Białystok. Otwarcie Muzeum Pamięci Sybiru. Ekspozycja stała wzruszyła Sybiraków [ZDJĘCIA]

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
Muzeum Pamięci Sybiru zostało dziś uroczyście otwarte. Po części oficjalnej dziejącej się na dziedzińcu instytucji, przyszła kolej na zwiedzanie wystawy stałej z przewodnikiem.
Muzeum Pamięci Sybiru zostało dziś uroczyście otwarte. Po części oficjalnej dziejącej się na dziedzińcu instytucji, przyszła kolej na zwiedzanie wystawy stałej z przewodnikiem. Wojciech Wojtkielewicz
Otwarcie Muzeum Pamięci Sybiru to jedno z najwznioślejszych wydarzeń w Polsce ostatnich lat. W uroczystości wzięli udział m.in. prezydent RP Andrzej Duda, szef resortu kultury Piotr Gliński, władze Białegostoku i przede wszystkim Sybiracy. To właśnie tej ostatniej grupie jest dedykowana ogromna, nowoczesna instytucja pamięci. Zwiedzanie wystawy stałej przez gości ceremonii odbyło się 17 września w godzinach popołudniowych.

Wystawa stała w Muzeum Pamięci Sybiru liczy ponad 2 tys. metrów kwadratowych. Opowiada o losach Polaków zesłanych na Sybir. Ekspozycję poświęcono zarówno czasom carskich zsyłek w głąb Rosji, jak i deportacjom sowieckim na Wschód.

Muzeum Pamięci Sybiru jest hołdem złożonym Sybirakom i ich rodzinom.

- Całe przedsięwzięcie było wielkim wyzwaniem wiążącym się z oczekiwaniami środowiska sybirackiego, aby wreszcie powstało miejsce, w którym znajdą się wszystkie pamiątki dotyczące zesłań Polaków na Syberię w okresie tych 4 deportacji - II wojny światowej aż do końca 1957 roku. Otwarcie dzisiejszego muzeum jest zwieńczeniem wieloletnich oczekiwań, a zarazem odnowienia historii Polski o tragicznym losie zesłańców - stwierdził Jan Boczar, członek zarządu głównego Związku Sybiraków.

Na otwarciu zjawili się Sybiracy z Polski i z zagranicy. Był nawet gość z Argentyny. Swoje osobiste przedmioty będące świadectwem tamtych okrutnych czasów podarowała muzeum Barbara Sokólska.

- Było nas siedem osób. Ja miałam zaledwie 4 tygodnie, kiedy nas wywieziono. Mama mnie zapakowała w taki kożuszek, który jest teraz u nas w muzeum. Zachowało się dużo pamiątek: prześliczne zdjęcia, miska, łyżka, pamiętniki, świadectwa moich rodziców. Wszystko co mogłam, przekazałam tu, aby pamięć o nas przetrwała - mówiła wzruszona Sybiraczka podczas briefingu prasowego. Niedługo później rozpoczęło się zwiedzanie ekspozycji stałej.

Wystawa ma charakter narracyjny. Rozpoczyna się na parterze, gdzie widzimy przedwojenny mikroświat, do którego wkrótce wkraczają wojska sowieckie i niemieckie. Przechodzimy przez czasy komunistycznej propagandy, oglądając plakaty i pamiątki z okresu stalinowskiego. Dalej przenosimy się do najbardziej ponurej części ekspozycji - deportacji. Szczególnie oddziaływać mogą tutaj realne przedmioty codziennego użytku, które w pośpiechu zabierali ze sobą do wagonów. Z głośników słyszymy realne opowieści ludzi, którzy doświadczyli głodu, cierpienia i katorżniczej pracy na Sybirze. Aby jeszcze bardziej pogłębić immersję, jedno z muzealnych pomieszczeń przekształcono na wzór wagonu. W tle da się usłyszeć odgłosy pędzącego pociągu.

- Dla wielu Sybiraków jest to wielkie wzruszenie, że mogą zobaczyć ten kącik, w którym został urządzony wagon towarowy. To ma wielkie znaczenie, myślę, że to taka perełka tego muzeum - zaznaczył Jan Boczar.

Na pierwszym piętrze znajduje się druga część ekspozycji poświęcona Syberii. Z pięknej, chłodnej i tajemniczej krainy geograficznej zamienia się w siedlisko ludzkich tragedii. Pomieszczenie jest utrzymane w białym kolorze, na ścianach rozciąga się krajobraz mroźnej tajgi. Tutaj znajdziemy eksponaty, które opowiadają nie tylko o śmierci (np. lista zmarłych w łagrze Polaków), ale przede wszystkim o przetrwaniu (tę chęć przetrwania może tutaj symbolizować szal uszyty z waty przez jedną z deportowanych).

Ostatnim elementem ekspozycji jest Memoriał Katyński - ciemne pomieszczenie, którego centralnym punktem jest sylwetka klęczącego żołnierza.

- To są ogromne wrażenia. Oglądając wystawę, naprawdę poczułem w sercu to, co tam się działo - zwierzał się Józef Panasiuk, wiceprezes zarządu Związku Sybiraków. Pan Józef przeżył deportację do miejscowości Noszul w Komi - Trudno jest o tym opowiadać, ale wierzę, że dzięki muzeum będą o nas pamiętać i w Polsce i w Europie. Za to wam wszystkim bardzo dziękuję - dodał Sybirak.

O swoich odczuciach opowiedział również sekretarz Urzędu Gminy Orły Jan Janusz.

- Wystawa jest naprawdę zaskakująca. To pierwsze muzeum o takim rozmiarze i dokumentujące historię naszych przodków. Najbardziej w pamięci pozostają te prawdziwe eksponaty z czasów tułaczki i pobytu na Syberii. Takie, które pokazują te straszne warunki bytowe. Dzisiaj nie możemy sobie nawet tego wyobrazić - zauważył Jan Janusz.

18 września Muzeum Pamięci Sybiru otworzy się dla wszystkich zwiedzających.

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie