Klepacka: Dziecko z ADHD weszło na drzewo. Potrzebny był podnośnik

(adek)
9-latek z ADHD siedział na 10-metrowym drzewie Straz Miejska w Białymstoku
Straż miejska odnalazła zaginionego chłopca na 10-metrowym drzewie. Nie obyło się bez pomocy straży pożarnej.
9-latek z ADHD siedział na 10-metrowym drzewie
9-latek z ADHD siedział na 10-metrowym drzewie Straż miejska

9-latek z ADHD siedział na 10-metrowym drzewie
(fot. Straż miejska)

W niedzielę straż miejska otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 9-latka mieszkającego przy ul. Klepackiej. Chłopiec był chory na ADHD.

Patrole natychmiast rozpoczęły poszukiwania. Funkcjonariusze przeczesali osiedle, a także pobliskie łąki i tereny kolejowe pomiędzy ul. Klepacką a przejazdem kolejowym. Po czterdziestu minutach odnaleźli chłopca.

- Siedział na drzewie około 10 metrów nad ziemią - mówi Jacek Pietraszewski, rzecznik Straży Miejskiej w Białymstoku. - Na miejsce wezwano patrol policji, straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe. Dzięki drabinie strażackiej chłopiec cały i zdrowy został zdjęty z drzewa.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
A po jaką cholerę go z tego drzewa zdejmowali? Chciał szantażować mamusię, to niech by tam siedział aż sam wyleczyłby się z ADHD. Na drzewo umiał wejść, a zejść to już nie potrafił?
No tak to już jest, koty sprytniejsze trochę a wlezie na drzewo i trzeba go potem zdejmować, strażakom to pewnie wszystko jedno czy kot czy dzieciak.
X
Xiński
A po jaką cholerę go z tego drzewa zdejmowali? Chciał szantażować mamusię, to niech by tam siedział aż sam wyleczyłby się z ADHD. Na drzewo umiał wejść, a zejść to już nie potrafił?
X
XXX
Trochę w tym racji jest
Teraz bezstresowe wychowywanie napędza u większości dzieci ADHD i zawsze można zasłonić się "chorobą"
Kiedyś "pasek" "klaps" skutecznie leczył bezstresowe wychowywanie i ADHD i nikomu doopka nie pękła.
I nie było "nieśmiertelnych świrów" na ulicach.

Popieram w 100%. Pokolenie wychowanych bezstresowo teraz ma własne dzieci i nie wiedzą że dziecko można wychować na przyzwoitego człowieka. Niestety oni nie wychowują swoje pociechy, ale hodują - dadzą jeść, pić, opiorą, do szkoły wyprawią i tyle ich trudu. Strach pomyśleć co z tymi "adehowcami" będzie dalej.
S
Szaman
A z weza go zimna woda pod cisnieniem to by spieprzal z drzewa na wyscigi.
A serce wam nie walilo z emocji jak to biedne dziecko zdejmowali z drzewa ?
A co za nie szczescie z ta choroba ! Jakie to nieszczescie spotkalo to dziecko !
Oh, Ach, a jak by to na was trafilo w zyciu. Co za ludzieeee !!
A bata i pale i przez mokra szmate na goly tylek 25 sztosow to by najduchowi z glowy wywietrzaly takie numery.
Dawac go tu. Ja go wylecze w 15 minut. Po sesji na goly tylek uslyszal by wyporek ze jak jeszcze raz kto sie na niego poskarzy to spotka sie ze mna PONOWNIE !!
Gwarantuje ze by byl wyleczony !!
G
Gość
OI J ORODZICE POKOLENIA OBECNEGO SAMI SOBIE WINNI JESTESCIE I WYNALEZLISCIE CHOROBĘ 'ADHD'KIEDYS TO ZA ZŁE ZACHOWANIE BYŁY DZIECI KARANE ODPOWIEDNIO PRZEZ RODZICA JAK I WYCHOWAWCĘ W SZKOLE,NIE BYŁO TEGO ZE DZIECIAK OPLÓWAŁ NAUCZYCIELA I ZWYMYSLAŁ OD NAJGORSZYCH,NAUCZYCIEL TRZYMAŁ DYSCYPLINE CO DO TAKIEGO GNIOTKA,A OWY GNIOT BAŁ SIE NAWET POSKARZYC RODZICOM BO NASTEPNE LANIE BY MIAŁ OD RODZICA,RADA JEST JEDNA LAC,ZA ZŁE ZACHOWANIE BO TŁUMACZENIE DO TŁUMOKA NIE DOTRZE
g
garfield
kiedys nie bylo czegos takiego jak adhd - dziecko rozrabialo to zostalo skarcone i nagle dalo sie wyleczyc a teraz wymyslaja niewiadomo co i potem chodza swiry po ulicach

Trochę w tym racji jest
Teraz bezstresowe wychowywanie napędza u większości dzieci ADHD i zawsze można zasłonić się "chorobą"
Kiedyś "pasek" "klaps" skutecznie leczył bezstresowe wychowywanie i ADHD i nikomu doopka nie pękła.
I nie było "nieśmiertelnych świrów" na ulicach.
G
Gość
kiedys nie bylo czegos takiego jak adhd - dziecko rozrabialo to zostalo skarcone i nagle dalo sie wyleczyc a teraz wymyslaja niewiadomo co i potem chodza swiry po ulicach
D
Dawid
KOLEJNA BRAWUROWA AKCJIA STRAŻNIKÓW

BRAWO ZUCHY !!!

ps. na Barszczańskiej i Klepackiej to każdy ma ADHD
s
sroka
hahahahhahahaha "był chory na ADHD" a na koniec "cały i zdrowy". Cudowne ozdrowienie! Zastanówcie sie zanim cos napiszecie jaki to ma sens. Myslenie nie boli.
Dodaj ogłoszenie