MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Walka o przewozy kolejowe w Podlaskiem. Arriva dała lepszą ofertę od Polregio, ale to nadal 70 mln zł za drogo

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Czy pociągi z logiem Arriva będą wozić pasażerów w woj. podlaskim? Urząd marszałkowski ma na podjęcie decyzji 120 dni - licząc od dnia upływu terminu składania ofert
Czy pociągi z logiem Arriva będą wozić pasażerów w woj. podlaskim? Urząd marszałkowski ma na podjęcie decyzji 120 dni - licząc od dnia upływu terminu składania ofert Arkadiusz Wojtasiewicz/ Polska Press
Załoga podlaskiego zakładu Polregio obawia się o przyszłość, a województwo musi znaleźć dodatkowe pieniądze na przewozy, ciąć siatkę kolejowych połączeń albo... unieważnić przetarg. Chodzi o transport pasażerski w Podlaskiem na lata 2025-2029. Oferty był dwie. Obie mocno powyżej limitu. Korzystniejszą o prawie 60 mln zł od Polregio złożyła prywatna spółki Arriva RP. Decyzji jeszcze nie ma. - Oferty są analizowane - informuje podlaski samorząd.

Spis treści

Kolej w Podlaskiem. O transport pasażerów konkuruje dwóch przewoźników

- Doceniamy, że samorząd województwa podlaskiego zdecydował się na realnie konkurencyjny tryb wyboru przewoźnika i ogłoszenie przetargu z wyprzedzeniem - ocenia Joanna Parzniewska z Arriva RP.

Do tej pory za przewóz pasażerski w regionie odpowiadała kolejowa spóła Polregio. Należy do Agencji Rozwoju Przemysłu (spółki Skarbu Państwa z pakietem większościowym) i samorządów wszystkich województw, które organizują transport kolejowy w swoich regionach.

Arriva to przewoźnik (aktualnie) z amerykańskim kapitałem, w Polsce od 2007 r. Kolejowe usługi świadczy tylko w woj. kujawsko-pomorskim. Od kilkunastu lat próbuje wejść na rynek podlaski, ale dotąd przegrywała przetargi.

Czytaj też:

Za rok kończy się 4-letnia umowa z Polregio. We wrześniu br. został ogłoszony przetarg na nową. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego (UMWP) na sfinansowanie zamówienia zamierza przeznaczyć kwotę blisko 367,8 mln zł (dwa razy więcej niż przy umowie podpisanej w 2020 r., czyli nieco ponad 177 mln zł). Liczba połączeń ma być zbliżona do obowiązującej teraz.

7 listopada otwarto oferty. Ta Polregio opiewa na 498,5 mln zł. Arrivy jest blisko 59 mln zł tańsza (439,6 mln zł), choć nadal ponad 71,8 mln wyższa, niż proponuje województwo.

Związkowiec z Polregio: wycena jest zaniżona, a konkurencja nie ma zaplecza

Arriva liczy, że zostanie zwycięzcą, a pracownicy podlaskiego zakładu Polregio, że przetarg zostanie unieważniony.

- Samorząd bardzo zaniżył wycenę za przewozy przy wymaganej liczbie pociągokilometrów, co widać po rozbieżności w ofertach. Nikt za te środki - biorąc pod uwagę choćby wahania cen energii - raczej nie pojedzie - komentuje Jerzy Grodzki, przewodniczący Zakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" Polregio Białystok.

Bierze pod uwagę różne scenariusze, włącznie z tym, że Polregio straci kontrakt. W podlaskim zakładzie pracuje ponad 200 osób.

- Nastroje są złe. Załoga czuje niepewność, wszyscy "siedzą na walizkach", część próbuje już szukać gdzieś innej pracy. Ci związani z ruchem pociągów, którzy pracują przy eksploatacji, prawdopodobnie będą mieli oferty przejścia, tylko za jakie pieniądze? - zastanawia się związkowiec.

Zobacz także:

Uważa, że kluczowym kryterium w przetargu była cena przewozów, ale - w przeciwieństwie do Polregio - Arriva nie ma w regionie zaplecza technicznego i infrastruktury (np. hali naprawczej, torów dojazdowych czy siedziby zakładu i taboru - te są własnością Polregio lub dzierżawione od PKP). To może wpłynąć na realne koszty, ale też utrudnić realizację ewentualnej umowy.

- To będzie w przyszłości problem samorządu i pasażerów - kwituje Jerzy Grodzki.

Arriva: złożyliśmy realną ofertę, jesteśmy gotowi, żeby świadczyć usługi

Jak zauważa Joanna Parzniewska z Arriva RP, większość taboru zapewnia marszałek (do przewozów urząd przekaże posiadane jednostki serii SA133, SA105, SA108 i EN57A).

- Nie działamy "we mgle". Złożyliśmy dobrze przygotowaną, realną ofertę, która została sporządzona na podstawie konkretnych danych i rozpoznania rynku w województwie podlaskim - zapewnia Joanna Parzniewska z Arriva RP. - Liczymy, że uda się samorządowi wygospodarować dodatkowe środki i wybrać przewoźnika w tym postępowaniu. Jeżeli zostaniemy wybrani, rozpoczniemy przygotowania zgodnie z planem i od 1 stycznia 2025 r. będziemy gotowi, żeby świadczyć usługi.

Jak? O szczegółach nie chce mówić przed rozstrzygnięciem przetargu. Jednocześnie uspokaja pracowników Polregio, że - w przypadku wygranej Arrivy - znajdą zatrudnienie w nowej firmie.

- Aktualnie oferty są analizowane. Nie zapadła jeszcze żadna decyzja w sprawie przyszłej oferty i wyboru operatora - zaznacza Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzecznik UMWP.

Zgodnie z ogłoszeniem o przetargu, samorząd ma na decyzję 120 dni, licząc od dnia upływu terminu składania ofert.

Warto przeczytać:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Walka o przewozy kolejowe w Podlaskiem. Arriva dała lepszą ofertę od Polregio, ale to nadal 70 mln zł za drogo - Gazeta Współczesna

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny