Paula Gorlo chce pobić rekord Guinnessa. Podlasianka będzie podciągać się na drążku przez 24 godziny

Magda Ciasnowska
Magda Ciasnowska
W ciągu doby Paula chce podciągnąć się aż cztery tysiące razy! Pochodząca z Suwałk stomatolog, we wrześniu podejmie się próby pobicia rekordu Guinnessa.

Obecny ustanowiony przez kobietę rekord Guinnessa w podciąganiu się na drążku w ciągu 24 godzin, wynosi 3737 powtórzeń. Przebić ten wyniki, i to z nawiązką, planuje Paula Gorlo.

Już od 15 lat, wielką pasją suwalczanki jest górska wspinaczka. Kilka lat temu zaczęła również uprawiać kalistenikę. Pewnego dnia natknęła się na artykuł o rekordzistach świata w konkurencjach związanych z tą dyscypliną. Tak narodził się pomysł na podjęcie wielkiego wyzwania.

- Paula zaczęła zwracać podczas treningu ogromną uwagę na podciąganie się. W końcu poczuła ogromną swobodę w tym elemencie, a liczby podciągnięć weszły już na poziom międzynarodowy. Postanowiliśmy więc ułożyć jej trening właśnie pod to i zobaczyć, czy rekord jest w zasięgu ręki - mówi Marek Papiernik, szef teamu Pauli Gorlo.

I tak, na początku roku, zajmującą się na co dzień stomatologią suwalczanka, podjęła decyzję o tym, że w wyjątkowy, nieco szalony sposób, sprawdzi swoją siłę i wytrzymałość. Razem ze swoim teamem ruszyła z wielkimi przygotowaniami. Treningom podporządkowała całą swoją codzienność.

- Kiedy rozpoczęliśmy przygotowania, w kraju szalała pandemia. Siłownie i wszystkie obiekty sportowe były zamknięte. Do końca kwietnia treningi musieliśmy więc prowadzić w domu. Jeśli się uda, to nada temu osiągnięciu dodatkowego smaku - przyznaje Marek Papiernik.

Przed kobietą ostatnie tygodnie przygotowań, wypełnione kilkoma treningami dziennie. W sobotę (31.07), przyszła, miejmy nadzieję, rekordzistka zorganizowała sobie przedsmak wielkiego wyzwania. Swoje umiejętności i ewentualne braki sprawdzała podczas 12-godzinnej próby na otwartym treningu w białostockim centrum wspinaczkowym Flash w Białymstoku.

To właśnie tam już 9 września, Paula podejmie się oficjalnej próby bicia rekordu. Przekroczyć 3737 powtórzeń chce na przestrzeni 17-19 godziny i zostawić sobie trochę czasu na to, by ta liczba podciągnięć była jak największa. Zarówno ona, jak i jej team wierzą, ze uda jej się przekroczyć liczbę czterech tysięcy powtórzeń. To postawi bardzo wysoko poprzeczkę jej ewentualnym następcom.

Tempo, które w pierwszych kilkunastu godzinach narzuci na siebie Paula, to trzy powtórzenia w jednominutowych odstępach. Potem ten czas zostanie skrócony do 50 sekund.

Całe wydarzenie będzie nagrywane, a dodatkowo, nad przestrzeganiem wszystkich zasad będą czuwali przedstawiciele polskiego biura rekordów Guinnessa.

Zobacz też:

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Suwałki nie leżą na Podlasiu. Suwalczanka nie jest Podlasianką. Proszę poprawić błąd i się douczyć geografii.
G
Gość
Przez dobę będzie wisieć na drążku robiąc 3 powtórzenia na minutę, czy jak?? Można sprecyzować artykuł?
Dodaj ogłoszenie