MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ponad 300 zdjęć najlepszych fotografów prasowych zobaczyć można w Białostockim Ośrodku Kultury w ramach wystawy Grand Press Photo

Urszula Śleszyńska
Urszula Śleszyńska
Wernisaż wystawy przyciągnął wielu pasjonatów fotografii
Wernisaż wystawy przyciągnął wielu pasjonatów fotografii Urszula Łobaczewska
Pogoda nie przeszkodziła białostoczanom w dotarciu na wernisaż wystawy Grand Press Photo, którą można oglądać w Białostockim Ośrodku Kultury. W Galerii Bok zaprezentowanych jest 301 najlepszych zdjęć prasowych z ostatniej edycji konkursu. Można je oglądać do 4 lutego codziennie, w godz. 14-21. Wstęp jest bezpłatny.

Już od wielu lat przychodzę na wystawy prezentujące zdjęcia z Grand Press Photo - mówi Alina Gabrel-Kamińska, którą spotkaliśmy na poniedziałkowym wernisażu. - To fotografie świetnych reportażystów, fotoreporterów. Najczęściej przychodzę z dziećmi, którym też pokazujemy co się dzieje na świecie. Bardzo podoba mi się zdjęcie roku. Dotyka bliskiego mi tematu, wojny w Ukrainie. Sami z rodziną na początku konfliktu przyjęliśmy do siebie do domu ukraińską rodzinę. Bardzo cieszę się, że możemy w naszym mieście zobaczyć wszystkie te fotografie.

Tytuł Zdjęcia Roku otrzymała fotografia Wojciecha Grzędzińskiego (dla „The Washington Post”) przedstawiająca młodą kobietę wynoszoną przez ukraińskich ratowników z budynku mieszkalnego, zbombardowanego przez armię rosyjską. „Byłem jurorem w wielu konkursach, ale tak dobrych zdjęć z Ukrainy tam nie mieli” – stwierdził podczas obrad jury tegoroczny zwycięzca World Press Photo, Jewhen Małoletka. Wojciech Grzędziński jako pierwszy w historii Grand Press Photo wygrał główną nagrodę drugi raz z rzędu.

Na wernisażu nie zabrakło laureatów konkursu Grand Press Photo

Wśród osób które pojawiły się na wernisażu nie zabrakło pasjonatów fotografii, ale też i fotografów. Wśród nich była Agnieszka Sadowska, fotoreporterka, której zdjęcie zajęło III miejsce w kategorii People (Single). Fotografia to niezwykle poetycki, pełen światłocieni portret Julie z Rwandy. Dziewczyna ukrywała się w bagnistym lesie w Puszczy Białowieskiej w obawie przed pushbackiem na stronę białoruską. Życie uratował jej aktywista zwany Człowiekiem Lasu.

Dla mnie to był proces - mówi Agnieszka Sadowska. - Kiedy zaczęłam jeździć na granicę, to na początku nie umiałam ustalić co jest istotne, co jest ważne w tym, co fotografuję. Dopiero z czasem wyzwoliłam w sobie emocje i mój stosunek do tej sprawy dojrzał. To mi pozwoliło o wiele mądrzej decydować o kadrze i o tym, co chcę wybrać, co sfotografować (...) Czasami poświęcałam na poszczególne sytuacje dużo czasu. Fotografowałam z każdej strony, ale oczywiście z zachowaniem respektu wobec ludzi, których fotografuję (...) Ta konkretna sytuacja trwała naprawdę bardzo niedługo. Było tam więcej osób, ale to - o ile sobie przypominam - ona była jedyną dziewczyną. I rzeczywiście - była przerażona. Część osób z tej grupy była chora. Miałam sekundę albo dwie żeby wykonać to zdjęcie, kiedy światło które przyniósł ze sobą pomagający im Człowiek Lasu - Mariusz Kurnyta błysnęło na jej twarzy poprzez chaszcze.

Agnieszka Sadowska dodaje, że można pomóc zdjęciem. Ale też, twierdzi, że fotograf w różnych sytuacjach które wymagają ingerencji - może udzielić pomocy. A nawet powinien.

Oczywiście nie wszyscy się z tym zgadzają, jednak uważam, że jesteśmy na takim etapie życia i pracy, że nie stanowi dla nas problemu, kiedy odłożymy aparat i podamy wodę czy coś do jedzenia - zapewnia fotografka. - Zawsze, kiedy tam jeździłam, miałam w samochodzie na wszelki wypadek coś ciepłego, koc czy coś do jedzenia. Uważam, że nie wpływa to na zrobienie zdjęcia. To nie jest przekupstwo, a pomoc. Co więcej - były takie sytuacje, gdzie w ogóle odkładałam aparat i po prostu tam byłam.

Do obejrzenia ekspozycji zapraszają organizator konkursu Fundacja Grand Press oraz partnerzy wystawy miejskiej: miasto Białystok oraz BOK Białystok. Prezentuje ona 301 fotografii: 49 zdjęć pojedynczych, 9 fotoreportaży, 5 projektów dokumentalnych oraz 8 zdjęć pojedynczych i 3 fotoreportaże w kategorii Young Poland. Prace te trafiły do finału konkursu, w którym jury przewodniczył grecki fotograf, laureat World Press Photo – Konstantinos Tsakalidis.

Tematyka jest bardzo zróżnicowana, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, coś co do niego przemówi - dodaje Marcin Pawlukiewicz z BOK. - Warto też zatrzymać się na chwilę przy każdej z tych fotografii prasowych i przeczytać tekst, który jej towarzyszy. Być może uda nam się przyjść na wystawę raz czy drugi, zatrzymać się na chwilę i zastanowić się nad tym jaki był ubiegły rok, jaki może być obecny. I co można zmienić.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Robert EL Gendy Q&A

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny