https://poranny.pl
reklama

Maciej Pieprzyca - Ikar. Legenda Mietka Kosza (zdjęcia, wideo)

Jerzy Doroszkiewicz
Ikar. Legenda Mietka Kosza
Ikar. Legenda Mietka Kosza fot. Next Film
Maciej Pieprzyca, autor serialu "Kruk" i znakomietgo filmu "Chce się żyć" sięgnął po historię jednego z najlepszych polskich pianistów jazzowych - Mieczysława Kosza.

Geniusz, alkoholik, wyrodny syn - Mieczysław Kosz w filmie "Ikar. Legenda Mietka Kosza" ma wiele twarzy. Ale czy, któraś z nich jest prawdziwa?

Maciej Pieprzyca pisząc scenariusz musiał zmierzyć się z jednym podstawowym problemem: Czy chce kręcić fabularyzowaną biografię czy film luźno oparty o życie genialnego pianisty. Wybrał to drugie. Prawdopodobnie, by uniknąć procesów nazwiska rzeczywistych muzyków zamienił fikcyjnymi, choć wyglądem starał się swoich aktorów upodobnić do konkretnych postaci. I trzeba przyznać, że stylizacje - może nawet momentami przesadzone - jak kreacje Justyny Wasilewskiej w roli piosenkarki jazzowej, trzymają poziom. Podobnie jak bieda zamojskiej wsi. Kto zna legendę o pozostawieniu ślepnącego dziecka w stajni, ten przez cały film czeka na ową scenę. I, niestety, to najmocniejsza scena filmu "Ikar".

Nie ma tu hollywoodzkich chwil radości po udanym koncercie, blado wypada wyjazd do Montreaux. Z drugiej strony - taka jest prawda. W PRL-u muzycy jazzowi byli równi bogom, na Zachodzie musieli ustępować pola gwiazdom rocka. Najzabawniejszą sceną wcale nie jest szukanie Koszowi kobiety do łóżka, ale spotkanie polskiego pianisty ze swoim idolem - Billem Evansem. Brak znajomości angielskiego zostaje przełamany miłością do muzyki, ale czyż to nie pewna forma rozmowy na migi z ociemniałym przecież interlokutorem?

quiz

Co wiesz o Janie Himilsbachu oraz jego filmach? QUIZ

1/12

Kim był z zawodu Jan Himilsbach?


"Ikar. Legenda Mietka Kosza" ma tak ponury klimat, że wątpię czy ową legendę odbuduje. Szczęściem nie drąży spawy, czy Mieczysław Kosz popełnił samobójstwo, czy wypadnięcie z okna było tylko konsekwencją brawury muzyka. Kto miał kontakt z płytą "Reminiscence" Tria Mieczysława Kosza w czasach, kiedy na zachodnie płyty jazzowe stać było tylko bogaczy i szalonych kolekcjonerów z pewnością o geniuszu muzyka wie od 48 lat. Czy po filmie przybędzie mu fanów wśród zwykłych zjadaczy gal disco polo - nawet przy zawodowej roli Dawida Ogrodnika - śmiem wątpić. Fikcja wygrała z muzyką.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

„Ikar. Legenda Mietka Kosza” z sześcioma nagrodami na Festiwalu w Gdyni.

Źródło: TVN24

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny