Kładka nad torami przy dworcu PKP w Białymstoku zostanie rozebrana. Termin jej demontażu został przesunięty (zdjęcia)

Adam Kupryjaniuk
Adam Kupryjaniuk
Kładka nad torami przy dworcu PKP w Białymstoku zostanie rozebrana
Kładka nad torami przy dworcu PKP w Białymstoku zostanie rozebrana Adam Kupryjaniuk
Kładki nad torami miały zostać zlikwidowane w ramach przebudowy dworca PKP w Białymstoku oraz budowy trasy Rail Baltica. Zapowiedziano to już w 2019 roku. W ich miejsce ma powstać przejście pieszo-rowerowe pod torami PKP. Jak informuje Tomasz Łotowski z wydziału prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., kładki znikną w drugiej połowie tego roku.

O demontażu kładek pisaliśmy pierwszy raz w 2019 roku.

- Planujemy, że podpisanie umowy na roboty powinno nastąpić w I kwartale 2020 roku. Po tym czasie wykonawca przystąpi do pierwszych prac - mówił w grudniu 2019 roku Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

W międzyczasie zmieniła się jednak koncepcja przebudowy okolic dworca PKP i PKS w Białymstoku. Początkowo miasto planowało wybudować tunel pod torami dla autobusów, pieszych i rowerzystów. Umożliwiałby przeprawę z ulicy Świętego Rocha na Kolejową. Jednak ze względu na zbyt wysokie koszty miasto postanowiło wykonać jedynie przejście pieszo-rowerowe pod torami PKP.

W marcu 2021 roku informowaliśmy, że pierwsza łopata ma zostać wbita na początku drugiej połowy 2021 roku.

- W czerwcu 2021 zostanie ogłoszony przetarg na wybór wykonawcy robót na budowę centrum przesiadkowego. W lipcu planowane jest rozpoczęcie robót związanych z wykonaniem przejścia pieszo-rowerowego, a w październiku z rozbudową ulic Bohaterów Monte Cassino i ul. Łomżyńskiej - wyliczała Anna Kowalska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Jednak do dziś prace nie ruszyły, a likwidacja kładek się nie rozpoczęła. Według najnowszych planów ma to zostać wykonane jeszcze w tym roku.

- Na drugie półrocze tego roku planowany jest demontaż kładek, w ich miejsce powstaną tymczasowe dojścia w poziomie szyn. PLK wybudują przejście podziemne pod torami łączące budynek dworca z nowymi peronami - mówi Tomasz Łotowski.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wycofanie się miasta z przejazdu pod torami to błąd. Wiem koszty sa duże ale później będzie trudniej coś wykonać jeśli bedą pieniądze na rozbudowę tunelu. Trzeba myśleć przyszłościowo. Do tej pory Pan Prezydent Truskolaski nieźle realizował inwestycje ale ta decyzja jest błędna.
F
FederacjaZielonych.pl
W godzinach szczytu komunikacyjnego zatłoczone autobusy tkwią w korkach, a popularność rowerów miejskich Biker świadczy o tym, że czasem szybciej poruszać można się po mieście rowerem niż autobusem komunikacji miejskiej, którego średnia prędkość na godzinę niestety często spada do np. 13 kilometrów! Z powodu braku "zielonej fali" postoje autobusu na 20-30 skrzyżowaniach na trasie z sygnalizacją świetlną trwające 1-2 minuty wydłużają podróż o np. 30 minut, marnują czas pasażerów, zwiększają zużycie paliwa (każde zatrzymanie i ruszenie to spalenie paliwa równoważne przejechaniu 1 kilometra, stąd prawie 2 krotny wzrost zużycia paliwa: z 30 litrów na 100 kilometrów w 1997 r do 60 litrów obecnie). Autobusy zamiast wozić pasażerów stoją na światłach, gdyby jeździły szybciej mogłyby przewieźć dwa razy więcej pasażerów lub można by ich używać 2 razy mniej, opłacać 2 x mniej kierowców, zużyć 2 razy mniej paliwa, zmniejszyć 2 razy wydatki na komunikację itp.

Komunikacja Miejska w Białymstoku straciła dla pasażerów zalety szybkości, wygody, taniości.

Rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie istniejącej sieci torów kolejowych do uruchomienia kursów kolei miejskiej w Białymstoku, która ze względu na niezależność od dróg, korków zapewnia bezkonkurencyjnie szybki wobec autobusów czy nawet samochodów czas jazdy pomiędzy np. skrajnymi miejscami na terenie miasta - 10 - 15 minut, ponieważ pociągi jak autobusy, samochody czy ewentualnie tramwaje nie musza stać w korkach, nie zatrzymują się na każdym skrzyżowaniu regulowanym sygnalizacją świetlną itp.

W pierwszym etapie proponujemy uruchomienie dodatkowych przejazdów kolei miejskiej z wykorzystaniem szynobusów w godzinach szczytu komunikacyjnego i największego zatłoczenia autobusów na trasie Dworzec PKP Białystok Starosielce - Dworzec PKP Białystok Główny (przyszłe centrum przesiadkowe na inne linie komunikacji miejskiej, autobusy komunikacji regionalnej, pociągi) - Dworzec PKP Białystok Fabryczny.
O
Obywatel
Tak czy siak będziemy mieli ładny dworzec PKP w Białymstoku. Czas najwyższy go wyremontować i zmienić na wzór taki jak w niektórych dużych miastach pozadaszany. Jakaś estetyka i wygląd miasta musi być.
B
Bolek
Może lepiej było by w pierwszej kolejności wybudować przejście podziemne, a potem rozbierać kładki. Wyjdzie tak, że kładki rozbiorą a na przejścia zabraknie kasy ... jak to już wcześniej bywało.
G
Gość
Zanim wybudują nowe perony z zadaszeniem, to będzie trzeba znowu coś remontować. Tempo ślamazarne, żenujące. Takie coś, to maksymalnie powinno powstawać rok i ani dnia dłużej. Męczą ludzi, pierw nic nie zmienikacym remontem dworca, a teraz tym. Ciągi komunikacyjne w każdym normalnym kraju robi się ekspresowo, a nie klepie kontrakty na czas.
G
Gość
Czas wrócić do nazwy Białystok Główny. Tylko: Białystok, brzmi prowincjonalnie.
Dodaj ogłoszenie