Michael "Patches" Stewart i Michał Czekała w Famie (zdjęcia)

(DOR)
Michael "Patches" Stewart (z trąbką) i Michał Czekała (z kontrabasem) w kawiarni Fama
Michael "Patches" Stewart (z trąbką) i Michał Czekała (z kontrabasem) w kawiarni Fama Jerzy Doroszkiewicz
Michael "Patches" Stewart coraz częściej koncertuje w Polsce. Ten fakt wykorzystał Michał Czekała. Wraz z perkusistą i pianistą zagrali sympatyczny koncert w kawiarni Fama.

[galeria_glowna]
Właściwie taki koncert powinien być w Białymstoku co tydzień. Niezobowiązujący, pełen swingu, pokazujący, że bawić się można nawet muzyką do serialu "Janosik". Byle zapisać co nie co w nutach, by nie "szyć" na oślep.

Michał Czekała, grał na gitarze basowej, kontrabasie i z tylnego siedzenia dyrygował dramaturgią koncertu. Oprócz poprawnie brzmiącego zarówno w latynosko jazz rockowych jak i swingujących utworach Stewarta najciekawiej wypadł Sebastian Kuchaczyński. Perkusista grał bardzo czujnie, błyskawicznie reagując na pomysły pozostałych muzyków, pozostając jednocześnie z dystansem do całości.

W jednych klimatach lepiej w innych gorzej czuł się na początku tego koncertu Paweł Kukuła. Ale może to kwesta naturalnej tremy. Tak czy inaczej, kiedy już złapał falę, starał się jak najszybciej wygrywać pełne ozdobników pasaże.

Wiadomo, Czekała jest białostoczaninem związanym silnie ze szkolnictwem muzycznym. Ale o to właśnie chodzi - by kształcący się u nas muzycy mogli posłuchać, jakie efekty może przynieść nauka gry na instrumencie. A obecność muzyka z kolebki jazzu dodaje niezbędnego smaczku i jest dodatkowym magnesem na publiczność, która dopisała mimo poniedziałku.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bartek jesteś głupi.

t
tonick

do - Bartka Młody Kaczyński jeszcze długo, długo nie. Jak zresztą wielu białostockich młodych muzyków. Zdolnych - ale jeszcze muzycznie bardzo młodych. Tak samo już nie - dla wielu może i zdolnych, ale klepiących się po gnatach "starych wygach". Nie , nie i jeszcze raz nie - po stokroć - nie !!!

A
Adam

Koncert z muzykiem światowej sławy za niewielkie pieniądze. Byłem zobaczyłem i jestem mega zadowolony. Skoro tacy muzycy grają z naszymi to dobrze świadczy o naszych muzykach, powodzenia Białystok górą

M
Malwina

Koncert był świetny.Jestem zawodowym muzykiem przyjechałam z Warszawy i "stawiłam się" razem z innymi muzykami .Zapewniam, że nie było uśmiechów , które Bartek -żałosny frustrat- spostrzegł? na ustach tej grupy, więc ten "żal" jest całkiem nieuzasadniony. Nikt nie był rozczarowany.Bartek ,chłopie zawiść która tobą rządzi, ukazała cię w całej swej odmienności, ukazała twoje kompleksy. Komentarz, jaki napisałeś świadczy o twojej ignorancji muzycznej. Kto dał ci prawo do oceniania narodu? Nie masz do tego kwalifikacji ( pasuje jak ulał powiedzenie Antoniego Regulskiego że "ignoranci zawsze są wszechstronni ") a twoje osobiste cechy czy osiągnięcia nigdy nie dorównają poziomowi i jakości muzyków których krytykujesz. Nie będę odnosić się do klasy Patchesa bo to dla wszystkich oczywiste, jednak nie zgadzam się z oceną klawiszowca.Otóż jest to fenomenalny muzyk z absolutnym słuchem muzycznym.Jest znany i ceniony nie tylko w Warszawie. Ma rewelacyjne recenzje u prawdziwych muzyków. Koncertował z muzykami światowej sławy (a wierz mi, tacy chcą grać z najlepszymi ). Nie szukaj "swojej" sprawiedliwości, bo doprawdy tylko w twoim mniemaniu niesłusznie im się należy (bo żal ci Kaczyńskiego) .Zawiść i złe pragnienia drążą cię od środka, wypalają i napełniają goryczą i nienawiścią wobec tych ,którym zazdrościsz.

g
gabrysia

coż... prorok nigdy nie był dobrze widziany w swoim kraju

m
marcin

kontrabasista gral fatalnie.gibanie sie przy instrumencie,wyglad pseudo muzyka z Harlemu etc.nie zdolaly przykryc skrajnego braku intonacji.reszta w miare ok.oprócz klawiszowca,a wlasciwie brzmienia tych ,,organków"

t
też bart

Bartku, do krytyka jeszcze trochę Ci brakuje, ale w młodego krytyka wpisujesz się idealnie. "Żart", "żal", brak umiejętności pisania na komputerze czy stosowania interpunkcji, i inne takie wpadki mające pokazać tyle, że coś tam w życiu słyszałeś i coś tam wiesz, więc musisz to spożytkować w postaci kiepskiej recenzji koncertu. Rzeczywiście przepaść między trębaczem z Nowego Orleanu, a lokalnymi chłopakami była, to fakt. Trio miało swoje gorsze i lepsze momenty i zdecydowanie to Michael robił im dobrą robotę. "Ordynarnie nieczysto" nie było, było nieczysto w paru momentach. Piano, ok, mogło brzmieć lepiej. O Mateusza się nie martw, "Młody Kaczyński" jak go określiłeś radzi sobie nieźle, ale w zupełnie innym repertuarze i na basie, nie na kontrabasie, widocznie jego czas jest jeszcze przed nim, to raz, a dwa, wiesz jak to jest, oprócz umiejętności liczy się też siła przebicia i trochę szczęścia. Proszę bardzo, Ty lub Twoi koledzy zaproście Michaela lub innego tej klasy muzyka, który (jak Michael Stewart) grywa np. z Marcusem Millerem i zagrajcie taki (lepszy) koncert. Poza tym zauważ tę piękną sytuację w jazzowym półświatku, kiedy to doświadczony muzyk, który grywa naprawdę ze światowej klasy muzykami, decyduje się wystąpić z młodymi ludźmi, dzieląc się z nimi swoim doświadczeniem, werwą, scenicznością, muzykalnością, itp. Reasumując, być może i masz nieco racji, ale styl w jakim to opisujesz jakoś nie pasuje mi do muzyka lub/i odbiorcy dobrej muzyki, którego np. sam bym chętnie posłuchał.

S
Szymon

Bartku naprawdę współczuję, że straciłeś czas nie tylko na beznadziejnym koncercie ale z publicznością samych debili... Ja uważam, że w muzyce chodzi o emocje a nie o inteligencję. Bardzo dobrze się bawiłem i ogromny szacun dla całego zespołu. Bartku, nie jeden by pozazdrościł grania z Patchesem ale przelewanie tej zazdrości na wymyślanie historyjek to chyba nie jest zbyt dobry pomysł...

g
gabrysia

Szkoda, że tak trudno nam sie cieszyć... i dobrze bawić... kiedy czas ku temu sprzyja... a zazdrośc jak widać sen z powiek spędza... dobrze jest podzielić się spostrzeżeniami... ale żeby użalać się nad nami wszystkimi, którrzy tego wieczoru - chyba nienajgorzej, sądząc z atmosfery panującej tego wieczoru, bawiliśmy się...
naprawdę empatia zbyt daleko posunieta, nie było powodu, Bartku... niepotrzebnie się onas zamartwiasz.
Dobrze, że przynajmnie jeden z muzyków przypadł Ci do gustu - nie będę ukrywać, mnie też się spodobał najbardziej... tyle, że nastepnym razem na forum dziel się własnymi spostrzeżeniami, nie traktuj swoich gustów jako ogólnie obowiazujące i do przyjecia, za bardzo się spalasz... za duża odpowiedzialność. Przecież wśród uśmieszków o których piszesz, dotrwaliśmy do końca i o bisy dopominaliśmy się... a kontrabasista nie został wyrzucony z uczelni... na dyplomie byłam, słuchałam... podobało się...

G
Gość

Bartek, zgadzam się z Tobą.
A Michael Stewart był po prostu genialny.

e
ek
Ten cały koncert to jakiś żart. I zarazem ewenement na skalę światową.Do Białegostoku przyjeżdża muzyk najwyższej klasy a koncert nosi nazwę: Michał Czekała trio... przecież to jakieś nieporozumienie.I jeszcze ten opis że cudowny kontrabasista.Ludzie czy nasz naród na prawdę głupieje? Przecież oprócz Stewarta nic tam się nie działo....i nic sie nie kleiło...no może oprócz perkusisty który całkiem nieźle pykał na bębnach.Klawiszowiec porażka...i te cudowne brzmienie klawisza...z pierwszej komunii.A basista? zero pomysłu na grę a zwłaszcza na solówki,już nie wspominając o tym że grał ordynarnie nieczysto...i do tego jeszcze się gibał jak mega wirtuoz.A w swoim opisie zapomniał dodać że absolwentem Białostockiej uczelni nie jest bo go z niej wyrzucono...Żal mi tylko wykształconych i zawodowych muzyków, którzy licznie stawili się na koncercie i dało się zauważyć posród nich nieustanną wymianę uśmiechów i to raczej w tym negatywnym dla "gwiazd wieczoru" sensie...A najbardziej mi szkoda młodego Kaczyńskiego który gra w knajpach za 100zł i frytki zamiast trzepać właśnie takie koncerty dla większej publiczności a jego zespół gra o niebo lepiej...No ale ludziom się podobało...i podobno nasze miasto się rozwija Miasto może i tak ale niestety nie ludzie...
G
Gość

widocznie jestem niedorozwinięta, bo mnie poniedziałkowy koncert przypadł do gustu. Nikt nie zmuszał tych wszystkich wykształconych zawodowych muzyków do przyjścia nieprawdaż?! A wymiana uśmiechów o której mówisz, świadczy o raczej niskim poziomie wyobaźni i swoistym dla tego światka narcyźmie, że oni zagraliby to o niebo lepiej. Tymczasem siedzą i nic nie robią poza żałosnym komentowaniem tego, kto chce czegoś więcej od życia i stara się coś stowrzyć. Pewnie, nikt od razu nie jest geniuszem, ale przynajmniej pracuje i się rozwija, dlatego też bilety kosztowały 10-15 zł a nie więcej. Tym, którym się koncert tak bardzo nie podobał polecam koncerty na które bilety kosztująconajmniej 200 zł, wtedy nawet jesli ich zdaniem i tak zagraliby o niebo lepiej, może wsyd będzie im to powiedzić głośno, bo przecież dali się nabić w butelkę płacąc duże pieniądze za nędzny koncert! Tak do porażki Polak tak łatwo się nie przyzna! W każdym razie ja i wierzę, że wiele innych obecnych na koncercie "niedorowiniętych" według Bartka osób, bawilismy się doskonale! Niedociągnięcia widzieliśmy i słyszeliśmy też zapewne wszyscy, ale raczej kibicujemy niż wyśmiewamy młodych muzyków i zyczymy im jak najlepiej!

B
Bartek

Ten cały koncert to jakiś żart. I zarazem ewenement na skalę światową.Do Białegostoku przyjeżdża muzyk najwyższej klasy a koncert nosi nazwę: Michał Czekała trio... przecież to jakieś nieporozumienie.I jeszcze ten opis że cudowny kontrabasista.Ludzie czy nasz naród na prawdę głupieje? Przecież oprócz Stewarta nic tam się nie działo....i nic sie nie kleiło...no może oprócz perkusisty który całkiem nieźle pykał na bębnach.Klawiszowiec porażka...i te cudowne brzmienie klawisza...z pierwszej komunii.A basista? zero pomysłu na grę a zwłaszcza na solówki,już nie wspominając o tym że grał ordynarnie nieczysto...i do tego jeszcze się gibał jak mega wirtuoz.A w swoim opisie zapomniał dodać że absolwentem Białostockiej uczelni nie jest bo go z niej wyrzucono...Żal mi tylko wykształconych i zawodowych muzyków, którzy licznie stawili się na koncercie i dało się zauważyć posród nich nieustanną wymianę uśmiechów i to raczej w tym negatywnym dla "gwiazd wieczoru" sensie...A najbardziej mi szkoda młodego Kaczyńskiego który gra w knajpach za 100zł i frytki zamiast trzepać właśnie takie koncerty dla większej publiczności a jego zespół gra o niebo lepiej...No ale ludziom się podobało...i podobno nasze miasto się rozwija Miasto może i tak ale niestety nie ludzie...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3