Pijany z poparzoną d...

(mw)
45-latek sam zawiadomił policję i pogotowie o tym, że został poparzony przez współtowarzyszy zapalniczką i rozgrzanym żelazkiem.
45-latek sam zawiadomił policję i pogotowie o tym, że został poparzony przez współtowarzyszy zapalniczką i rozgrzanym żelazkiem. fot. Archiwum
Udostępnij:
45-letni mieszkaniec Tykocina trafił do białostockiego szpitala z poparzonymi pośladkami.

We wtorkowy wieczór 11 listopada spod stacji pogotowia w Kobylinie do Tykocina, skąd było wezwanie, podjechała karetka.

Okazało się, że poparzonym jest nietrzeźwy 45-latek. Ratownicy medyczni stwierdzili u niego poparzenia II i III stopnia. Mężczyzna miał dość rozległe poparzenia pośladków, krocza, pleców i rąk.

Poparzonego przewieziono najpierw do poradni chirurgicznej na ul. Radzymińską. Stamtąd trafił do szpitala wojewódzkiego.

Jak mogło do tego dojść?

Policja cały czas ustala okoliczności zdarzenia. Wiadomo tylko tyle, że pokrzywdzony 45-latek pił alkohol z dwoma innymi mieszkańcami Tykocina i mieszkańcem okolicznej wsi.

Ok godz. 22 zawiadomił on policję i pogotowie o tym, że został poparzony przez współtowarzyszy zapalniczką i rozgrzanym żelazkiem.

Prokutatura Rejonowa w Białymstoku ustala przyczyny zdarzenia. Dowiedzieliśmy się, że prokurator ma dziś przesłuchać poparzonego 45-latka.

- Zatrzymano współbiesiadników poparzonego, jednak złożyli oni odmienne do niego wyjaśnienia i twierdzą, że nie oni poparzyli 45-latka - tłumaczy Dariusz Kędzior, oficer prasowy białostockiej policji.

-Podczas takich spotkań dochodzi do różnych sytuacji, a wyjaśnienia pokrzywdzonego wcale nie muszą być zgodne z prawdą - dodaje Kędzior.

Jaka jest prawda, wykaże śledztwo. Policja informuje, że na konkrety jest jeszcze za wcześnie. - Obrażenia u 45-latka są i należy to wyjaśnić - podsumowuje Dariusz Kędzior.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
właściwie, to był znieczulony!nic go długo nie musiało boleć
G
Gość
błąd!opóżnienie w ratowaniu....powinien trafic bezpośrednio do oddziału szpitalnego!Czyzby nie było lekarza w karetce?
h
haha
A co miał/a napisać???Pijany z poparzoną pupcią????????Hahahhaha!Dobrze napisa/ła;)
G
Gość
Fakt, autor artykułu użył wulgaryzmu nie w cytacie, a w tytule. Zastanawiam sie dlaczego?
I
Indor
Kolejny dowód na to, że Kurier stacza się w kierunku tabloidu. Jak można dawać taki tytuł? Przecież to żenada. "Fakt" czy "Poranny" powoli nie ma już żadnej różnicy...
a
a terefere
news like news ale fota to poranno bialosstockie kresy juz ....
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie