Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Samorządy mogą dostać mniej unijnych pieniędzy. Za uchwały przeciw LGBT. Tego chcą niektórzy posłowie Parlamentu Europejskiego

OPRAC.:
Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia Parlamentu Europejskiego chce zawieszenia funduszy regionom, które zadeklarowały się jako „strefy wolne od LGBT”. W podlaskim może to uderzyć rykoszetem w powiat białostocki, który w kwietniu 2019 roku przyjął stanowisko sprzeciwiające się warszawskiej „Karcie LGBT i wychowania seksualnego w duchu ideologii gender”

- W naszym stanowisku nie stwierdzamy, aby powiat był strefą wolną od LGTB – mówi Jan Perkowski, starosta powiatu białostockiego. - Mówimy tylko, by wszyscy ludzie byli brani pod uwagę. Tak jak mówi konstytucja, że każdy obywatel ma mieć szacunek i swoje prawa. Nasz powiat jest sercem do ludzi.

Sądny czwartek w Brukseli

W czwartek 9 lipca szef Rady Europejskiej Charles Michel ma przedstawić propozycję budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027. Eurodeputowani domagają się, by budżet był uzależniony od przestrzegania w danym kraju zasad praworządności. Ale to nie wszystko. Jak podało radio RMF FM Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia domaga się również zawieszenia funduszy tym regionom, które zadeklarowały się jako tzw. strefy wolne od ideologii LGBT. 

W praktyce chodzi o tzw. rezolucje przeciw ideologii LGBT oraz Samorządowe Karty Praw Rodzin. Takie dokumenty przyjęło prawie 100 samorządów w Polsce. Zarówno gminnych, powiatowych, jak i wojewódzkich. W internecie jest specjalna mapa lokalizująca te samorządy.

Czytaj też:Marsz Równości w Białymstoku. Politycy nieprawomocnie skazani

Jedyny samorząd w Podlaskiem

W Podlaskiem za takimi zapisami lobbowano w Jeleniewie, Grajewie, Juchnowcu. Odrzucono w Suwałkach. Stanowisko „wobec promocji i afirmacji ideologii tzw. ruchów LGBT” w końcu października 2019 bezskutecznie próbowali przeforsować hajnowscy radni PiS. Jedyne jakie zostało przyjęte w naszym regionie to to powiatu białostockiego z kwietnia 2019 roku.

- Nie możemy się zgodzić na demoralizację naszych dzieci. Karta LGBT nie odwołuje się do woli rodziców, a wręcz sprawia wrażenie, że pozbawia ich prawa wpływania na kształt systemu wychowawczego. Chrześcijanie muszą mieć prawo, by ich dzieci wychowywano w duchu wartości chrześcijańskich – argumentował wtedy Roman Czepe, wicestarosta powiatu białostockiego z PiS.

Była to reakcja sprzeciwu na tzw. warszawską Kartę LGBT Plus oraz program wychowania seksualnego w duchu ideologii gender. 

Zakładała ona m. in. powstanie hosteli interwencyjnych, utworzenie tzw. „tęczowej pomocy miejskiej, czy specjalne zajęcia w szkołach. Te mają dotyczyć m. in. tematyki antydyskryminacyjnej i edukacji seksualnej zgodnej ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Radni powiatu białostockiego byli temu przeciwni.

- Poprzez system edukacji seksualnej nie można narzucać postaw sprzecznych z wartościami wspólnot religijnych. Szkoła publiczna powinna być od tego wolna. Obywatele, kierujący się w swoim życiu chrześcijańskim systemem wartości, mają prawo chronić swoje dzieci przed demoralizacją, a ochronę taką zapewnić im powinno państwo - napisali w stanowisku rady powiatu.
Przeciwko karcie LGBT oraz ideologii gender głosowało 18 radnych PiS oraz ich koalicjantów, którzy mają większość w 27-osobowej radzie powiatu.

Zobacz:Radni powiatowi przeciw warszawskiej Karcie LGBT

Starosta: Będziemy się odwoływać.

Podobne uchwały w Polsce oprotestował Rzecznik Praw Obywatelskich, działacze Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem zaapelowali do wojewody podlaskiego, by uchylił stanowisko powiatu białostockiego. Teraz do gry ma wkroczyć Parlament Europejski, który przyznanie unijnych pieniędzy polskim regionom w kolejnej perspektywie uzależnia m. in. od anulowania anty-LGBT-owskich uchwał.

- Jeśli takie zapisy wejdą w życie, to będziemy się od nich odwoływać – mówi Jan Perkowski, starosta białostocki. - Uważamy, że nasze stanowisko nie uderza w środowiska LGBT.

Prof. Karol Karski, podlaski europarlamentarzysta PiS, a zarazem kwestor PE, mówi, że nie da się skonstruować budżetowych przepisów Unii w taki sposób, jak proponuje Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia w kontekście uchwał anty-LGBT.

 - Do każdej niemal rezolucji, bez względu na to, czy ona ma znaczenie legislacyjne czy jest wyłącznie opinią, przypisuje się kwestie LGBT. Czasami nawet w sytuacjach zupełnie nieadekwatnych. Natomiast nie ma to żadnego przełożenia na rzeczywistość. Tak przepisów się nie konstruuje. Budżet to jest budżet. Ma mieć stronę dochodową i wydatkową - wyjaśnia europoseł.

Czytaj też:Ludzie, nie ideologia

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny