Spalarnia odpadów w Białymstoku wywołuje protesty. Nikt jej nie chce. Pietrasze i Dziesięciny już powiedziały "nie".

Aneta Boruch
Zbiornik odpadów i rampa wyładowcza w spalarni odpadów.
Zbiornik odpadów i rampa wyładowcza w spalarni odpadów. fot. WIOS Kraków
Swój sprzeciw szykuje także Nowe Miasto. Magistrat czeka na raport środowiskowy. Ale zapewnia, że opinie mieszkańców zostaną w nim uwzględnione.

Po co spalarnia

Po co spalarnia

Taki zakład ma rozwiązać problem ze śmieciami na wiele lat. Miejsca na ich składowanie Białystok ma coraz mniej. Niedawno zabrakło go na wysypisku w Hryniewiczach i trzeba było zapłacić około 10 milionów zł za wywożenie odpadów do Mławy.

Budowę spalarni narzucają nam także wymogi unijne. Po 2013 roku ma być drastycznie ograniczone składowanie śmieci.

Białostocka spalarnia ma kosztować około 250 mln złotych, z czego większość pochodzić będzie z funduszy unijnych.

Nie do pomyślenia jest, że prezydent i władze wzięły pod uwagę umieszczenie spalarni przy ulicy Andersa - zżyma się Anna Kozłowska, mieszkanka osiedla Pietrasze. - Okoliczne lasy to zielone płuca miasta, zaplecze dla szkoły, przedszkola, początek Puszczy Knyszyńskiej. Jeżeli powstanie tu spalarnia, to pogorszą się warunki zdrowotne zarówno dla Wygody, jak i Pietrasz czy Białostoczka.

Boją się hałasu i zanieczyszczenia

Od czerwca trwa w mieście kampania, w której magistrat chce przekonać białostoczan do konieczności budowy spalarni odpadów. Rozpatrywane są trzy miejsca, w których mogłaby powstać: ulica Produkcyjna, Andersa i Paderewskiego.

Odbyło się już kilka spotkań z mieszkańcami w ramach konsultacji społecznych. Są one niezbędne do wydania decyzji środowiskowej.

I białostoczanie odpowiedzieli. Protestami. Do prezydenta już trafiło pismo od mieszkańców osiedla Pietrasze. Sprzeciw wyraża w nim 248 osób. Natomiast z osiedla Białostoczek protestuje 107 osób.
Mieszkańcom tych rejonów miasta nie podoba się pomysł zbudowania spalarni przy ulicy Andersa.

- Obawiamy się zanieczyszczenia powietrza, hałasu, brudu, szczurów - wylicza Teresa Kowalczuk, jedna z protestujących. - Na pewno bardzo uciążliwe będą też samochody, które będą woziły odpady do tej spalarni.

- Ruch samochodów to będzie największe utrudnienie, zwłaszcza że osiedlowe drogi nie są do niego dostosowane - wtóruje Piotr Murziński. - Bo przy dzisiejszych technologiach sama spalarnia nie jest taka uciążliwa.

Nowe Miasto proponuje debatę

Pomysł zbudowania spalarni w sąsiedztwie nie podoba się też mieszkańcom osiedla Nowe Miasto. Tu jeszcze trwa zbieranie podpisów pod protestem. Ale już wiadomo, że jest ich kilkaset.

Mieszkańcy tych rejonów miasta mają jednak też inne propozycje dla władz.

- Chcemy namówić miasto na debatę, na którą ściągniemy swoich ekspertów - mówi Małgorzata Grabowska-Snarska. - Planujemy ją na październik. Chcemy dyskutować nie tylko o spalarni, ale też rozmawiać z miastem o innych możliwościach rozwiązania problemu.

Mieszkańcy Nowego Miasta mają konkretne propozycje: chcieliby na swoim osiedlu wprowadzić pilotażowy program zbiórki odpadów.

- Chcemy też włączyć się w działalność edukacyjną, organizować szkolenia czy warsztaty - dodaje Grabowska-Snarska.

Urząd czeka na raport

Miasto protesty mieszkańców przyjmuje.

- Odpowiadamy na nie - mówi wiceprezydent Adam Poliński. - Trafią też do autorów raportu środowiskowego, który ma być przedstawiony we wrześniu. I zostaną uwzględnione przez jego autorów. Nie wstrzymują one jednak prac związanych z budową spalarni, bo to konieczność.

Magistrat na razie czeka na raport. Jego wyniki poznają wszyscy białostoczanie. A potem będą odbywać się kolejne spotkania z mieszkańcami, które mają przybliżyć im konkretny projekt budowy spalarni.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

n
niezadowolona

czy ktoś pomyślało mieszkańcach okolicznych osiedli - jak pogorszy się jakość ich życia - samochody, odór, wyziewy rakotwórcze. Jeśli ktoś mówi, że spalarnia nie jest uciążliwa , to niech rozpali ognisko i utrzymuje je przez 24 godziny, a potem porozmawiamy. Takie inwestycje powinny być budowane za miastem i to daleko od miejsc mieszkalnych. W dzisiejszych czasach powinno się pójść w selektywną zbiórkę odpadów, ale tym trzeba się zająć i solidnie przy tym pracować. Władze idą po najmniejszej linii oporu- budują w miejscu gdzie jest już infrastruktura i nie trzeba za mocno w to inwestować. Nikt nie myśli o okolicznych mieszkańcach. A jak to się ma do planu zagospodarowania , który te tereny zaliczył do strefy ochronnej miasta . Tam były kiedyś bagna. W wypadku awarii może dojść do skażenia wód gruntowych, a niedaleko jest stacja uzdatniania wody dla Białegostoku, i co wtedy?

b
bstok

Mniej konsumuj - lepiej wykorzystuj. Najpierw pomysl, zanim kupisz. Zaadaptuj inna rzecz na swoje potrzeby. Albo napraw stara. Jesli chcesz kupic - sprobuj kupic rzecz uzywana. Np. odziez.
Wiele rzeczy da sie przerobic na bardziej uzyteczne - pojemniki na przyprawy mozna zrobic z malych sloikow po miodzie czy dzemie, kwiaty mozna posadzic w starym wiadrze, a te pomalowac na ulubiony kolor. Uzywaj glowy, zamiast portfela.
NIE konsumpcji. NIE plastikowej kulturze. NIE spalarniom. Zyjemy w XXI wieku, nasza planeta jest przeludniona, rzeki, gleba i powietrze zatrute. Czas by nasz styl zycia nie powodowal wiecej problemow ze srodowiskiem niz musi. Radni bialostoccy to nie najlepsi ludzie do organizacji gospodarki odpadami (czy transportu - im sie marza autostrady w centrum i wiecej wiecej samochodow, bo miasto to nie wies i tu rowerami sie jezdzic nie bedzie np. po zakupy na bazar warzywny, ale autem do hypermartetu - pelny szpan i itp. klimaty).

b
bstok

A przede wszystkim to przestance kupowac smieci w sklepach - wiele produktow jest nadmiernie opakowanych - wyberajcie np. warzywa na wage, cukierki na wage a nie kazdy z osobna w papierku do tego zamkniete w pudelku z plastiku i kartonu. Jesli opakowania to juz proste, nie laczone. idzcie na zakupy z koszykiem lub wlasna torba/reklamowka. Kupujcie mniej - nie ladujecie calego bagaznika jedzeniem w supermarkecie na drugim koncu miasta. Nie zawsze 2 za cene 1 wychodzi taniej - taka zywnosc sie marnuje, polowa jest wyrzucana. Kazdy na tym traci w jakis sposob. Za komuny szlo sie do warzywniaka z koszykiem i sloikiem na kiszona kapuste. sprzedawca wazyl sloik i odejmowal jego wage po tym jak wypelnil go kapusta. Wszystko bylo pakowane w szary papier z makulatury. butelki byly przewaznie szklane i wiekszosc z nich mozna bylo odsprzedac do sklepu. Dalo sie wtedy, da sie i teraz. To byl jeden z lepszych systemow krazenia odpadow w przyrodzie jesli to tak mozna ujac (oczywiscie to niewydolnosc komuny byla sprawca glownym, nikt nie zamierzyl tego z mysla o srodowisku, wtedy informacje o srodowisku byly zreszta tajne!).
Ja konsekwentnie odmawiam reklamowek w sklepie, prosze by nie pakowac osobno mojej gruszki i dwoch jablek w osobne woreczki ktore potem trafiaja do reklamowki - moje dlonie albo kieszenie wystarcza. Plecak tez sie nadaje. A gdy robi sie zakupy na rowerze to z racji limitu ciezaru jaki mozemu udzwignac kupuje tylko to co niezbedne.

Ale - radni miejscy lubia masowa konsumpcje, buduja coraz to nowe supermarkety i galerie handlowe, kult forsy i wielkiego zarcia trwa! A ludzie sa glupi, siedza na 4 literach przed telewizorem, narzekaja ze jest zle, a na pocieszenie chca kupic wszystkie te cacka co im migaja na ekranie. Smutne to, ale chyba musimy zmienic nasza kulture materialna na mniej konspucyjna.

b
bstok

Odpady mozna zagospodarowac na wiele sposobow, a ich spalanie to najgorszy pomysl.
Po pierwsze spala sie smieci posegregowane - w Bialymstoku nie ma sprawnie dzialajacego systemu segregowania smieci. Najlepiej jest zbierac razem suche odpady - szklo, plastik, metal, papier - wszystko co nadaje sie do RECYKLINGU (a nie spalania!!!), osobno trzeba zbierac tzw. mokre odpady - glownie resztki zywnosci - a te z kolei mozna kompostowac i przerobic na 1. nawoz (chobcy dla miejskich parkow) 2.metan (ktory mozna przerobic na elektrycznosc).
Kolejna rzecz to odpady niebezpieczne i uciazliwe - baterie, sprzet AGD czy gruz. Tych z pewnoscia spalac nie mozna. Sklepy AGD powinny zadbac o ich kolekcje, a gruz - to juz sprawa indywidualnych budow z tego co wiem.

Dzis w Bialymstoku baterie, leki, gazety i obierki po ziemniakach wrzuca sie razem do jednego wora i wywozi na wysypisko. Nic dziwnego ze jest juz przepelnione. I niech radni nie zaslaniaja sie najnowsza technologia. Spalarnie jako takie to przezytek.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3