Suburbicon, czyli bezkarni rasiści na osiedlu

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W kapitalistycznej Ameryce lat 50. mieć pieniądze to jednak nie było wszystko. Wystarczyło mieć czarny kolor skóry, by policja udawała, że chroni swobody obywatelskie, a kierownik supermarketu mógł bezkarnie podwyższać ceny przy kasie.

Film braci Coen ostatecznie wyreżyserowany przez George’a Clooney’a łączy dramat społeczny z czarną komedią. O ile przez dobrą godzinę widzowie stopniowo dowiadują się, dlaczego biali świadkowie brutalnego wtargnięcia do ich domku udają przed białymi policjantami, że nie rozpoznają swoich białych oprawców, to później zaczyna się typowo coenowski rollercoaster. Krew będzie lała się strumieniami,a widownia – pękała ze śmiechu.

Znacznie poważniej kształtuje się przemycony w filmie problem rasizmu. Nie jest istotne, że sąsiadami zostaje porządna i raczej zasobna rodzina typu dwa plus jeden. Ostracyzm społeczny przybiera na sile, kończąc się scenami jak z ataków polskich narodowców na warszawskie squaty. Policja udaje, że pilnuje porządku, sąsiedzi są mili, tyle że ogradzają niechciane towarzystwo płotem. Rodzina Afroamerykanów znosi obelgi i nieustający atak ze stoickim spokojem, zaś migawki z mediów ukazują, jak rodzą się plotki ugruntowujące segregacje rasową.

Zaskakujący finał, stylowe kostiumy i auta, oraz galeria typowo coenowskich typów wynagradzają pewne mielizny scenariusza. No i świetnie grają Matt Damon i Julianne Moore.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie