https://poranny.pl
reklama

Kontrola NIK. Trasa Kopernikowska - inwestycja pod lupą. Prokuratura umorzyła postępowanie.

(ab)
była pod kontrolą NIK.
była pod kontrolą NIK. fot. Wojciech Oksztol
Trasa Kopernikowska: Kontrola NIK kładki dla pieszych. Inwestycja trafiła do prokuratury.

Wojewódzki konserwator zabytków nie zgodził się, by pochylnie kładki dla pieszych na Trasie Kopernikowskiej wchodziły do parku. Wobec tego miasto zbudowało je w pasie drogowym. NIK nabrał wątpliwości, czy powstały one legalnie i zawiadomił prokuraturę rejonową. Ta nie doszukała się przestępstwa.

Sprawa wyszła w trakcie kontroli przez NIK projektu drugiego etapu poprawy jakości działania transportu publicznego w Białymstoku. W dużej części był on finansowany z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej.

Generalnie jego realizację NIK ocenił pozytywnie. Jednak stwierdził, że przetarg na budowę Trasy Kopernikowskiej przeprowadzono nierzetelnie. Poszło o kładkę dla pieszych nad ulicą Zwierzyniecką.

Gdy miasto ogłaszało przetarg, to w jego warunkach zapisało budowę pochylni kładki, wychodzących na teren przyległego parku. Pomimo, że wojewódzki konserwator zabytków nie uzgodnił ich budowy.

Na wszystko jednak jest sposób. Kładkę przeprojektowano i zbudowano tak, że pochylnie znalazły się w pasie drogowym, równolegle do jezdni.
I właśnie to wytknął miastu NIK.

- Mieliśmy wątpliwości czy wybudowanie pochylni tej kładki było legalne - mówi Tomasz Ambrozik, rzecznik białostockiego oddziału NIK.

quiz

15 pytań na temat życia w PRL. Zbierzesz komplet punktów? QUIZ

1/15

Gdzie odbywał się Festiwal Piosenki Żołnierskiej?


Trasa Kopernikowska: Kontrola NIK sprawdzała kładkę

Okazuje się jednak, że ojcem pomysłu budowy pochylni kładki równoleglej jezdni jest sam wojewódzki konserwator zabytków.

- Podsunąłem to, bo widziałem takie rozwiązania w Niemczech - przyznaje Andrzej Nowakowski, wojewódzki konserwator zabytków.

Miasto tłumaczy, że postanowiło zbudować kładkę w nowym wariancie, żeby nie blokować realizacji inwestycji, dofinansowanej z unijnych funduszy.

- Zdecydowaliśmy się na to, żeby inwestycję zakończyć i rozliczyć w terminie - mówi wiceprezydent Adam Poliński. - Projektant uznał tę zmianę za nieistotne odstępstwo od projektu, zatwierdzonego w pozwoleniu na budowę.

Poliński podkreśla, że rozwiązanie, które zastosowało miasto pozwoliło zaoszczędzić 1,5 miliona złotych - o tyle zmniejszyła się wartość całego kontraktu.

Pomimo tego NIK złożył zawiadomienie do prokuratury rejonowej oraz rzecznika odpowiedzialności zawodowej w budownictwie.

- To postępowanie zostało umorzone - mówi prokurator rejonowy Wojciech Zalesko. - Nie stwierdziliśmy, że doszło do przestępstwa. Postanowienie jest prawomocne.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
war
taka kontrola i nic, wszystko to tylko nieistotna zmiana, żart, a gdzie prawo budowlane wraz z rozporządzeniami? co z pochylniami dla niepełnosprawnych?
g
gościu
ciekawe kto skontroluje "dobudowę" do budynku NIK ?
k
karol
NIK powinien skontrolować:
1. po co wywalono pieniądze ( 200 tysięcy złotych ) na wybudopwanie w ubieglym roku jednoosobowego szaletu publicznego w mało uczęszczanym przez mieszkańców miejscu - obok pływalni usytuowanej przy ul. Włókienniczej. Dlaczego tylko jednoosobowy, dlaczego w tym miejscu, dlaczego tak koszmarny projekt, dlaczego za taką kwote, jak wyglądał przetarg, kto się na tym wzbogacil,
2. kto zezwolił na usytuowanie od listopada ubiegłego roku w centrum miasta, przy ul. Włókienniczej, obok terenowego ośrodka TVP, tuż obok ścieżki rowerowej - WYSYPISKA ODPADÓW! To już drugi rok z rzędu ten skandal w tym miejscu się powtarza. Teraz syf ten straszy i śmierdzi! Kto miał takie chody w miejskim magistracie, że to sobie załatwił?!
g
gtech
to się urzędnicy napracowali! afera stulecia co najmniej, tyle znamienitych instytucji zaangażowano, tyle szczebli, komórek i departamentów...

wszyscy się ciężko napracowali, czego efektem jest wielkie ZERO, a kto za to zapłaci - ja zapłacę, pan zapłaci i pani...
J
Jerry
Ale za to NIK - owiec się wykazał. Jaki to on skrupulatny, jaki dokładny. A że osobiście nic w życiu nie wybudował, tylko zaszkodził i napsuł nerwów innym, to zupełnie odrębna sprawa. Za grosz rozsądku. Panie Boże daj mu zdrowie, bo na rozum jakby za późno.
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny