Podlaskie Śniadanie Mistrzów pod chmurką. Na pikniku odpoczywało tysiące białostoczan

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
Podlaskie Śniadanie Mistrzów znowu przyciągnęło rzeszę smakoszy. Tym razem spotkanie poświęcone było kuchni włoskiej.
Podlaskie Śniadanie Mistrzów znowu przyciągnęło rzeszę smakoszy. Tym razem spotkanie poświęcone było kuchni włoskiej. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Dzisiaj w Ogrodach Pałacu Branickich było naprawdę tłoczno. Wszyscy chcieli zjeść śniadanie w iście włoskim stylu. Nie zabrakło pysznej pizzy, świeżych makaronów i innych dań inspirowanych słoneczną Italią. Były też desery, orzeźwiające napoje, a nawet szampan.

Podlaskie Śniadanie Mistrzów od lat przyciąga masę białostoczan i turystów. Tak też było i dzisiaj. W pięknych Ogrodach Pałacu Branickich wylegiwały się na kocykach całe rodziny.

- Staramy się być tutaj co roku. Podoba mi się ta inicjatywa - zachwala Bartek. Na śniadanie przyszedł z żoną i dwójką dzieci. Wybrali placek węgierski i muffiny na słono.

Bartek z rodziną przyszli tu jeszcze przed 10.

- Specjalnie przyszliśmy wcześniej, żeby uniknąć kolejek, jednak już wtedy było pełno ludzi. Mogli to lepiej zorganizować, żona czeka na kawę prawie 40 min - dodaje.

Rzeczywiście, niemal do każdego stoiska ustawiają się kolejki.

- Nam to nie przeszkadza. Kolejki są wszędzie - mówi Agata popijając szampana. Kupiła go w strefie Aperitivo, którą obsługuje restauracja Lipcowy Ogród. Do tego wybrała zestaw śniadaniowy - Czekam na koleżankę, jak przyjdzie, to pewnie kupimy więcej jedzenia - śmieje się Agata.

Na włoskie Śniadanie Mistrzów przyszły też Dorota i Grażyna z małą Miką.

- Szukałyśmy atrakcji na dzisiaj, żeby wyjść z dzieckiem - tłumaczy Dorota. Bardzo smakują jej pierogi z serem korycińskim.

- Kupiłyśmy jeszcze jakiś pieróg oreo na deser. Ciekawe, jak smakuje - zastanawia się Grażyna.

Oprócz aż 30 stoisk z pysznym jedzeniem, na miejscu działała też strefa zabaw dziecięcych. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się bańki mydlane. Były też zabawy z językiem włoskim, strefa nauki gry w badmintona z instruktorami z Akademii Badmintona oraz strefa zabaw inspirowanych filmem przygotowana przez Kino Helios.

Podlaskie Śniadanie Mistrzów już na stałe wpisało się w wakacyjny krajobraz miasta. Dzisiejszy piknik zakończy się o 16.

"Warsaw Show 16" ostatnim sezonem Don Kasjo?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.Koncerty.Bialystok.pl
A jakby spadł deszcz trzeba było PObiec PO ParasOlki:)

A zmieszane gnijące śmieci z pojemników na osiedlach domów jednorodzinnych Urząd Miasta wywozi 1 raz na 2 tygodnie, z osiedli bloków 3 razy w tygodniu.

Trzeba nie mieć wstydu, by kraść, oszukiwać, łamać prawo, ustawiać przetargi? Parasolki w Białymstoku na ul. Kilińskiego: ośmieszenie prokuratury, ustawiony przetarg? https://youtu.be/L-fAFXHqPLM POdobnie jak „Rowery miejskie” kosztujące w przeliczeniu ponad 13 000 zł za sztukę to dopiero złodziejski przekręt? Dlatego wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki: kradnie telefon dziennikarza, każe wykasować nagranie, niszczy sprzęt? Zobacz nagranie! https://youtu.be/iP4cJU3zGM0 Ustawa Prawo Prasowe Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

A czemu PiS nie POwsadzało PO/PSL do więzień? Czy PIS PO woli staje się PO? Zamiast rozliczyć afery PO, stają się kopią PO, zamiast „słuchać ludzi” i „nie kraść”? Przez całą kadencję 2014-2018 r. PiS mając większość w Radzie Miasta Białystok, zamiast skutecznie rozliczyć afery i nieprawidłowości dotychczasowych władz, udawał krytykę w mało istotnych sprawach np. zmiany nazw ulic czy pomników, nie zajmując się np. wyłączeniem rakotwórczej spalarni śmieci, w głosowaniach popierał np. budowę pseudo „obwodnicy” przez miasto zamiast poza miastem, „Zintegrowany System Sterowania Ruchem” zakorkowujący ruch nawet nocą, źle oznakowaną strefę parkowania, aferą parkomatową, zakup rakotwórczych autobusów z silnikami diesla zamiast elektrycznych czy na tańszy gaz, brak kolei miejskiej (chociaż można ją uruchomić od zaraz, mamy tory, wagony, przystanki)? Np. Jurgiel chcący budować ogrodzenie wzdłuż granicy, zamiast ogrodzić szczelnie fermy świń i zakazać okresowo hodowli kukurydzy zmodyfikowanej genetycznie, która wykarmiła eksplozję demograficzną dzików? Czy Szyszko - od milionów wyciętych drzew bez pozwoleń i rzezi na polowaniach? Sitwy kolesi w spółkach i urzędach, pozorne zmiany?
w
www.i.Bialystok.pl
Kiełbasa przedwyPOrcza na koszt POdatników:(

Wolę weganizm = wzmacnia orga (ni) zm:) Na prowincji wszystko jest droższe i gorszej jakości? Polscy "kucharze" po gastronomiku udają kuchnię włoską, chińską, meksykańską, indyjską itp. podając np. parówki:) Np. mięso to profanacja pizzy! A w knajpie się nie najesz, nakarmią cię odpadkami, przesolonymi, byś kupił napoje z pragnienia itp. To oszustwa fast foodów: dużo soli zmusza do kupna dodatkowo napojów, kawałek bułki (CHAM=BURGER) w cenie prawdziwego obiadu, pobudza apetyt, by kupić następne, a nie by się najeść itp.„W 2007 roku dwóch właścicieli baru z kebabem stanęło w Blackpool przed sądem, w związku ze sprawą zniknięcia w 2003 roku 14-letniej Charlene Downes, której ciała nigdy nie znaleziono. Prokuratura przekonywała, że ciało Charlene poćwiartowano i przepuszczono przez maszynę do mielenia mięsa. W sądzie przywoływano wypowiedzi pracowników lokalu, którzy żartowali, że zaginiona „skończyła w kebabie”. Dziś (...) wciąż prowadzi punkt z kebabami, który znajdował się w centrum ówczesnego dochodzenia. (...) dalej posiada zezwolenie na sprzedaż gorących posiłków przez całą noc, aż do wczesnych godzin rannych.”

„Barani kebab z wieprzowiny i wołowy tatar z drobiu - takie atrakcje serwują turystom restauratorzy z Warszawy. Inspekcja Handlowa zbadała w laboratorium dania z warszawskich knajp. Najbardziej barwna jest historia jagnięciny w sosie grzybowym. Podczas badań, nie udało się znaleźć nawet śladów wieprzowiny czy drobiu. W końcu okazało się, że użyto... koniny. W kebabach też nie było deklarowanej baraniny. Zamiast niej klienci najczęściej zajadali się mięsem drobiowym, czasami wieprzowiną. W sałatkach zamiast fety był zwykły twaróg. Szokujące wyniki kontroli Inspekcji Handlowej w restauracjach i barach na dworcach oraz w pobliżu głównych dróg w województwie łódzkim. Inspektorzy mieli zastrzeżenia do 20 z 24 sprawdzonych lokali, a lista zarzutów jest długa. W barze orientalnym sprzedawano cielęcinę w sosie curry, która była tak naprawdę wieprzowiną. Do przygotowania kaczki po kantońsku użyto... tańszego kurczaka, było po prostu brudno i panował bałagan. Restauratorzy bronią się, że podczas przygotowywania posiłków na dużą skalę nie da się zachować idealnego porządku. W wielu lokalach brakowało informacji o cenach, w niektórych nie było zalegalizowanych wag.

Wizyta śpiewaczki operowej w bydgoskiej restauracji Pizza Hut zakończyła się interwencją chirurga - donosi ”Gazeta Pomorska”. Po zjedzeniu spaghetti, lekarz usunął z jej żołądka kawałek drutu długości 3,5 cm. Sanepid przeprowadził kontrolę w restauracji. Kawałek drutu okazał się być elementem myjki do naczyń. Nie wiadomo, jak trafił do podanego spaghetti. Ubezpieczyciel marki Pizza Hut wypłacił już klientce pewną kwotę zadośćuczynienia. Solistka domaga się jednak większego odszkodowania. Pierwotnie wypłacone zadośćuczynienie nie satysfakcjonuje artystki. To była stawka niewspółmiernie mała. Moja klientka poniosła nie tylko straty moralne - uważa radca prawny Aleksander Skrzypiński, pełnomocnik solistki. Dodaje, że w tym przypadku można mówić o "narażeniu na szwank jej zdrowia, a nawet życia".
G
Gość
A cyrk Piłsudskiego witało na dworcu kilka osób.
Dodaj ogłoszenie