanie się jazem doskonałym w swej niszczycielskiej działalności. Tarła udanego nie będzie wcale.
Nigdzie na świecie, nikt nie nazywa elektrowni wodnych urządzeniami ekologicznymi, bo one niszczą środowisko bardziej niż elektrownie węglowe. Z jednej tony węgla produkuje się średnio 2,2 MWh, czyli "zaoszczędzimy" dzięki tej elektrowni 500 ton węgla. Jak mała to wielkość, niech świadczy fakt, że Elektrociepłownia Białystok przy maksymalnym obciążeniu spala 700 ton na godzinę. Oszczędności dla środowiska praktycznie nie ma żadnych. Są tylko szkody.
T
TTT
Zgadzam się z "koczisss".
Dróg nie budujemy, elektrowni wodnych też nie budujmy, skansen zróbmy z całego podlasia
s
siwy
Tak biadolicie że chyba nie zostanie inna możliwość jak całkowity zakaz połowu na tej rzece co by nie stała się właśnie jałowym kanałem!!!
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie