Krywlany nadal mogą być podlaskim portem

Tadeusz RutkowskiZaktualizowano 
Krywlany nadal mogą być podlaskim portem
Krywlany nadal mogą być podlaskim portem Archiwum
Wszystkie doświadczenia światowe wskazują, że im lotnisko bliżej dużego miasta tym łatwiej wygenerować odpowiednio duży ruch lotniczy. Tego nie da się zaczarować! Żadna wola w tym polityczna nie jest w stanie zapewnić pasażerów na lotnisku, które usytuowane jest bez sensu.

Wiosną 2008 roku sejmik samorządowy województwa podlaskiego postanowił, że lotnisko Krywlany nie będzie modernizowane, a lotnisko komunikacyjne regionalne dla Podlasia będzie budowane w Topolanach. Za tym rozwiązaniem szczególnie optował ówczesny wicemarszałek Bogusław Dębski. Napisałem wówczas list protestacyjny opublikowany w "Kurierze Porannym" w dniu 04.04.2008r . List zatytułowałem " Ciemność widzę…" Na koniec zamieściłem postscriptum o treści : "Ten tekst przechowam przez 8 lat. W 2016 roku nie będzie Topolan a Krywlany będą już tak obudowane, że o żadnej modernizacji nie będzie mowy. Inwestorzy będą Białystok omijać szerokim łukiem."

Co prawda minęło dopiero niecałe 5 lat ale moje postscriptum sprawdziło się już prawie w 100 proc. (prawie, bo możliwości rozwoju Krywlan Pan Prezydent ograniczył w 50 proc.) i nie muszę czekać dalej.

"Osiągnięcia" Platformy Obywatelskiej w tej sprawie są ewidentne, usprawiedliwiają nowe rozwinięcie skrótu PO - Powolne Obumieranie.

A teraz uzasadnienie.

W końcu ubiegłego roku PO zgłosiła ustami Zbigniewa Nikitorowicza, szefa klubu partii w Radzie Miasta Białegostoku, pomysł budowy utwardzonej drogi startowej na lotnisku Krywlany umożliwiającej użytkowanie na tym polu niewielkich samolotów. Chodzi głównie o samoloty służbowe i małe samoloty komunikacyjne. I nagle wszyscy wpadli w zachwyt! Będziemy mieli lotnisko! Nikitorowicz chodzi dumny jakby odkrył Amerykę ! Skąd ten zwrot w sposobie myślenia ?

Modernizacja Krywlan wałkuje się od 1992 roku czyli od 20 lat i nabito w tej sprawie morze piany, a tu nagle BACH! Jest wola polityczna! A przyczyna jest prosta. Za rok o tej porze rozpocznie się kampania przed wyborami samorządowymi i trzeba będzie pochwalić się jakimś sukcesem, a z tym marnie. Modernizacja układu komunikacyjnego - totalna klęska. Kiedy zostaną zakończone inwestycje drogowe trwające właśnie i kiedy okaże się , że jak miasto korkowało się tak korkuje się jeszcze bardziej, to mieszkańcy zaczną się zastanawiać po, co wydano takie pieniądze (może Pan prezydent zdradzi, ile to wszystko przez dwie kadencje kosztowało).
Nie da się ukryć, że miasto wypiękniało! Tylko, co z tego. To, że jest piękne nie przyciągnęło ani jednego inwestora, nie powstał żaden znaczący zakład produkcyjny, nie powstały miejsca gdzie mogliby być zatrudnieni absolwenci naszych wyższych uczelni, młodzież wyjeżdża pracować, gdzie indziej, miasto zamienia się w wielkie skupisko urzędniczo, handlowo, studencko, emeryckie i żadnej nadziei, że to się zmieni na lepsze. W dodatku ostatnio atmosfera wokół inwestycji lotniskowych zrobiła się paskudna, mówi się i słusznie, że lotniska należy budować tam gdzie mają szansę być rentownymi, żeby nie były tak jak stadiony, opera itp. bardzo kosztownymi w wykonaniu studniami bez dna w użytkowaniu.

Urząd marszałkowski mami wizją wielkiego lotniska nie wiadomo, gdzie i nie wiadomo kiedy. Jest tyle niewiadomych a Pan marszałek wie, że "cała inwestycja ma kosztować ok. 493 mln zł, samo jej przygotowanie 25,8 mln zł" (KP z 15.12.2012), których to pieniędzy "niet i nie budiet". Nabieram coraz większego szacunku do marszałka Dworzańskiego. Ba, nawet respektu za jego nadprzyrodzone zdolności parapsychologiczne. Takich samorządowców potrzeba nam więcej, a wtedy "nie będzie niczego" jak mówił genialny Krzysztof Kononowicz.

Wobec tego miasto zbuduje lotnisko - kulawą protezę za niewielkie pieniądze i będzie komu przypiąć medal do piersi i chwalić się przed wyborami. Tyle, że uda się co najwyżej wpisać jakąś kwotę na lotnisko w budżecie na rok 2014 i może "wbić pierwszą łopatę". Proponuję w tej materii konsultacje z Karolem Tylendą (były członek zarządu województwa w koalicji PIS-PSL i SLD-PiS-Samoobrona). On już wbijał.

Chichotem historii jest, że jednymi z nielicznych samorządowców "czujących blusa" jeżeli chodzi o oddziaływanie lotniska na rozwój miasta i regionu byli św. pamięci prezydent Andrzej Piotr Lussa z PC i marszałek a obecnie poseł Dariusz Piątkowski z PiS! Za to ani jeden z PO!

Oczywistą oczywistością jest, że modernizacja Krywlan ma sens tylko nie w ten sposób. Biedny Aeroklub Białostocki może być partnerem miasta, ale tylko jako jeden z przyszłych użytkowników lotniska, a nie jako inwestor ! To jest stary pomysł organizacji lotniska wielofunkcyjnego godzącego komunikację, ratownictwo lotnicze, sport, lotnictwo służbowe i gospodarcze. Tyle, że trzeba od razu planować możliwość rozwoju. Przy udowodnionych zdolnościach władzy wojewódzkiej powstanie innego lotniska regionalnego włóżmy między bajki a duża modernizacja Krywlan jest jeszcze możliwa, chociaż będzie kosztowniejsza z powodu decyzji prezydenta o budowie Parku Naukowo Technologicznego i Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Filia w Białymstoku w miejscu, w którym powstają, jakby innych miejsc w Białymstoku brakowało.

Wiele lat temu proponowałem żeby zaplanować wieloetapową modernizację lotniska Krywlany jako wielofunkcyjnego lotniska regionalnego:

I etap - droga startowa ok. 1300 m w granicach obecnego lotniska, podstawowe drogi kołowania powiązane z obecną infrastrukturą lotniskową

II etap --rozbudowa drogi startowej do 2000 m i budowa nowej infrastruktury lotniskowej w wersji podstawowej po południowej stronie lotniska

III etap - rozbudowa drogi startowej do 2500 m i docelowa rozbudowa infrastruktury

Jasne jest, że planując lotnisko trzeba cały czas myśleć o stronie ekonomicznej przedsięwzięcia. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego w żadnej z dotychczas wykonanych za ciężkie pieniądze ekspertyz nie znalazła się analiza "strumieni pasażerów" z Podlasia w Polskę i świat i odwrotnie . A przecież nie jest to trudne. Wystarczy zapytać przewoźników, biura podróży itd. Itp. i można by zasymulować ruch lotniczy, a z tego wyjdzie wielkość lotniska i byłoby wiadomo czy w ogóle warto działać, bo może nie warto, warto natomiast zamknąć się w swoim grajdole. Bez tej informacji jakiekolwiek planowanie jest bez sensu, poruszamy się w temacie jak dziecko we mgle.

Ile to będzie kosztowało, można tylko zgrubnie oszacować, dane ścisłe będą po zaprojektowaniu modernizacji (chyba żeby zapytać marszałka Dworzańskiego - on wie). Równie ważne jak koszty budowy, a może ważniejsze są koszty eksploatacji, które bardzo zależą od położenia lotniska. Im bliżej miasta, jego układu komunikacyjnego i istniejącej infrastruktury tym koszty mniejsze. Kiedy słyszę pomysły typu Topolany, Saniki, Kowalowce to ogarnia mnie w pierwszej chwili pusty śmiech a potem niepohamowana złość. Taki sposób myślenia może mieć Jasio z przedszkola, ale nie poważny samorządowiec. Ci ludzie nie mają pojęcia z jaką materią mają do czynienia. Myślą, że zbudują lotnisko i ono samo będzie działać. Żeby opisać warunki trzeba by napisać wielotomowe dzieło. Ograniczę się tylko do trzech spraw w sposób symboliczny żeby uzmysłowić skalę problemu.

I. Samoloty to nie zapalniczki. Ilość paliwa jakim musi dysponować lotnisko, idzie w dziesiątki i setki ton na dobę. Konieczna jest budowa bocznicy kolejowej lub bazy paliwowej odległej od lotniska i rurociągu przesyłowego do miejsca tankowania samolotów. Spróbujcie to zrobić w Topolanach.

II. Lotnisko zatrudnia personel specjalny związany z ruchem lotniczym i obsługą sprzętu latającego ale także celników, Straż Graniczną, ochronę, personel portu lotniczego i dziesiątki innych zawodów. Ci ludzie muszą do pracy dojechać a specjalistów lotniczych trzeba ściągnąć z zewnątrz, dać im mieszkania i takie warunki żeby chcieli tu być i pracować, chyba, że marszałek Dworzański ma swoje tajemne metody.

III. Wszystkie doświadczenia światowe wskazują, że im lotnisko bliżej dużego miasta tym łatwiej wygenerować odpowiednio duży ruch lotniczy. Tego nie da się zaczarować! Żadna wola w tym polityczna nie jest w stanie zapewnić pasażerów na lotnisku, które usytuowane jest bez sensu.

Dążenie władzy do eksmisji lotniska z Białegostoku, to nie jest wynalazek ostatnich 20 lat. W czasach kiedy "Polska rosła w siłę a niektórym się żyło dostatniej" (lata siedemdziesiąte XX wieku) za tow. E. Gierka centralne władze PRL ( czytaj partyjne) podjęły decyzję o budowie lotniska komunikacyjnego w miejscowości Żuki na południe od Białegostoku. Potem nastąpiły "przejściowe trudności" (bo kryzysów to wtedy nie było), inwestycję skreślono i o sprawie zapomniano na 40 lat. Nie dziwię się, że teraz mówi się o Kowalowcach albo o Nowosadach, a to przecież chodzi o Żuki, bo to wstyd, że kiedyś komuniści mieli podobne pomysły. Jakby dobrze poszukać to w archiwum Urzędu Wojewódzkiego znalazłaby się pełna dokumentacja tego lotniska. Można tam zajrzeć. Jest duże prawdopodobieństwo, że są tam całkiem dobre i do dzisiaj aktualne z punktu widzenia lokalnych "specjalistów od niebudowania lotnisk" rozwiązania dotyczące eksmisji Krywlan. Po co wyważać raz już otwarte drzwi, korzystajmy z "dobrych wzorów z czasów słusznie minionych".

Nie życzę w Nowym Roku Powolnego Obumierania. Życzę POSPIESZNEGO OPRZYTOMNIENIA.

Sąsiad marszałka Jarosława Dworzańskiego - Tadeusz Rutkowski

Tadeusz Rutkowski, radny miejski w latach1994-2002, lotnik, były doradca prezydenta Tadeusza Truskolaskiego do spraw budowy lotniska w Białymstoku

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 37

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

V
Viking
W dniu 22.01.2013 o 12:31, Gość napisał:

Brawo za artykul! Lotnisko tylko na Krywlanach.Infrastruktura drogowa jest/bedzie przygotowana pod lotnisko. Wystarczylo by puscic ze 2-3km torow od stracji Stadion i jest polaczenie kolejowe. Mickiewicza jest, Ciolkowskiego zaczynaja robic, Poludniowa obwodnica z Kleo do JanaPAwla w planach. Generalska na ukonczeniu. Czego chciec wiecej? Nie moge pojac jak mozna lansowac jakies wioski 30km za miastem, gdzie nie ma normalnego dojazdu. Przeciez to sie nie kalkuluje. Wokol Sannik Natura2000, w czasie migracji ptakow samoloty nie beda mogly latac. Czy to normalne?Bialystok to nie Londyn i nie bedzie tam 1300 samolotow dziennie. Bedzie kilka, ktore na pewno nie przeszkodza ludziom w zyciu. Po nocy tez na pewno nie beda latac.

Calkowita racja. Ja wpajam ludziom to od wielu wielu lat. Nie rozumiem IGNORACJI rzadzacych. Moze maja jakis swoj prywatny cel, ale w takim razie nalezaloby ich pociagnac do odpowiedzialnosci prawnej za dywersje przeciwko mieszkancom Bialegostoku. Tym kilku osobom, co boja sie, ze bedzie straszny halas, zaproponowac inne mieszkania w innym miejscu i basta. Jest mnostwo lotnisk w poblizu miast, a niektore wrecz wewnatrz i nikt nie narzeka. W Las Vegas, gdzie lotnisko "przerabia" 34 mln. pasazerow rocznie znajduje sie po drugiej stronie najbardziej znanej ulicy na swiecie, gdzie ruch uliczny pieszy i kolowy nie ustaje nigdy. I nikt nie narzeka, wrecz przeciwnie miasto sie cieszy, ze coraz wiecej samolotow przylatuje do Las Vegas. Wystarczy tylko postac i popatrzec jak czesto laduja samoloty. Niemalze caly czas jakis laduje lub startuje. Jeden samolot dojezdza do konca pasa startowego po ladowaniu, a juz nastepny dotyka tego samego pasa. W Bialymstoku przez najblizsze lata mozna sie spodziewac moze z 5 startow i ladowan dziennie. Nie rozumiem dzięciolow, ktorym rozwoj miasta przeszkadza, a halas z dzwonow koscielnych nie.

G
Guu

Np do Londynu nie oplaca sie Latac tanimi liniami, bo cenowo tak samo wychodzi jak LOT-em np.. Wez taki podlasie express w dwie strony zaplaci, b-stok modlin, + zaplac za bagaz w tanich liniach lotniczych, Na to samo wychodzi jak skorzystazz z normalnych linii lotniczych

J
Jarosław

Po prostu trzeba ludzi w Białymstoku uświadamiać że lotnisko jest niezbędne , chodzi mi najbardziej o tych którzy nigdy nie byli poza granicami podlasia i co się boją najazdu mongołów , tylu inżynierów, pokukładanych ludzi musi wyjeżdżać w inne regiony z 50tys spokojnie z samego miasta jest poza krajem , czas sie obudzić

R
Radko
Ja bym zapłacił ludziom żeby nie budowali lotniska. Po co nam lotnisko, skoro mamy niedaleko Modlin i Warszawę. Ludzie w tej części Polski mamy najmniej restrykcji związanych z przestrzeniami powietrznymi jeśli chodzi o planowanie lotów.
A po co dla Modlina i tak PObudowali bubel.....
c
clear
Ja bym zapłacił ludziom żeby nie budowali lotniska. Po co nam lotnisko, skoro mamy niedaleko Modlin i Warszawę. Ludzie w tej części Polski mamy najmniej restrykcji związanych z przestrzeniami powietrznymi jeśli chodzi o planowanie lotów.

Zapomniałeś dodać - zamiast lotniska szybka kolej na Modlin i Wawe, inaczej skansen mamy .
P
Patryk Sz.

Ja bym zapłacił ludziom żeby nie budowali lotniska. Po co nam lotnisko, skoro mamy niedaleko Modlin i Warszawę. Ludzie w tej części Polski mamy najmniej restrykcji związanych z przestrzeniami powietrznymi jeśli chodzi o planowanie lotów.

G
Gość
Tyle co dla miasta zrobił żaden inny nie zrobił. Możesz sobie tu pluć a nawet rzygać, nic to nie da. Dla mnie Białystok inaczej jest spostrzegany w Polsce, miasto się rozwija, buduje się infrastruktura. Przyjdzie czas i na lotnisko, spokojnie. Za Tura Jurgiela i całej reszty to dopiero był ciemnogród.
TUR jest w PO w swoje gniazdo sr.......
G
GRYF

- Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70 proc. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.

I oto chodzi!!!

R
RERE

U nas też mieszkańcy tworzą komitety, ale po to, żeby zaprotestować przeciwko planom budowy lotniska. Twierdzą, że hałas będzie im przeszkadzał, choć z ekspertyz wynika co innego.

- Protesty to rzecz normalna. Jak chcę zburzyć rozlatującą się stodołę gdzieś na peryferiach, żeby pobudować coś nowoczesnego, to też mam protest. Prezydent Białegostoku nie powinien na to zważać, tylko przeć do realizacji swoich celów. Po męsku, z pełną determinacją.

Czy przy modernizacji Jasionki trzeba było wywłaszczać grunty, odlesiać, odrolniać?

- Na szczęście nie, zmieściliśmy się w granicach lotniska, ale gdyby nawet, to w magistracie i u marszałka są ludzie, którzy zajmują się załatwianiem takich spraw.

Ile miejsc pracy daje lotnisko ?

- Sporo, ale nie o to chodzi. To tylko ułamek dobra, które tutaj spływa dzięki lotnisku. I dzięki inwestorom, którzy chcą obok Jasionki budować swoje fabryki.

Rozmowę przeprowadził Jan Kwasowski na łamach Gazety Wyborczej Białystok

R
RERE

Czy dzięki lotnisku pojawiają się nowi inwestorzy?

- Oczywiście, to nasza główna dźwignia rozwoju. Właśnie przygotowaliśmy kolejne siedem hektarów, na których niemiecki koncern wybuduje fabrykę silników odrzutowych.

Czy połączenia ze światem mają wpływ na ruch turystyczny?

- Z tym jest gorzej, bo rozwój turystyki hamuje wyłącznie brak hoteli. Budujemy nowe, jednak póki nie oddamy ich do użytku, będzie krucho.

Pan jest od wielu lat prezydentem. Jaki jest pański udział w rozbudowie tego lotniska? Czyli - inaczej mówiąc - ile mogą władze miasta, zarząd województwa, wojewoda, posłowie?

- Prezydentem jestem dopiero drugą kadencję, ale wcześniej byłem posłem , lobbowałem za modernizacją lotniska. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, żeby wszystkie władze i wszyscy parlamentarzyści - bez względu na orientacje polityczne - mówili jednym głosem i zabiegali nieustannie w Warszawie o interesy regionu. Mam nadzieję, że Białystok wraz z nami będzie domagał się budowy drogi S-19.

W Białymstoku wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być lotnisko regionalne - na obrzeżu miasta czy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Co pan by doradził?

- Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70 proc. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.

R
RERE

Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc o lotnisku Rzeszów-Jasionka
Budowa, Rozwój
Prezentujemy rozmowę pana Jana Kwasowskiego z prezydentem Rzeszowa Tadeuszem Ferencem opublikowaną na łamach Gazety Wyborczej Białystok.

Niech pan zdradzi tajemnice waszego sukcesu.

Tadeusz Ferenc: - To miłe, że traktujecie nas jak ludzi sukcesu, ale lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem istnieje od dawna. Latało się stąd już w latach 60. i 70.

Nasze lotnisko na Krywlanach powstało jeszcze przed wojną. Ale przez kilkadziesiąt lat nie rozwinęło się, podczas gdy Rzeszów potrafił swoje rozbudować i zmodernizować. Za czyje i jak duże pieniądze?

- Wywalczyliśmy w Sejmie w 2002 r. 117 mln zł. Za niespełna połowę tej sumy zmodernizowaliśmy pas startowy, który ma teraz 3200 m i jest jednym z najdłuższych w Polsce. Dzięki temu mamy połączenia nie tylko z Warszawą, ale też z Nowym Jorkiem, Londynem i Dublinem. Pół godziny temu skończyłem rozmowy ze Szwedami, którzy chcą uruchomić kolejne rejsy - do Europy zachodniej i do Newarku w USA. Teraz za resztę pieniędzy chcemy wybudować nowoczesny terminal.

Kto jest właścicielem Jasionki?

- Marszałek województwa i Polskie Porty Lotnicze. Miasto chce dopiero wejść do tej spółki.

Ilu trzeba mieć pasażerów w ciągu roku, żeby do lotniska nie dokładać?

- Nie można tak myśleć. Liczy się co innego - łatwe połączenia ze światem i ogromne możliwości rozwoju. Białystok i Rzeszów leżą w podobnych zakątkach, blisko granic. Ważne jest, żeby z takich miejsc błyskawicznie dostać się do Warszawy czy do Londynu. Mam wrażenie, że z Podlasia nie mniej ludzi niż z Podkarpacia pracuje w Anglii i Irlandii. Oni muszą mieć łatwe i szybkie połączenia w obie strony. Ruch lotniczy rośnie lawinowo. Teraz mamy ponad trzysta tysięcy pasażerów rocznie, a przewidujemy, że w ciągu najbliższych kilku lat liczba ta zwiększy się do ośmiuset tysięcy albo miliona.

R
RERE

Bez lotniska... wielka szkoda że prezydentem Białegostoku nie jest Tadeusz Ferenc prezydent Rzeszowa. Pan Truskolaski i Poliński twierdzą że problem lotniska to problem władz województwa i urzedu marszałkowkiego.
Niestety mamy tak mocno ograniczonych intelektualnie prezydentów miasta i dlatego sprawa lotniska jest w kaczym dołku po prostu nadal dzika wiocha.
Kolejny raz przytoczę wywiad z prezydentem Rzeszowa dla którego problem lotniska jest pierwszoplanowy dla miasta a nie województwa!
Ku przestrodze Panowie Truskolaski i Poliński , pobudka Panowie !!!

.

M
Mark Kelle
Będę im życzyć powodzenia i miłego życia.
Nowy Jork ma dług przekraczający 100 miliardów dolarów i wydaje 10% rocznego na jego obsługę. Pewnie będzie go spłacać 10 kolejnych pokoleń albo i więcej.
A ty ruszaj na Urząd Miasta, zamiast płakać na forum.

Tylko życzenia pozostały. Na wnuki nie możesz liczyć gdyż ich nigdy nie będziesz miał.
K
Katon
co powiesz kiedy się okaże , że rachunki za ten rozwój twoi wnukowie spłacać będą!?

Będę im życzyć powodzenia i miłego życia.
Nowy Jork ma dług przekraczający 100 miliardów dolarów i wydaje 10% rocznego na jego obsługę. Pewnie będzie go spłacać 10 kolejnych pokoleń albo i więcej.
A ty ruszaj na Urząd Miasta, zamiast płakać na forum.
M
Mark Kelle
Tyle co dla miasta zrobił żaden inny nie zrobił. Możesz sobie tu pluć a nawet rzygać, nic to nie da. Dla mnie Białystok inaczej jest spostrzegany w Polsce, miasto się rozwija, buduje się infrastruktura. Przyjdzie czas i na lotnisko, spokojnie. Za Tura Jurgiela i całej reszty to dopiero był ciemnogród.

co powiesz kiedy się okaże , że rachunki za ten rozwój twoi wnukowie spłacać będą!?
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3