Park Kulturowy Bojary. Impas trwa (wideo)

Tomasz Mikulicz [email protected] tel. 85 748 95 54
Zbigniew Klimaszewski ze stowarzyszenia Nasze Bojary twierdzi jednak, że ze strony władz nie ma woli do współpracy.
Zbigniew Klimaszewski ze stowarzyszenia Nasze Bojary twierdzi jednak, że ze strony władz nie ma woli do współpracy. Wojciech Wojtkielewicz
Wciąż nie wiadomo kiedy i czy w ogóle powstanie. Choć o parku kulturowym mówi się od lat, nadal nie ma konkretnej deklaracji ze strony władz. Stowarzyszenie Nasze Bojary dostało z urzędu miasta pismo. Niewiele z niego jednak wynika.

Władze miasta pogwałciły zasady demokracji. Ponad 90 procent mieszkańców opowiedziało się za powstaniem na Bojarach parku kulturowego. Tymczasem, wszystko wskazuje na to, że parku nie będzie - mówi Zbigniew Klimaszewski ze stowarzyszenia Nasze Bojary. Otrzymał właśnie odpowiedź na kolejne pismo, w którym było oczywiste pytanie: kiedy powstanie park?

- Odpowiedź jest bardzo lakoniczna i nie na temat - uważa Zbigniew Klimaszewski.

Podpisany pod pismem Andrzej Meyer, wiceprezydent Białegostoku wyjaśnia: "Ewentualne powołanie parku kulturowego jest operacją skomplikowaną. Dlatego też mając na względzie głosy osób, które są przeciwne, liczymy na inicjatywę stowarzyszenia Nasze Bojary w kwestii rozpropagowania w społeczności lokalnej, jak mogłaby być prowadzona opieka konserwatorska oraz program ratowania Bojar".

- Nie ma tu ani słowa o tym, że nie chcemy powołania parku. Zanim to jednak nastąpi stowarzyszenie musi odpowiedzieć na pytanie jakim celom miałby taki park służyć - twierdzi Andrzej Meyer.

Według niego obowiązujący restrykcyjny plan miejscowy dla Bojar dostatecznie chroni dzielnicę. - Przy budynkach gminnych zamontowano kamery. Zamierzamy też wyremontować należący do gminy dom przy ul. Wiktorii 14 - wylicza wiceprezydent.

Zbigniew Klimaszewski twierdzi jednak, że ze strony władz nie ma woli do współpracy. - O celach powołania parku mówimy od lat. Skoro wiceprezydent o nich nie słyszał, powtórzę: przede wszystkim chodzi o kompleksową ochronę i rozwój całej dzielnicy - podkreśla.

Stowarzyszenie chce, by miasto wyremontowało należące do gminy pustostany, czy dały pieniądze na stworzenie ścieżki edukacyjnej. - Przy poszczególnych domach powstałyby tablice z opisami. Nie możemy się o to doprosić od lata. Gdyby istniał park, byłoby nam łatwiej negocjować z miastem, czy nawet sięgnąć po pieniądze unijne - twierdzi Zbigniew Klimaszewski.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie