Kawiarnia Fama. Carlos Johnson i HooDoo Band w formie (zdjęcia, wideo)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Taki koncert nie potrzebuje reklamy. I HooDoo Band i Carlos Johnson to marki dobrze znane w Białymstoku. Mimo upału, kawiarnia Fama była pełna, a klimatyzacja chłodziła nie tylko temperaturę powietrza, ale i koncertowe emocje.

Carlos Johnson, dojrzały Amerykanin, reprezentant chicagowskiego bluesa, ale też soulu, funku, a nawet reggae, jak przed laty, zagrał w kawiarni Fama z HooDoo Band. Mimo kłopotów z kablem do gitary nie tracił optymizmu, ba, uraczył słuchaczy także latynoskimi rytmami i dowcipami o facetach, którzy nie umieją zadowolić kobiet. Co się zresztą tyczy i kiepskich muzyków.

Towarzyszył mu HooDoo Band. Zespół swego czasu zarejestrował z Carlosem Johnsonem całą płytę i wideo, zatem nie miał problemu z zagraniem utworów proponowanych przez Johnsona. I brzmiał jak blluesowo-funkowo-soulowa machina. Dawno niesłyszany głos Tomasza Nitribitta, świetne klawisze Piotra Świętoniowskiego, wirtuozeria Bartosza Niebieleckiego oraz twardzi jak skała Andrzej Stagraczyński i Bartek Miarka brzmieli wyśmienicie. Fani byli zachwyceni.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Rzeczywiście koncert był świetny, warto było.
Dodaj ogłoszenie