Białystok. W 2020 roku miasto wydało zgody na wycięcie 900 drzew. Wnioskowały o nie spółdzielnie, firmy, instytucje, parafie

OPRAC.: wal
27 kwietnia 2021 roku urzędnicy miejscy przeprowadzą oględziny, po których zdecydują czy wydadzą zgodę na usuniecie drzew rosnących przy Sienkiewicza i Poleskiej Fot. Czytelnik
902 w zeszłym roku, w tym już 256 – na wycięcie tylu drzew w Białymstoku zgodzili się miejscy urzędnicy. Usuwają je instytucje, spółdzielnie, wspólnoty, parafia, osoby prywatne, firmy. Nie tylko ze względu bezpieczeństwa czy ulice, ale i pod bloki.

- Staram się walczyć z tymi wycinkami, bo one bardzo mi nie pasują – zapewnia wiceprezydent Adam Musiuk, odpowiedzialny za ochronę środowiska.

Czytaj też: Wycięli drzewa pod budowę ulic. Teraz miasto Białystok sprzedaje drewno. Na licytacji można kupić 500 metrów przestrzennych [Zdjęcia]

Najbliższa okazja będzie już we wtorek 27 kwietnia. W samo południe odbędzie się wizja lokalna przy ul. Sienkiewicza 81. Wniosek o wycięcie rosnącego w pobliżu tego bloku drzewa złożyła Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa. Dziesięć minut później lustratorzy będą oglądać sześć drzew rosnących w pobliżu bloku przy ul. Sieniewicza 89. Wniosek o ich usunięcie także złożyła BSM.

Joanna Firlit, zastępca prezesa zarządu ds. eksploatacji Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, mówi, że spółdzielnia złożyła wniosek zgodnie z procedurą przewidzianą w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody po przeprowadzeniu wcześniejszych konsultacji z mieszkańcami.

- Bez konieczności wykonywania ekspertyzy dendrologicznej można ocenić, że drzewa wskazane do wycinki we wniosku Administracji Osiedla „Sienkiewicza” usychają bądź są niebezpiecznie pochylone z asymetryczną i niemożliwą do prawidłowego uformowania koroną - tłumaczy Joanna Firlit. - W zmieniających się stopniowo warunkach klimatycznych, przy występujących coraz częściej niebezpiecznych burzach, którym towarzyszą bardzo silne porywy wiatru, pozostawienie takich drzew stwarza realne zagrożenie dla życia oraz mienia, w tym dla ruchu drogowego odbywającego się w ich sąsiedztwie.

Z kolei Rodzina Kolejowa stara się o wydania zezwolenia na usunięcie 4 wierzb białych rosnących przy ul. Rzemieślniczej 11. W tym przypadku wizja lokalna zaplanowana jest na 6 maja. Nie są to jedyne drzewa, o których wycinkę wnioskuje spółdzielnia mieszkaniowa. Stara się też o zgodę na pozbycie się kolejnych czterech drzew, ale w trzech lokalizacjach: przy Blokowej, Scaleniowej i Konstytucji 3 Maja.

Czytaj też:

Tor Wschodzący Białystok. Mimo wypadku nie ma zgody na wycinkę drzew. Opony mają załatwić kwestię bezpieczeństwa [ZDJĘCIA]

W sumie od początku roku do 15 kwietnia Urząd Miejski w Białymstoku wydali 75 decyzji. Wnioski, oprócz spółdzielni, zgłosiły także wspólnoty mieszkaniowe, instytucje, firmy, osoby prywatne, parafie.

Urzędnicy dali zgody na usunięcie 256 drzew. Najwięcej firmom 125 i spółdzielniom 82. W przypadku 11 drzew nie zgodzili się na wycięcie. Zobowiązano wszystkich wnioskodawców do dokonania 217 nowych nasadzeń. Maksymalnie do 30 czerwca 2025r.

To statystyki za niepełny, pierwszy kwartał tego roku. W ubiegłym miasto do miasta wpłynęło 326 wniosków o wycięcie drzew. Najwięcej od spółdzielni i firm. Miejscy urzędnicy zgodzili się na usunięcie 902 drzewa. Z kolei weto postawili przy 192. Najwięcej decyzji odmownych otrzymały firmy – 68.

- Często zdarza się, że petent – przedsiębiorca uzasadnia wniosek tym, że buduje blok. Ale przecież jak kupował działkę, to wiedział, że rośnie na niej drzewo – mówi Adam Musikuk. - Niektórzy nawet uciekają się do tego, ze wycinają je nielegalnie licząc się z tym, że zapłacą nawet karę. Ale i tak to im się opłaca.

Czytaj też: Zielony Białystok? To już przeszłość. Za dużo drzew jest wycinanych. Tak twierdzą organizacje pozarządowe [ZDJĘCIA]

Zdarza się, przyznaje wiceprezydent, że miasto daje zielone światło do usunięcia drzew, ale tych małowartościowych czy owocowych, których wycinki w ogóle nie ma prawa odmówić.

- Nie możemy natomiast walczyć o drzewa, które stwarzają zagrożenie bezpieczeństwa, na przykład podczas wichury, bo są spróchniałe, czy już uszkodzone. Natomiast w miejscach, w których właściciel nie na zasadzie własnego widzimisię napiera na usunięcia drzewa, to tak łatwo nie zgadzamy się. Naprawdę musi mieć jakieś inne, mocne argumenty.

W 2020 roku wnioskodawcy, którzy dostali zgodę na wycinki drzewa, zostali w sumie zobowiązani do 449 nowych nasadzeń. Najwięcej muszą ich zrobić firmy. Mają czas do końca maja 2022 roku. Z kolei za wycięte przez nie w tym roku 125 muszą do końca czerwca 2025 nasadzić 103 nowe.

Jeśli chodzi o miejskie wycinki, to miasto Białystok nie może samo sobie wydać decyzji.

- Musimy wystąpić o zgodę do marszałka. Wynika to z uwarunkowań prawnych odnośnie ochrony środowiska. Powodują one, że miejska droga, park, las, czy lotnisko podlegają innym zasadom ą

Czytaj też: Mieszkańcy ul. Fabrycznej: Nie wycinajcie nam tej wierzby

Widać dobitnie to na przykładzie Krywlan. Przypomnijmy, że wyciętych ma być 14,5 tys. drzew, które zostały uznane za przeszkody lotnicze uniemożliwiające odblokowanie pasa na całej długości 1350 metrów.

- Wydaliśmy decyzję na wniosek, zarządzającego lotniskiem, choć w świadomości białostoczan zakorzeniło się to, że zrobiliśmy to sami dla siebie – wyjaśnia Adam Musiuk.

Sprawę wycinki drzew z Lasu Solnickiego od strony prawnej rozstrzygnie Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Czytaj też: Dedata o wycince 14,5 drzew

Ceny mieszkań w końcu w dół

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hmm 🤔

Do krzykaczy... A kto wam broni sądzić drzewa? Kupcie działki najlepiej budowlane i zasadźcie drzewa... A osoby mające własne działki same powinny decydować czy ściąć drzewo czy nie.. Często koliduje drzewo w budowie lub rozbudowie domu .. To chyba żart żeby roślina wstrzymywała i blokowała czyjeś plany życiowe..

K
Kosmitka
27 kwietnia, 10:21, Kosmitka:

Uważam, że o wycince drzew powinien decydować właściciel gruntu, a nie urząd miejski.

27 kwietnia, 12:12, Gość:

To przy blokach nie będzie żadnego drzewa

Uważam, że jeżeli większość współwłaścicieli danego bloku tak zdecyduje, to tak powinno być.

Dodatkowo powstaje pytanie, czy przy blokach w ogóle powinny być drzewa.

G
Gość

miasto największy szkodnik przyrody

G
Gość
27 kwietnia, 10:21, Kosmitka:

Uważam, że o wycince drzew powinien decydować właściciel gruntu, a nie urząd miejski.

To przy blokach nie będzie żadnego drzewa

w
www.FederacjaZielonych.pl

"Debaty" o przekrętach na pseudolotnisku na stadionie nie chcieli zorganizować, za to 3 dni po tym na tym stadionie zorganizowali targi roślin dla tysięcy osób. Jak można być takim oszustem, będąc "ekonomistą" rozpocząć inwestycję bez biznesplanu:(? Chcemy prawdziwej debaty dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców! Dlaczego tę „pseudo debatę” o „pseudo lotnisku” zorganizowano celowo w sposób uniemożliwiający udział i zabranie głosu wszystkim zainteresowanym? Na stadionie który ma ponad 22 tysiące miejsc tylko dla wybranych przez Urząd 25 a w końcu 5 osób? Zablokowano możliwość komentowania na youtube? Konstytucja Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Dlaczego takie same lotnisko w Suwałkach naprawdę działa i kosztowało 20 milionów złotych a w Białymstoku kosztowało 2 razy więcej, 40 milionów złotych? Dlaczego żadna firma nie dofinansowała budowy jak np. w Suwałkach połową potrzebnej kwoty?

ibialystok.blogspot.com/2020/09/lotnisko.html A największymi „przeszkodami lotniczymi” jest nie las Solnicki (którego 30 ha pod pozorem „lotniska” może trafić do Kościoła, na początek na cmentarz, a po 20 latach jako bardzo atrakcyjne tereny w mieście przy strefie ekonomicznej) ale Stadion Miejski i Sąd Rejonowy. Dokąd miałyby sens połączenia z Białegostoku, skoro w 2 godziny za 30 zł można być pociągiem na największym lotnisku w Polsce Warszawa Okęcie? Czy nie lepiej byłoby sprzedawać lub dzierżawić tereny lotniska dla firm, które płaciłyby podatki w Białymstoku a tak uciekają poza Białystok, a za pozyskane pieniądze wybudować na początek krótki pas w np. Topolanach koło Michałowa, gdzie jest duża rezerwa terenu Skarbu Państwa i możliwość rozbudowy pasa do wymaganej długości 2,5 km dla prawdziwego lotniska, takiej możliwości nie ma w Białymstoku, a pseudo lotnisko blokuje rozwój miasta przez ograniczenia zabudowy, strefy ograniczonego użytkowania, hałasu? Wszędzie na świecie lotniska buduje się poza miastami. Dlaczego winą za niedziałający przekręt, który nigdy nie będzie prawdziwym lotniskiem prezynadęt i Urząd Miasta próbuje obciążyć organizacje społeczne, ekologiczne i Lasy Państwowe? Już przed rozpoczęciem budowy było wiadomo że to zła decyzja, ostrzegałem przed tym przedwyborczym przekrętem na sesji Rady Miasta: https://youtu.be/Tn7vPI1P2Fo?t=3121

Ile kosztowała akcja przygotowania druku i dystrybucji „bezpłatnego biuletynu informacyjnego Urzędu Miejskiego nr 1 (1) kwiecień 2021 Bialystok.pl #OdkryjBialystok”, („Druk Agora SA www.druk.agora.pl” ”wydawca Gazety Wyborczej) czy to zarejestrowany w Sądzie tytuł prasowy? Dlaczego jest w nim nieaktualna informacja o terminie debaty: podano godzinę 12 podczas gdy na https://www.bialystok.pl/pl/wiadomosci/aktualnosci/porozmawiajmy-o-lotnisku-krywlany.html godzinę 11?

Dlaczego zdjęcie na okładce wprowadza w błąd pokazując samolot rejsowy dla kilkuset pasażerów, skoro takie samoloty nie mogą i nigdy nie będą mogły odlatywać z lotniska w Białymstoku z powodu braku możliwości przedłużenia pasa startowego do 2,5 km? Dlaczego tytuł „Jedyna szansa na lotnisko dla Białegostoku” wprowadza w błąd?

Dlaczego Urząd Miasta Białystok wbrew prawu blokuje możliwość zadawania pytań na Facebooku dla https://www.facebook.com/rafal.kosno.zielony/, nie przesyła informacji prasowych na adres FZBIALYSTOK@GMAIL.COM?

Dlaczego wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki: kradnie telefon dziennikarza, każe wykasować nagranie, niszczy sprzęt? http://ibialystok.blogspot.com/2020/05/wiceprezydent.html nagranie! https://youtu.be/iP4cJU3zGM0 Ustawa Prawo Prasowe Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

w
www.Koncerty.Bialystok.pl

Protest Rafała Kosno przeciwko wycięciu drzew na Rynku Kościuszki a w zamian wystawie o przyrodzie. http://www.youtube.com/watch?v=wCwR9IWIezU

w
www.i.Bialystok.pl

W 1996 r Rafał Kosno i Stowarzyszenie Federacja Zielonych skierowało petycję do ówczesnego Prezydenta Miasta Białystok wraz z 500 podpisami mieszkańców ulicy Lipowej domagającymi się utworzenia deptaka od Kościoła Św. Rocha do Kościoła Farnego oraz dróg rowerowych w centrum miasta. Na pocztówce z zaproszeniem na otwarcie „placu miejskiego” wyraźnie widać zdjęcie pokazujące, że przebudowa z usunięciem skweru zieleni odbyła się wbrew historycznemu kształtowi. np. https://1.bp.blogspot.com/-jHWU5gYkN7U/W3pu_tjS9vI/AAAAAAAACXE/FXdUCKmsgys0Iy9pJLMjo5RgwcAi_8SiwCLcBGAs/s1600/skwer-2.jpg a prezydent Truskolaski pomimo petycji arogancko np. jak najszybciej wyciął drzewa przy Ratuszu by spacyfikować głosy sprzeciwu i sprzedawać piwo "Zastałem po prezydencie Turze projekt przebudowy Rynku autorstwa pana Zabagły, ale musze przyznać, że nie spodziewałem się takiego społecznego oporu (...) nagle w styczniu 2007 r. przychodzą do mnie 3 osoby i przynoszą ponad 3 tysiące podpisów przeciwko tej inwestycji. Zdziwiło mnie to trochę i dlatego jeszcze tego samego dnia zwołałem spotkanie, a było to 3 tygodnie po moim zaprzysiężeniu i powiedziałem: musimy to zrobić szybko, bo jak jeszcze trochę poczekamy, to opór będzie narastał." https://www.youtube.com/watch?v=wTpUBVQWIq4

http://ibialystok.blogspot.com/2018/08/rynek-deptak-beton-zamiast-zieleni.html

Anna Godlewska „teraz nie tylko brak skwerku teraz nie daje sie tam mieszkać ,bo nocne koncerty szczególnie od wiosny ,pijaki po klatkach schodowych mimo domofonów,dewastacja.Nikt nie chce tam mieszkac a wynając tez ludzie boja sie tam mieszkać przy Suraskiej i Rynku Kościuszki.”

G
Gość

a ile prezydent wyciął lub ma zamiar wyciąć? Artykuł mający poprawić wizerunek czołowego drwala?

K
Kosmitka

Uważam, że o wycince drzew powinien decydować właściciel gruntu, a nie urząd miejski.

Dodaj ogłoszenie