Katarzyna Tusk - Make Photography Easier

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz

Wideo

Katarzyna Tusk, córka premiera, współtwórcy Platformy Obywatelskiej, to także bardzo znana blogerka. Wykreowała się na self made woman, nic zatem dziwnego, że może zdobyć zaufanie dzieląc się poradami dotyczącymi robienia zdjęć. Bez nich nie byłoby przecież większości blogów, szczególnie modowych i kulinarnych.

"Make Photography Easier" to naprawdę zgrabna książeczka. Może Katarzyna Tusk nieco przesadza z cytowaniem sławnych filozofów i fotografów, ale jej prawo. Wszak wiele osiągnęła pracą i intuicją oraz uporem, o jakim pewnie się filozofom nie śniło. W mini poradniku co prawda chwali się kolekcją aparatów na każdą okazję, ale też przytomnie stąpa po ziemi dając mnóstwo przykładów dobrych technicznie zdjęć wykonanych telefonem komórkowym. A że sam już od dawna nie zabieram na wakacje żadnego innego foto sprzętu - zupełnie ją rozumiem. I nie chodzi tu o miłość do selfie - w zbliżeniu z komórką nie wypadamy z reguły najkorzystniej, ale o zrozumienie, że najpiękniejsze zdjcia nie powstają w ciągu minuty, a cudowne widoczki wymagają sporej pracy, by uchwycić krajobraz w sposób najbardziej fascynujący.

Za to Katarzyna Tusk bardzo rozsądnie podkreśla znaczenie światła, nie ogranicza się też tylko do fotografii modowej. Podpowiada jak przyjmować ciekawe pozy, ale też jak korzystając z własnego domu, aranżować sesje choćby kulinariom. To też może być niezła zabawa. Sama także pisze o bezsensie robienia setek zdjęć z wyjazdów, zwłaszcza kiedy są bardzo krótkie. Lepiej wtedy odpocząć albo cieszyć się życiem. Nie zapomina o fotografiach rodzinnych, publikuje swoje zdjęcia z rodzicami, ale także państwa Tusków z wnukami. Naprawdę wypadają bardzo fotogenicznie. Nie zapomina także o podpowiedzeniu czytelniczkom, jak wybrać fotografa ślubnego.

A zatem czyżby te wszystkie blogi, umizgi do internautów, zdobywanie ich zainteresowania ciekawymi zdjęciami, to były li tylko łowy na męża? Pozwalam sobie na tę drobną złośliwość, bo Katarzyna Tusk w książce zwraca się wyłącznie do pań, tak jakby panowie nie prowadzili blogów i nie chcieli poznać rad osiągającej sukcesy w sieci blogerki. Mnie "Make Photography Easier" przypomniało choćby, że w aparacie mam możliwość korzystanie z funkcji HDR. Bowiem nigdy nie wiadomo, z której strony przyjdzie impuls mówiący, zrób coś coś lepiej. A przecież warto nawet dla samego siebie. Książka zdecydowanie nie tylko dla bywalców Instagrama.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie