MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Gigantyczne oszustwo w Podlaskiem. 43-latek zainwestował w kryptowaluty. Stracił ponad 700 tysięcy złotych!

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Policja uczula, aby nie udostępniać danych służących logowaniu do rachunków bankowych, nie klikać w podejrzane linki i nie instalować aplikacji do zdalnej obsługi pulpitu
Policja uczula, aby nie udostępniać danych służących logowaniu do rachunków bankowych, nie klikać w podejrzane linki i nie instalować aplikacji do zdalnej obsługi pulpitu pixabay.com/pl
Przestępcy podawali się na konsultantów platformy inwestycyjnej. Mieszkaniec podbiałostockiej gminy Michałowo uwierzył. Chciał zarobić na giełdzie. Zgodnie z instrukcją oszustów zainstalował oprogramowania do zdalnej obsługi swojego urządzenia. I to był błąd. Stracił ponad 700 tys. zł!

Oszustwo w Podlaskiem. Chciwość gubi głównie młodych

- Nie ma szybkich zysków - podkreśla podinsp. Tomasz Krupa z podlaskiej policji.

Dodaje, że nie ma dnia, żeby w woj. podlaskim nie doszło do co najmniej kilku ataków oszustów. Ofiarami, które właśnie obietnicą pomnożenia gotówki, dają się zwieść na manowce, nie są seniorzy, a z reguły ludzie młodzi. Reklama w sieci, czy na Facebooku to na nich łatwy haczyk. Oszuści podszywają się m.in. pod wielkie koncerny paliwowe.

Czytaj też:

- Niestety skala oszustw pokazuje, jak bardzo wierzymy w to, co zauważymy w sieci, ślepo postępując tak, jak życzy sobie tego nasz rozmówca przez telefon - mimo, że nie wiemy kim jest i nie jesteśmy w stanie zweryfikować jego tożsamości - wylicza rzecznik komendy wojewódzkiej.

Tak było w przypadku 43-latka z gminy Michałowo. Jego historię - ku przestrodze - nagłośnili we wtorek (1.08) białostoccy śledczy. Ofiara po 2 miesiącach wodzenia za nos przez oszustów, sama zgłosiła się na komisariat.

"Troskliwi" konsultanci i analitycy przejęli konto pokrzywdzonego

Okazało się, że pod koniec maja na portalu społecznościowym Podlasianin obejrzał film dotyczący inwestowania na giełdzie. W opisie filmu znajdował się link, który służył do rejestracji. 43-latek kliknął. Link przekierował go na stronę internetową. Tam mężczyzna zarejestrował się.

Już następnego dnia odebrał telefon. Dzwonił mężczyzna, podawał się za konsultanta platformy inwestycyjnej.

- W trakcie rozmowy namawiał 43-latka do rozpoczęcia inwestowania, zapewniał również, że cała procedura jest bezpieczna. Aby założyć konto na platformie, mężczyzna wpłacił wymagane blisko 1000 złotych - relacjonuje sierż. sztab. Malwina Trochimczuk z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Po tym skontaktowała się z nim kolejna osoba, tym razem analityk giełdowy. Mówił ze wschodnim akcentem. Wyjaśniał, na czym miałoby polegać inwestowanie. Chodziło o kryptowaluty. A że sprzedaż i ich kupowanie wymaga wiedzy i doświadczenia, analityk zaoferował pomoc w przebrnięciu przez procedurę.

Polecił 43-latkowi zainstalowanie aplikacji do zdalnej obsługi urządzenia.

- To powinno być pierwszym sygnałem, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z oszustwem - zaznacza podinsp. Krupa.

Mieszkaniec gm. Michałowo przekazał jednak dane wraz ze zdjęciem - to, by potwierdzić adres i konto bankowe. Po tym oszust rozpoczął rzekomy obrót pieniędzmi. Zapewniał 43-latka, że aby nie było pomyłek, sam będzie wykonywał transakcje.

Farsa trwała prawie dwa miesiące

Inwestor zaufał. Po około 3 tygodniach okazało się, że na konto 43-latka została nałożona blokada. Jedynym rozwiązaniem miało być wpłacenie kolejnych pieniędzy. 43-latek założył nowy rachunek w banku i zaciągnął pożyczkę na odblokowanie konta. To nie przyniosło efektów. Przestępcy wykonywali kolejne pozorne ruchy. Cały czas zapewniali klienta, że zrobią wszystko, by odzyskać utracone pieniądze. 43-latek musiał jednak wpłacić podatek od dochodu. Na ten cel Podlasianin zapożyczył się.

Zobacz także:

Mechanizm się powtarzał. Przestępcy pobierali pieniądze z konta pokrzywdzonego i na jego dane tworzyli nowe portfele elektroniczne. Na koncie 43-latka zaczęło dochodzić do transakcji na ogromne kwoty. Fałszywy analityk twierdził, że to wszystko po to, by zwiększyć obroty.

- Bardzo często przez te konta przepuszczane są pieniądze z innych przestępczych transakcji - tłumaczy podinsp. Tomasz Krupa.

Dopiero w tym momencie 43-latek wystraszył się. Zorientował się, że padł ofiarą oszustów. Sprawę zgłosił policji, ale stracił niebagatelną kwotę ponad 700 tys. zł.

Chciała być bogata i nie pracować

W podobny sposób latem ub. roku straciła pieniądze 45-letnia białostoczanka. Przekazała oszustom dane do logowania do konta bankowego. Oszuści zaciągali na nią pożyczki i wyczyścili konto. Zabrali około 95 tys. zł. Kobieta "oprzytomniała" dopiero, kiedy kontakt z doradcami się urwał.

Wtedy 45-latka poinformowała służby.

- Powiedziała policjantom, że szukała szybkiego zarobku, bo chciała być bogata i nie pracować - opowiada sierż. sztab. Malwina Trochimczuk z białostockiej komendy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Gigantyczne oszustwo w Podlaskiem. 43-latek zainwestował w kryptowaluty. Stracił ponad 700 tysięcy złotych! - Gazeta Współczesna

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny