MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Prezydent Tadeusz Truskolaski: przynajmniej na razie miasta nie stać na powrót do normalnego rozkładu jazdy autobusów komunikacji miejskiej

Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
Wojciech Wojtkielewicz/archiwum
Jest tak drastyczny spadek wpływów z biletów, że nie stać nas na to, by autobusy wróciły przynajmniej na razie do normalnego rozkładu - zapowiada prezydent Tadeusz Truskolaski. To oznacza, że nadal będzie od poniedziałku do piątku obowiązywał sobotni rozkład jazdy autobusów Białostockiej Komunikacji Miejskiej.

Pytanie o powrót do normalnego rozkładu jazdy autobusów BKM pojawiło się podczas konferencji online prezydenta Tadeusza Truskolaskiego w czwartek 28 maja 2020 r.

Wszystko już wraca do normalności, tylko sobotni rozkład w dni robocze pozostaje bez zmian

- pytała białostoczanka.

Wiceprezydent Rafał Rudnicki czytając pytanie internautki zwrócił, uwagę, że nie wszystko jeszcze wróciło do stanu poprzedniego.

- Szkoły podstawowe nie ruszyły, podobnie jak zajęcia na uczelniach - wyliczał.

Przypomnijmy, że że sobotni rozkład jazdy w dni robocze obowiązuje od połowy marca. Było to jedne z pierwszych ograniczeń u progu epidemii koronawirusa.

Zobacz też:Sobota w autobusach do odwołania

Na brak korzystania z autobusów przez uczniów i studentów zwrócił uwagę Tadeusz Truskolaski.

- Autobusy będą wtedy jeździły, kiedy będą nimi jeździli ludzie. Szkoły podstawowe nie funkcjonują, uczelnie nie funkcjonują - wskazywał prezydent.

Wspomniał, że to radni PiS wcześniej wnioskowali, by autobusy jeździły rzadziej, by nie woziły powietrza.

- Jest tak drastyczny spadek wpływów z biletów, że nie stać nas na to, by autobusy wróciły przynajmniej na razie do normalnego rozkładu - mówił Tadeusz Truskolaski. - Autobusy mają przewozić ludzi, a nie tylko jeździć. Jest to wykonywanie usługi przewozowej. Jeżeli nie ma chętnych, by tę usługę wykonywać, to musimy ograniczać ich kursowanie, ograniczać jednocześnie koszty.

Zobacz też:Miasto chce odpisywać straty przez koronawirusa

Od stycznia do 28 maja 2020 roku wpływy ze sprzedaży biletów zmniejszyły się o 4,66 mln złotych w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku. Wtedy wynosiły prawie 17,4 mln zł gdy w obecnym roku 12, 73 mln. Jeśli chodzi o wpływy ze względu na rodzaje biletów, to za jednorazowe wynoszą 1,43 mln zł (rok temu prawie 3,3 mln), a za okresowe - niemal 11,3 mln zł (roku temu prawie 14,1 mln).

Przypomnijmy, że od 1 lutego 2020 roku wzrosły ceny biletów okresowych, a od 1 kwietnia jednorazowych i wieloprzejazdowych. Z kolei od 1 kwietnia we wszystkich autobusach zostały zamontowane biletomaty. Można w nich płacić za pomocą zwykłej karty bankomatowej.

Sprawdź:Tyle kosztują bilety w Białymstoku

Tu oglądasz: Prywatne testy na koronawirusa możliwe, ale drogie

🔔🔔🔔

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny