Białystok. Debata na stadionie miejskim o przyszłości lotniska Krywlany. Dyskusja odbyła się bez publiczności

OPRAC.: wal
Debata o lotnisku Krywlany na stadionie miejskim w Białymstoku [14.04.2021] Dawid Gromadzki/UM Białystok
2 miliony złotych ma kosztować usunięcie 14,5 tys. drzew z Lasu Solnickiego. Bo stanowią przeszkody do korzystania z pasa startowego na całej długości 1350 metrów. Tak wynika z debaty o lotnisku na Krywlanach.

Zapowiadany od dawna "okrągły stół" między władzami miasta, społecznikami i leśnikami zaczął się od falstartu. Rano okazało się, że w debacie na stadionie miejskim nie będzie mogło uczestniczyć zakwalifikowane do niej 25 osób, które wcześniej nadesłały zgłoszenia. Do takiej masowej formy dyskusji zastrzeżenia zgłosił sanepid. Spotkanie odbyło się online.

Czytaj też:O lotnisku przy pustej widowni

- To nie będzie debata o lotnisku, ani o drzewach, ale o przyszłości Białegostoku. Czy będziemy mieli czynnik, który pobudzi rozwój czy też zaciągnięty hamulec – zagaił dyskusję prezydent Białegostoku.

I nawiązał do odpowiedzialności za miasto, którą dźwiga od prawie piętnastu lat. Przypomniał wszystkie trudne decyzje, które musiał podjąć, niekiedy przy protestach społecznych: od przebudowy Rynku Kościuszki, likwidacji bazaru przy Jurowieckiej, budowy stadionu, trasy niepodległości czy spalarni.

Przy tej ostatniej inwestycji personalnie odniósł się do prof. Tadeusza Citki, byłego rektora Politechniki Białostockiej, który stał na czele protestów.

- Jak się teraz pan czuje? Czy naprawdę ta spalarnia spowodowała uszczerbek na pana zdrowiu, pana rodziny czy pana sąsiadów? – pytał prezydent. - Myślę, że nie, bo to była odpowiedzialna decyzja.

Przypomniał też historię budowy lotniska regionalnego w województwie podlaskim.

- W perspektywie 30 lat nie ma szans na jego powstanie – podsumował prezydent dzieje tej inwestycje.

Czytaj też: Białystok. Po leśnikach teraz społecznicy złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Nie chcą wycinki drzew pod lotnisko

Dlatego według niego Białystok buduje niewielkie lotnisko lokalne.

- Szyte na miarę. O dwóch-trzech startach dziennie, jednym kierunku zagranicznym i dwóch krajowych – wyliczał Tadeusz Truskolaski. - To jedyna szansa, być nie tylko Białystok, ale cały region przestał być białą plamą na lotniczej mapie kraju.

Według niego, by było to możliwe, musi zostać odblokowany pas na całej swojej długości 1350 metrów. By tak się stało muszą zostać usunięte przeszkody lotnicze, czyli 14,5 tys. drzew z Lasu Solnickiego.

Katarzyna Sztop-Rutkowska, reprezentująca Stowarzyszenie Okolica, dygresyjnie zaczęła , odnosząc się do katalogu trudnych sytuacji z piętnastu lat, że ciężki jest los prezydenta.

- Bardzo się cieszę, że pan zaczął mówić o małym lotnisku – mówiła społeczniczka.

Według niej przeczą jednak temu materiały reklamowe magistratu.

- Bo pokazują na nim duży samolot pasażerski. Takich maszyn na Krywlanach proszę państwa nie będzie – stwierdziła Katarzyna Sztop-Rutkowska.

Czytaj też: Zielone światło do wycinki na Krywlanach

Jej zdaniem decyzja o wybudowaniu pasu była pierwszym zarówno grzechem, jak i błędem.

- Teraz to lotnisko będzie nas dużo kosztować. Z dokumentów urzędu miejskiego wynika, że 10, 20 mln, a tak naprawdę koszty będą znacznie większe.

Piotr Niewiarowski, ekspert d/s infrastruktury lotniczej, przypomniał, że lotnisko na Krywlanach zostało zaprojektowane w kodzie 3C (cyfra odpowiada, za długość pasa, litera za rozpiętość skrzydeł oraz rozstaw zewnętrznych kół podwozia). Obejmuje on lotniska, które mają długość pasa od 1200 do 1800 metrów.

- To oznacza, że może z niego korzystać Boeing 737, Embraer 170, Airbus 320 oraz Saab 2000, który był samolotem referencyjnym dla Krywlan – wyliczał Piotr Niewiarowski.

Kilka razy w czasie debaty doszło do ostrego starcia między Tadeuszem Truskolaskim i Katarzyną Sztop-Rutkowską. Tak jak przy perspektywach kompensaty strat poniesionych przez wycinkę 80 ha.

- Nie ma takiej możliwości, by je zrekompensować – mówiła społeczniczka.

- Są, proszę zajrzeć do dokumentów unijnych – odpowiadał prezydent. Obiecał, że w ciągu sześciu lat miasto zasadzi dwa razy więcej drzew niż zostanie wyciętych.

- Dobrze pan wie, że jedno drzewo dorosłe nie jest wstanie zostać zastąpione przez dwa młode - ripostowała społeczniczka.

Prezydent mocno też zaatakował Lasy Państwowe. Zarzucił im, że nie wykonują prawa lotniczego.

- Nie miały żadnych obaw, gdy wycinano drzewa na Mierzei Wiślanej czy w Puszczy Białowieskiej. A tu nagle w Białymstoku zaczęły się bać – mówił Tadeusz Truskolaski.

Czytaj też: Protest przeciwko wycince Lasu Solnickiego pod pas startowy dla Krywlan w Międzynarodowy Dzień Lasu

Adam Kwiatkowski, przedstawiciel Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, odrzucając geograficzny kontekst wypowiedzi prezydenta, powiedział, że Lasy Państwowe nie są specjalistami od ruchu lotniczego.

- Jeżeli już to na wniosek zarządcy lotniska, który wie, gdzie są takie przeszkody, możemy cokolwiek zadziałać. Takiego wniosku nie było – mówił.

Przypomniał, że po wybudowaniu budynku sądu zmieniono kierunek pierwotnego pasa startowego.

- I natrafiono na jeszcze większą przeszkodę – mówił Adam Kwiatkowski.

Dodał, że po wycince Las Solnicki przestanie być lasem.

- Las to miejsce, gdzie drzewa swobodnie mogą rosnąć. Tymczasem będziemy musieli utrzymywać skarłowaciały las, który co chwila trzeba będzie wycinać. To stoi w sprzeczności z gospodarką leśną - tłumaczył Adam Kwiatkowski.

Ryszard Ziemblicki, były szef RDLP w Białymstoku mówił, że las to nie tylko drzewostan, a także szkółki, drogi leśne.

- Jaki zagospodarować teren po wycince, to temat na inną dyskusję – mówił. - Można byłoby utworzyć nowoczesną szkółkę kontenerową, gdzie nie byłoby żadnego wysokiego drzewa. W ewidencji nadal byłby to las, który pozostałby w produkcji leśnej. Można też przeznaczyć teren po wycince do rekreacji.

Czytaj też:Białystok. Wyślij szyszkę do prezydenta. Nowa akcja obrońców Lasu Solnickiego. Walczą o zachowanie drzew przed wycinką pod lotnisko

W tym kontekście nawiązał do wtorkowej propozycji prezydenta zamiany gruntów leśnych: oddanie części jednego z lasów komunalnych za 80 hektarów przeznaczonych pod wycinkę na Krywlanach. Wtedy tym ostatnim terenem mogłoby zarządzać miasto odpowiadając za jego urządzenie.

- Pomysł zamiany gruntów jest jakimś rozwiązaniem jak ten teren dalej zagospodarować - odpowiedział Adam Kwiatkowski. - Pora przystąpić do konstruktywnych rozmów. Mieszkańcy potrzebują terenu, który by im służył do rekreacji, wypoczynku.

- Chciałem podziękować za te słowa – odpowiedział prezydent. Przyznał, że zbyt emocjonalnie odniósł się do skargi złożonej przez Lasy Państwowe do SKO i sądu administracyjnego. Mówił, że wynikało to z kontekstu, w jakim zmieniono prawo przenosząc z Urzędu Lotnictwa Cywilnego na prezydenta podjęcie decyzji o usunięciu przeszkód lotniczych.

- Zrobiono to bardzo sprytnie. Nawet mój syn, który jest posłem, zagłosował za takim rozwiązaniem, bo rozszerzało uprawnienia starostów miast na prawach powiatu – mówił prezydent. - Później się okazało, że to odium wycinki spadło na mnie, a ULC się uchylił.

Perspektywa zamiany gruntów leśnych zaniepokoiła Katarzynę Sztop-Rutkowską

- Czy to oznacza, że obszary przeznaczone pod wycinkę w momencie zamiany zostaną odlesione pod inwestycje? – pytała społeczniczka.

- Nadal będzie las - odpowiedział prezydent.

Białystok i tereny zielone - TOP 10. Wśród nich są też lasy ...

Zapewnił, że do 2025 roku miasto na lotnisko nie wyda więcej niż 30 mln

- To dziwne, bo to w dokumentach miasta mówi się nawet o 130 mln – zauważyła Katarzyna Sztop-Rutkowska.

- Ale to wersja na bogato, a my gospodaruje skromnie - ripostował prezydent.

Piotr Niewiarowski powiedział, że białostoczanie polecą na wakacje z Krywlan wtedy, gdy z pasa będzie mógł wystartować co najmniej SAAB 2000 czy Embraer 170.

- Nie jest nic wyjątkowym mieć lotnisko w 300 tys. mieście - podkreślał ekspert.

Na debatę nadesłano 56 pytań od 13 osób. Jedno z nich dotyczyło możliwości maksymalnego wydłużenia pasa startowego. Okazało się, że to 1800 metrów.

- Ale ja już takiej decyzji podejmować nie będę, bo to jest perspektywa 15 lat – mówił prezydent

Zapowiedział, że usunięcie obecnych przeszkód lotniczych będzie kosztowało 2 mln zł.

Czytaj też:Krywlany. Kolejni mieszkańcy sprzeciwiają się wycince drzew z Lasu Solnickiego pod lotnisko. Tym razem z gminy Juchnowiec Kościelny

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Może Pan Prezydent zapyta się o zdanie mieszkańców Dojlid Olmont oraz Nowego Miasta. Pas startowy ok 3km od pierwszych domów to jakiś żart. Aktualnie latające samoloty "sportowe" są poważnie uciążliwe czasami z samego rana latają i hałasują. Uruchomienie pasa spowoduje znaczący ruch lotniczy tuż nad głowami wielu tysięcy ludzi. Całe szczęście że ten las jest pretekstem ku temu aby wstrzymać tą chorą decyzję.

G
Gość
15 kwietnia, 09:54, www.i.Bialystok.pl:

Jak zwykle gdy pojawia się problem wychodzi niekompetencja, czy to śnieg, smog, czy zatapianie ulic w mieście, brak dotacji z UE=bankructwo.

Czemu bankrut Tur=Tusk=olaski nie POda się do dymisji? Jego wojna z rządem szkodzi mieszkańcom! Tur=Tusk=olaski: nieprawidłowości, łamanie prawa, oszustwa, kłamstwa od lat? Skończyły się dotacje z Unii Europejskiej i okazuje się że zostały rozkradzione na absurdalne deficytowe przedsięwzięcia, na których utrzymanie brak teraz pieniędzy. Przykłady w Białymstoku: rakotwórcza spalarnia śmieci zamiast recyklingu, stadion z dachem grożącym zawaleniem, pseudoobwodnice w mieście zamiast poza miastem, pseudolotnisko bez możliwości przedłużenia pasa startowego do wymaganych 2,5 km. Firmy uciekają poza miasto z powodu korupcji, inne miasta stać na bezpłatna komunikację a Białystok bez kolei miejskiej możliwej do uruchomienia od jutra staje się zakorkowaną nekropolia zamiast metropolią, z wiceprezydentem zatrudnionym z firmie za rzecz której przetargi rozstrzygał. Do tego sfałszowane wybory na prezydenta i dający poczucie bezkarności mafijny układ władzy z policją, sądami i prokuraturą.

lotnisko w mieście zamiast poza miastem, a co się z tym wiąże bez możliwości rozbudowy np. przedłużenia zbyt krótkiego pasa startowego,

pseudoobwodnice w mieście zamiast poza miastem

firmy uciekają z Białegostoku poza miasto

zakup autobusów miejskich z silnikami diesla zamiast np. na gaz lub na prąd o co wnioskuje od wielu lat, co od 2004 r roku spowodowało około 200 mln zł strat

brak utworzenia kolei miejskiej

wykorzystywanie stanowiska prezydenta do np. spraw uniwersytetu w Białymstoku – miejsca pracy prezydenta

działanie spalarni śmieci zamiast ich recyklingu

rowery miejskie kosztujące w przeliczeniu ponad 13 000 zł za sztukę

Jak widać gdy kończą się pieniądze z Unii Europejskiej Białystok nie jest moim zdaniem miastem sprawnie i gospodarnie zarządzanym, porównując do innych miast jak np. Olsztyn, który w tym samym czasie zbudował sieć linii tramwajowych, ma prawdziwe lotnisko czy np. jak Lublin, Rzeszów.

Nawet mniejsze miasta mają np. bezpłatną komunikację dla mieszkańców np. Bielsk Podlaski."

ustawianie ekranów akustycznych zamiast przy np. torze wschodzący Białystok w sposób odcinający dojazd do firm np. przy ul. Wiklinowej 10

~ślązak~

Napisano 13 grudzień 2012 - 09:17

ku....a ten . tyle wkleja, faktycznie tego nie widać, nie możecie go zablokować?

Szczerze mówiąc czytałem dużo w tym temacie. Faktycznie ten gościu to cep. Piszę z Polski, u nas takie ścierwo nie srało by na forum. Zresztą w naszym mieście byłby zaganiany jak szczur."

G
Gość

Jaka logika kieruje "społecznikami", którzy twierdzą, że dwa drzewa nie są w stanie zastąpić jednego?

G
Gość

Wycinac, budowac i nie patrzec na opinie potomkow ciemnogrodu i kultury zasciankowej.

G
Gość

Kury szczać prowadzać a nie za lotnisko się brać !

G
Gość

może doczekam się momentu kiedy nieudacznika twz. prezydenta Truskolaskiego wywiozą na taczkach a w przyszłości rozliczą finansowo za bzdurne decyzje.

w
www.Koncerty.Bialystok.pl

Jak można być takim oszustem, będąc "ekonomistą" rozpocząć inwestycję bez biznesplanu:(? Chcemy prawdziwej debaty dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców! Dlaczego tę „pseudo debatę” o „pseudo lotnisku” zorganizowano celowo w sposób uniemożliwiający udział i zabranie głosu wszystkim zainteresowanym? Na stadionie który ma ponad 22 tysiące miejsc tylko dla wybranych przez Urząd 25 a w końcu 5 osób? Zablokowano możliwość komentowania na youtube? Konstytucja Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Dlaczego takie same lotnisko w Suwałkach naprawdę działa i kosztowało 20 milionów złotych a w Białymstoku kosztowało 2 razy więcej, 40 milionów złotych? Dlaczego żadna firma nie dofinansowała budowy jak np. w Suwałkach połową potrzebnej kwoty?

ibialystok.blogspot.com/2020/09/lotnisko.html A największymi „przeszkodami lotniczymi” jest nie las Solnicki (którego 30 ha pod pozorem „lotniska” może trafić do Kościoła, na początek na cmentarz, a po 20 latach jako bardzo atrakcyjne tereny w mieście przy strefie ekonomicznej) ale Stadion Miejski i Sąd Rejonowy. Dokąd miałyby sens połączenia z Białegostoku, skoro w 2 godziny za 30 zł można być pociągiem na największym lotnisku w Polsce Warszawa Okęcie? Czy nie lepiej byłoby sprzedawać lub dzierżawić tereny lotniska dla firm, które płaciłyby podatki w Białymstoku a tak uciekają poza Białystok, a za pozyskane pieniądze wybudować na początek krótki pas w np. Topolanach koło Michałowa, gdzie jest duża rezerwa terenu Skarbu Państwa i możliwość rozbudowy pasa do wymaganej długości 2,5 km dla prawdziwego lotniska, takiej możliwości nie ma w Białymstoku, a pseudo lotnisko blokuje rozwój miasta przez ograniczenia zabudowy, strefy ograniczonego użytkowania, hałasu? Wszędzie na świecie lotniska buduje się poza miastami. Dlaczego winą za niedziałający przekręt, który nigdy nie będzie prawdziwym lotniskiem prezynadęt i Urząd Miasta próbuje obciążyć organizacje społeczne, ekologiczne i Lasy Państwowe? Już przed rozpoczęciem budowy było wiadomo że to zła decyzja, ostrzegałem przed tym przedwyborczym przekrętem na sesji Rady Miasta: https://youtu.be/Tn7vPI1P2Fo?t=3121

Ile kosztowała akcja przygotowania druku i dystrybucji „bezpłatnego biuletynu informacyjnego Urzędu Miejskiego nr 1 (1) kwiecień 2021 Bialystok.pl #OdkryjBialystok”, („Druk Agora SA www.druk.agora.pl” ”wydawca Gazety Wyborczej) czy to zarejestrowany w Sądzie tytuł prasowy? Dlaczego jest w nim nieaktualna informacja o terminie debaty: podano godzinę 12 podczas gdy na https://www.bialystok.pl/pl/wiadomosci/aktualnosci/porozmawiajmy-o-lotnisku-krywlany.html godzinę 11?

Dlaczego zdjęcie na okładce wprowadza w błąd pokazując samolot rejsowy dla kilkuset pasażerów, skoro takie samoloty nie mogą i nigdy nie będą mogły odlatywać z lotniska w Białymstoku z powodu braku możliwości przedłużenia pasa startowego do 2,5 km? Dlaczego tytuł „Jedyna szansa na lotnisko dla Białegostoku” wprowadza w błąd?

Dlaczego Urząd Miasta Białystok wbrew prawu blokuje możliwość zadawania pytań na Facebooku dla https://www.facebook.com/rafal.kosno.zielony/, nie przesyła informacji prasowych na adres FZBIALYSTOK@GMAIL.COM?

Dlaczego wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki: kradnie telefon dziennikarza, każe wykasować nagranie, niszczy sprzęt? http://ibialystok.blogspot.com/2020/05/wiceprezydent.html nagranie! https://youtu.be/iP4cJU3zGM0 Ustawa Prawo Prasowe Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 44. 1. Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową – podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności

w
www.i.Bialystok.pl

Jak zwykle gdy pojawia się problem wychodzi niekompetencja, czy to śnieg, smog, czy zatapianie ulic w mieście, brak dotacji z UE=bankructwo.

Czemu bankrut Tur=Tusk=olaski nie POda się do dymisji? Jego wojna z rządem szkodzi mieszkańcom! Tur=Tusk=olaski: nieprawidłowości, łamanie prawa, oszustwa, kłamstwa od lat? Skończyły się dotacje z Unii Europejskiej i okazuje się że zostały rozkradzione na absurdalne deficytowe przedsięwzięcia, na których utrzymanie brak teraz pieniędzy. Przykłady w Białymstoku: rakotwórcza spalarnia śmieci zamiast recyklingu, stadion z dachem grożącym zawaleniem, pseudoobwodnice w mieście zamiast poza miastem, pseudolotnisko bez możliwości przedłużenia pasa startowego do wymaganych 2,5 km. Firmy uciekają poza miasto z powodu korupcji, inne miasta stać na bezpłatna komunikację a Białystok bez kolei miejskiej możliwej do uruchomienia od jutra staje się zakorkowaną nekropolia zamiast metropolią, z wiceprezydentem zatrudnionym z firmie za rzecz której przetargi rozstrzygał. Do tego sfałszowane wybory na prezydenta i dający poczucie bezkarności mafijny układ władzy z policją, sądami i prokuraturą.

lotnisko w mieście zamiast poza miastem, a co się z tym wiąże bez możliwości rozbudowy np. przedłużenia zbyt krótkiego pasa startowego,

pseudoobwodnice w mieście zamiast poza miastem

firmy uciekają z Białegostoku poza miasto

zakup autobusów miejskich z silnikami diesla zamiast np. na gaz lub na prąd o co wnioskuje od wielu lat, co od 2004 r roku spowodowało około 200 mln zł strat

brak utworzenia kolei miejskiej

wykorzystywanie stanowiska prezydenta do np. spraw uniwersytetu w Białymstoku – miejsca pracy prezydenta

działanie spalarni śmieci zamiast ich recyklingu

rowery miejskie kosztujące w przeliczeniu ponad 13 000 zł za sztukę

Jak widać gdy kończą się pieniądze z Unii Europejskiej Białystok nie jest moim zdaniem miastem sprawnie i gospodarnie zarządzanym, porównując do innych miast jak np. Olsztyn, który w tym samym czasie zbudował sieć linii tramwajowych, ma prawdziwe lotnisko czy np. jak Lublin, Rzeszów.

Nawet mniejsze miasta mają np. bezpłatną komunikację dla mieszkańców np. Bielsk Podlaski."

ustawianie ekranów akustycznych zamiast przy np. torze wschodzący Białystok w sposób odcinający dojazd do firm np. przy ul. Wiklinowej 10

G
Gość

szkodniki przyrody się tępi

g
głos w dyskusji

Gwoli edukacji młodzieży mogącej czytać te opowieści o "debacie": Plany budowy porządnego lotniska w naszym regionie uwalone zostały wiele lat temu przez układ rządzący Białymstokiem. Na czele owego układu stali dwaj mężowie stanu. 1. Łysy wuefista Dworzański. 2. Betonowy Tadeusz Truskolaski. Moja hipoteza badawcza jest taka, że różne powiązane z nimi koterie pokupowały grunty w rożnych planowanych lokalizacjach i niemożliwe było polubowne załatwienie sprawy posadowienia tego obiektu. Poza tym taki twór jak lotnisko przekraczał kognitywne możliwości tych panów - za ich młodości nie było zbyt wielu lotnisk, panowie ci podróżowali furmankami. Języki obce były i są im obce, paszporty odbierali w biurze paszportowym przy ulicy Bema. Potem zaś przesiedli się do aut służbowych, w razie konieczności wycieczki zagranicznej zwanej dla niepoznaki podróżą służbową szofer wiózł ich na Okęcie i lotnisko regionalne słabo przemawiało do ich wyobraźni. Właściwie najlepiej wychodziło im włażenie w pewną cześć ciała lokalnym deweloperom. Pokorny zaś i dobromyślny ludek Podlasia karnie głosował/głosuje na znanych sobie rządzicieli byle tylko było jak było, byle płacono emerytury i można było spędzać całe dnie na korytarzu osiedlowej przychodni. Ups, teraz oczywiście w kolejce do szczepień. Tak więc brak lotniska to problem bardziej mentalny niż ekonomiczny. Rezonerzy prezydenta Tadeusza podpowiedzą zaraz, że się to nie opłaca, nie ma pieniędzy etc. Tak owszem, nam młodym też w pewnej chwili przestała się opłacać praca za 1200 zeta i opuściliśmy tą geriatryczną republikę kolesi budując dobrobyt i swój, i innych narodów za granicą. I to właśnie te nasze niezapłacone tutaj podatki to ta kwota, której teraz brakuje aby zbudować tu coś porządnego, a nie jakąś prowizorkę konkurującą o byt z podmiejskim lasem..

G
Gość
14 kwietnia, 22:50, Gość:

wiec co wy pie....cie o lotnisku w Bialymstoku jak sam naczelnik panstwa mowi ze jest przeciwko

Temat lotniska w Białymstoku (ew. pod Białymstokiem) jest znacznie starszy niż naczelnik jest naczelnikiem. Nie sprowadzaj wszystkiego do PiS bo w Białymstoku rządzi akurat PO.

G
Gość

wiec co wy pie....cie o lotnisku w Bialymstoku jak sam naczelnik panstwa mowi ze jest przeciwko

G
Gość

- Tu jest takie pytanie: czy w kraju, który ma co prawda dość znaczną powierzchnię, ale taki dosyć okrągły kształt, jest sens budowania dużej ilości lokalnych lotnisk? Czy nie lepiej w tej chwili mieć takie potężne lotnisko międzynarodowe, światowe, gdzieś niedaleko Warszawy? Ja nie ukrywam, że wypowiadam się za tą drugą ewentualnością, bo Polska nie może być prowincją - mówił Jarosław Kaczyński.

Przyznał, że "w jakimś momencie" lotnisko może przydać się także w Białymstoku.

- Ale wtedy trzeba się zdecydować na przykład na to, że nie budujemy szybkich kolei. No bo albo to, albo to. Jak będą autostrady, będą szybkie koleje, no to jest pytanie, jakie znaczenie będą miały lotniska, no oczywiście poza tymi kilkoma największymi zupełnie ośrodkami - powiedział w radiowym wywiadzie.

Dodaj ogłoszenie