Kardynał Henryk Gulbinowicz pozbawiony insygniów biskupich. Zakaz mszy i pochówku w katedrze. Był w Białymstoku od 1945 roku

OPRAC.: MKR aip
29.06.2017 Kardynał Henryk Gulbinowicz Pawel Relikowski / Polska Press
To decyzja papieża Franciszka. 97-letni kardynał Kardynał Henryk Gulbinowicz ukarany jedną z najwyższych kar w Kościele. Traci insygnia biskupie, ma zakaz celebrowania nabożeństw i uczestniczenia w publicznych spotkaniach. Pozbawiono go także prawa do mszy pogrzebowej w katedrze i pochówku w katedrze. W latach 1970 -1976 Gulbinowicz był administratorem apostolskim w Białymstoku.

Dochodzenie w sprawie kardynała Henryka Gulbinowicza zostało wszczęte w związku z wysuwanymi pod adresem kardynała zarzutami dotyczącymi jego przeszłości - poinformowała Nuncjatura Apostolska w Polsce. Nie precyzuje, o jakie zarzuty chodzi. Przypomnijmy jednak, że w ostatnich latach publicznie Gulbinowicza oskarżano o nadużycia seksualne, jakich miał dopuścić się dopuścić, ręczył też za księdza pedofila, zarzucano mu kontakty ze służbą bezpieczeństwa PRL.

- Kardynał zapytał: "Czy nikt cię 'tam' nie dotyka?” Nie zdążyłem odpowiedzieć, bo kardynał dodał: „O tak” i w momencie, gdy wypowiadał te słowa, wsunął rękę pod kołdrę. Palec wsadził mi za majtki, a całą dłoń położył na moim penisie. W tym momencie byłem sparaliżowany totalnie. Nie wyciągnął tej ręki. Cały czas coś do mnie mówił, ale ja byłem w takim szoku. Kardynał cały czas się uśmiechał i wykonywał pocierające ruchy ręką. Kardynał siedział przez chwilę na łóżku, podniósł się i powiedział do mnie: „Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Jesteś ładnym chłopcem”. Uśmiechnął się i wyszedł -

tak swoje spotkanie z kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem opisuje Karol Chum na łamach Gazety Wrocławskiej.

Czytaj też: Jak prawnik kurii chciał przechytrzyć ofiarę księdza pedofila

Nuncjatura Apostolska w Polsce wydała 6 listopada komunikat w sprawie kardynała. Henryk Gulbinowicz otrzymał od Stolicy Apostolskiej zakaz uczestniczenia w jakiejkolwiek celebracji lub spotkaniu publicznym. Nie może już używać insygniów biskupich, a także został pozbawiony prawa do nabożeństwa pogrzebowego w katedrze i pochówku w katedrze.

Czytaj też: Henryk Gulbinowicz w Białymstoku - Wieża odkupienia

Ponadto Henryk Gulbinowicz musi wpłacić pewną kwotę na rzecz Fundacji św. Józefa powołanej przez Konferencję Episkopatu Polski w celu wspierania działań kościoła na rzecz ofiar nadużyć seksualnych. Kwota nie została podana w komunikacie. Kardynał Henryk Gulbinowicz ma 97 lat.

Na te informacje zareagował prezydent Białegostoku.

W związku z decyzją Stolicy Apostolskiej, w porozumieniu z przewodniczącym Rady Miasta #Białystok, wystąpię z wnioskiem o pozbawienie honorowego obywatelstwa naszego miasta kard. Henryka Gulbinowicza

ogłosił Truskolaski w internecie.

Henryk Gulbinowicz w Białymstoku

Henryk Gulbinowicz w 1944 został przyjęty do Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Wilnie i jednocześnie rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. W 1945 jako kleryk uzyskał maturę i wstąpił do Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, przyjmując imię zakonne Alojzy. Od tego samego roku odbywał studia w Białymstoku, dokąd przymusowo zostały przeniesione obydwie uczelnie, których był studentem. Święceń prezbiteratu udzielił mu 18 czerwca 1950 w prokatedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku arcybiskup metropolita wileński Romuald Jałbrzykowski

W latach 1950–1951 pracował jako wikariusz w parafii św. Wincentego Ferrariusza i św. Bartłomieja w Szudziałowie. Jednocześnie był prefektem tamtejszych szkół podstawowych. Po studiach w Lublinie, w latach 1956–1959 był wikariuszem parafii prokatedralnej w Białymstoku. W tym czasie przy kościele św. Rocha zorganizował duszpasterstwo akademickie dla studentów Akademii Medycznej.

12 stycznia 1970 papież Paweł VI mianował go administratorem apostolskim części archidiecezji wileńskiej w granicach Polski z siedzibą w Białymstoku i biskupem tytularnym Acci. Urząd objął kanonicznie 17 stycznia 1970, zaś 8 lutego 1970 otrzymał święcenia biskupie i odbył ingres do prokatedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku. Konsekracji dokonał kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski, któremu towarzyszyli Józef Drzazga, administrator apostolski diecezji warmińskiej, i Kazimierz Majdański, biskup pomocniczy włocławski. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa „Patientia et caritas” (Cierpliwość i miłość). Sprawując urząd administratora apostolskiego w Białymstoku, utworzył Diecezjalny Ośrodek Kształcenia Soborowego Księży i Ośrodek Duszpastersko-Katechetyczny, a także dokonał reorganizacji podziału administracyjnego

na podst. Wikipedii

Kardynał Henryk Gulbinowicz - Honorowy Obywatel Białegostoku

Henryk Roman Gulbinowicz (ur. 1923 r.) – polski duchowny katolicki, kardynał prezbiter, arcybiskup senior wrocławski. W latach 1976-2004 arcybiskup metropolita wrocławski.

Młodość spędził w majątku dziedzicznym Gulbinowiczów w podwileńskiej wsi Szukiszki. 3 stycznia 1976 mianowany arcybiskupem metropolitą wrocławskim po zmarłym kardynale Bolesławie Kominku.

Autor wielu prac dotyczących teologii moralnej, etyki, ekumenizmu oraz historii ziem wschodnich Polski. Jako biskup udzielił święceń kapłańskich m.in. Sławojowi Leszkowi Głódziowi, późniejszemu biskupowi polowemu WP i ordynariuszowi warszawsko-praskiemu.

Odznaczony 17 października 2008 r. przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Doktor honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu, Akademii Rolniczej we Wrocławiu, Politechniki Wrocławskiej, Akademii Medycznej we Wrocławiu, 641. Kawaler Orderu Uśmiechu.

na podst. bialystok.pl

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A to się porobiło! Lewica, przy wtórze całej reszty, atakuje homoseksualistę.

Chyba dojdzie do tego, że Maszbaboplacek podpisze list w obronie geja w sutannie. Chyba, że to gejostwo gorszego sortu, to nie podpisze.

A
Antoni Adam
7 listopada, 9:07, Gość:

I niech ktoś mi teraz powie, że Dziwisz i JPII nie wiedzieli o pedofilach. Katabasy sami nie stosują się do dekalogu, a nas straszą karami boskimi.

7 listopada, 15:40, abadon:

O tym jaki był JPII, zwany przez wielu Breżniewem Watykanu, świadczy wiele faktów. Doprawdy można by tu podać ich całe mnóstwo, m.in. zatajanie pedofilstwa duchownych. JPII oraz długoletni szef Kongregacji Nauki i Wiary, kard. Ratzinger wymagali bezwzględnego respektowania postanowień dwóch dokumentów.

Pierwszy z nich, to tajna instrukcja autorstwa kard. Alfreda Ottavianiego "Instructio De Modo Procendendi In Causis Sollicitationis", podpisana w 1962 roku przez papieża Jana XXIII, zakazująca ujawniania przypadków pedofilii pod groźbą klątwy dla ujawniających i nakazującą skłanianie ofiar do milczenia też pod groźbą klątwy. JPII bezwzględnie wymagał od swoich podwładnych respektowania tego aktu. Okres pontyfikatu JPII, to seria zatajania pedofilstwa duchownych. Ten problem był jedną z głównych przyczyn tego, że społeczeństwa takich krajów jak Francja czy Irlandia wyraźnie odeszły od religii. We Francji skala zjawiska jest taka, że na pedofila mówi się zwyczajowo "proboszcz'.

Drugi dokument - "Crimen sollicitationis", także wydany w 1962 r. W myśl litery opracowania należy niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenosić go z parafii do parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie a buntownicy i osoby, które do niego doprowadziły, zneutralizowani i ukarani. Skutkiem tego, zaszczuta rodzina ofiary musi opuścić miejscowość, w której mieszka, albowiem za sprawą agitacji z ambony, jest ona przedmiotem ostracyzmu ze strony wspólnoty lokalnej.

7 listopada, 18:43, Edmund Bruszewski:

ty dziadu poąbany jak śmiesz mówić o naszym papieżu, powiedz lepiej o tych peoskich wywrtowcach co nam polakom 260mld ukradli

hahahahahaha. Edmund .....hahahahahahaaaaa. Taka gnida bezużyteczna , stroniąca od uczciwej pracy , a miała 260 mld . Pisobolszewicki dewiancie , samotny lokalny zyebie o moralności z wartościami ujemnymi . Cytuję"Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!" Szanowny Kurierze "PORA NA BANA DLA TEGO PISUAROWEGO BEZDZIETNEGO SAMOTNEGO HEJTUJĄCEGO DEWIANTA POPIERAJĄCEGO NIE TAK DAWNO UŁASKAWIENIE PEDOFILA ONANIZUJĄCEGO SIĘ RĘKAMI SWEGO DZIECKA , ZDEGENEROWANEGO DZBANA O MORALNOŚCI SZLAMU Z CZAJKI BEŁKOCZĄCEGO NIEUSTANNIE OD LAT TE SAME IMBECYLNE TEKSTY NA FORUM "! .

E
Edmund Bruszewski
7 listopada, 9:07, Gość:

I niech ktoś mi teraz powie, że Dziwisz i JPII nie wiedzieli o pedofilach. Katabasy sami nie stosują się do dekalogu, a nas straszą karami boskimi.

7 listopada, 15:40, abadon:

O tym jaki był JPII, zwany przez wielu Breżniewem Watykanu, świadczy wiele faktów. Doprawdy można by tu podać ich całe mnóstwo, m.in. zatajanie pedofilstwa duchownych. JPII oraz długoletni szef Kongregacji Nauki i Wiary, kard. Ratzinger wymagali bezwzględnego respektowania postanowień dwóch dokumentów.

Pierwszy z nich, to tajna instrukcja autorstwa kard. Alfreda Ottavianiego "Instructio De Modo Procendendi In Causis Sollicitationis", podpisana w 1962 roku przez papieża Jana XXIII, zakazująca ujawniania przypadków pedofilii pod groźbą klątwy dla ujawniających i nakazującą skłanianie ofiar do milczenia też pod groźbą klątwy. JPII bezwzględnie wymagał od swoich podwładnych respektowania tego aktu. Okres pontyfikatu JPII, to seria zatajania pedofilstwa duchownych. Ten problem był jedną z głównych przyczyn tego, że społeczeństwa takich krajów jak Francja czy Irlandia wyraźnie odeszły od religii. We Francji skala zjawiska jest taka, że na pedofila mówi się zwyczajowo "proboszcz'.

Drugi dokument - "Crimen sollicitationis", także wydany w 1962 r. W myśl litery opracowania należy niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenosić go z parafii do parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie a buntownicy i osoby, które do niego doprowadziły, zneutralizowani i ukarani. Skutkiem tego, zaszczuta rodzina ofiary musi opuścić miejscowość, w której mieszka, albowiem za sprawą agitacji z ambony, jest ona przedmiotem ostracyzmu ze strony wspólnoty lokalnej.

ty dziadu poąbany jak śmiesz mówić o naszym papieżu, powiedz lepiej o tych peoskich wywrtowcach co nam polakom 260mld ukradli

E
Edmund Bruszewski

ty [wulgaryzm] truskolaski reagujesz w sprawie biskupa a nazwałeś skwer imieniem tego oszusta złodzieja kombinatora adamowicza jak ci nie wstyd

G
Gość
6 listopada, 19:26, hexa:

"człowiek, którego ułaskawił prezydent Andrzej Duda – był przez lata rodzinnym katem. Upijał się, wszczynał awantury rodzinne, w których czasie znęcał się nad partnerką i córeczką Anią. Dziewczynkę, która nie miała nawet 15 lat, molestował seksualnie. Przytrzymywał ją, bił ręką w twarz, a drugą ręką dotykał w jej krocza. Do tego zmuszał ją do wykonywania posuwistych ruchów na swoim członku."

7 listopada, 08:10, Gość:

Głupolu, facet nie został ułaskawiony bo całą karę odbył w więzieniu. Na prośby partnerki i córki, prezydent przychylił się do skrócenia zakazu zbliżania się.

KO przegrywa przez nokaut bo nie wie co to jest KO. Dla głąbów jak hexa poziom w sam raz

7 listopada, 11:34, kasienka:

Żałosny pisobolszewicki agitatorze , pedofil to pedofil . Ty jesteś hejtujacym ludzi ścierwem , ścierwo to ścierwo .

7 listopada, 11:58, Gość:

Zawsze jest szansa, że nawet idiotka coś zrozumie.

Facet odbył wyrok od początku do końca. Pozostał zakaz zbliżania się do ofiar. Zakaz nie był dożywotni a czasowy. Czy zostałby skrócony decyzją prezydenta czy nie i tak za parę miesięcy by się skończył.

Nawet idiotka powinna to zrozumieć tyle, że nie dotyczy to idiotek partyjnych.

7 listopada, 16:35, brodaty:

Te dwa palce biskupa w kroczu , posuwiste ruchy na członku rękami własnego dziecka to tylko w pisobolszewickim poosranym umyśle lokalnego dewianta da się załatwić trzema zdrowaśkami i odbytym wyrokiem . Skoorwysyny hejtujące tak mają , bo skoorwysyny to skoorwysyny .

Bolszewicką postawę zaprezentowała Nowacka, która na apele ofiar odpowiadała, że one nie wiedzą co dla nich dobre, że ona wie. Prawdziwa bolszewia.

Prawdziwi bolszewicy wiedzą, że wyrok można odsiedzieć ale bolszewik nie odpuści póki żyje.

b
brodaty
6 listopada, 19:26, hexa:

"człowiek, którego ułaskawił prezydent Andrzej Duda – był przez lata rodzinnym katem. Upijał się, wszczynał awantury rodzinne, w których czasie znęcał się nad partnerką i córeczką Anią. Dziewczynkę, która nie miała nawet 15 lat, molestował seksualnie. Przytrzymywał ją, bił ręką w twarz, a drugą ręką dotykał w jej krocza. Do tego zmuszał ją do wykonywania posuwistych ruchów na swoim członku."

7 listopada, 08:10, Gość:

Głupolu, facet nie został ułaskawiony bo całą karę odbył w więzieniu. Na prośby partnerki i córki, prezydent przychylił się do skrócenia zakazu zbliżania się.

KO przegrywa przez nokaut bo nie wie co to jest KO. Dla głąbów jak hexa poziom w sam raz

7 listopada, 11:34, kasienka:

Żałosny pisobolszewicki agitatorze , pedofil to pedofil . Ty jesteś hejtujacym ludzi ścierwem , ścierwo to ścierwo .

7 listopada, 11:58, Gość:

Zawsze jest szansa, że nawet idiotka coś zrozumie.

Facet odbył wyrok od początku do końca. Pozostał zakaz zbliżania się do ofiar. Zakaz nie był dożywotni a czasowy. Czy zostałby skrócony decyzją prezydenta czy nie i tak za parę miesięcy by się skończył.

Nawet idiotka powinna to zrozumieć tyle, że nie dotyczy to idiotek partyjnych.

Te dwa palce biskupa w kroczu , posuwiste ruchy na członku rękami własnego dziecka to tylko w pisobolszewickim poosranym umyśle lokalnego dewianta da się załatwić trzema zdrowaśkami i odbytym wyrokiem . Skoorwysyny hejtujące tak mają , bo skoorwysyny to skoorwysyny .

a
abadon
7 listopada, 9:07, Gość:

I niech ktoś mi teraz powie, że Dziwisz i JPII nie wiedzieli o pedofilach. Katabasy sami nie stosują się do dekalogu, a nas straszą karami boskimi.

O tym jaki był JPII, zwany przez wielu Breżniewem Watykanu, świadczy wiele faktów. Doprawdy można by tu podać ich całe mnóstwo, m.in. zatajanie pedofilstwa duchownych. JPII oraz długoletni szef Kongregacji Nauki i Wiary, kard. Ratzinger wymagali bezwzględnego respektowania postanowień dwóch dokumentów.

Pierwszy z nich, to tajna instrukcja autorstwa kard. Alfreda Ottavianiego "Instructio De Modo Procendendi In Causis Sollicitationis", podpisana w 1962 roku przez papieża Jana XXIII, zakazująca ujawniania przypadków pedofilii pod groźbą klątwy dla ujawniających i nakazującą skłanianie ofiar do milczenia też pod groźbą klątwy. JPII bezwzględnie wymagał od swoich podwładnych respektowania tego aktu. Okres pontyfikatu JPII, to seria zatajania pedofilstwa duchownych. Ten problem był jedną z głównych przyczyn tego, że społeczeństwa takich krajów jak Francja czy Irlandia wyraźnie odeszły od religii. We Francji skala zjawiska jest taka, że na pedofila mówi się zwyczajowo "proboszcz'.

Drugi dokument - "Crimen sollicitationis", także wydany w 1962 r. W myśl litery opracowania należy niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenosić go z parafii do parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie a buntownicy i osoby, które do niego doprowadziły, zneutralizowani i ukarani. Skutkiem tego, zaszczuta rodzina ofiary musi opuścić miejscowość, w której mieszka, albowiem za sprawą agitacji z ambony, jest ona przedmiotem ostracyzmu ze strony wspólnoty lokalnej.

k
kasienka
6 listopada, 19:26, hexa:

"człowiek, którego ułaskawił prezydent Andrzej Duda – był przez lata rodzinnym katem. Upijał się, wszczynał awantury rodzinne, w których czasie znęcał się nad partnerką i córeczką Anią. Dziewczynkę, która nie miała nawet 15 lat, molestował seksualnie. Przytrzymywał ją, bił ręką w twarz, a drugą ręką dotykał w jej krocza. Do tego zmuszał ją do wykonywania posuwistych ruchów na swoim członku."

7 listopada, 08:10, Gość:

Głupolu, facet nie został ułaskawiony bo całą karę odbył w więzieniu. Na prośby partnerki i córki, prezydent przychylił się do skrócenia zakazu zbliżania się.

KO przegrywa przez nokaut bo nie wie co to jest KO. Dla głąbów jak hexa poziom w sam raz

Żałosny pisobolszewicki agitatorze , pedofil to pedofil . Ty jesteś hejtujacym ludzi ścierwem , ścierwo to ścierwo .

G
Gość

Gulbiowicz na zdjęciu pokazuje, jak badał prostatę ministrantom?

G
Gość

Kązdy facet zakładający sukienkę to pedofil. Temu wprowadzili zakaz aborcji. Więcej dzieci na molestowanie.

a
abadon

Koń (trojański) jaki jest, każdy widzi?

W
Winc.

Szkoda że tak późno. Machina sprawiedliwości Państwowa i Kościelna tak samo opieszale działały. Teraz jest już za późno na ziemskie kary.

G
Gość

I niech ktoś mi teraz powie, że Dziwisz i JPII nie wiedzieli o pedofilach. Katabasy sami nie stosują się do dekalogu, a nas straszą karami boskimi.

G
Gość

"Autor wielu prac dotyczących teologii moralnej, etyki,"

czyli teoria sobie a praktyka sobie.

J
JACEK

A co dla Henryka Gulbinowicza za kara , ten duchowny , były biskup i kardynał, ma 97 roków z tego z ponad 70 w stanie duchownym . W jakich apartamentach pokazywano go dziś w telewizji ! Pożyje sobie dostatnio bez tytułu . A co uzył to jego. Majątku nikt nie odbierze, co najwyżej inni trochę się " zestrachają" jak mówi wnuczka .

Tylko gdyby takie czyny robił jaks dziadek spod Sokółki czy Siemiatycz to by nie stracił godności biskupiej , ale trafił do pierdla . A tu KAWALER ORDERU ORŁA BIAŁEGO otrzymanego z rąk Lecha K kary od Panstwa nie dostał i co na to zacni prokuratorzy obrońcy zboczonych dostojników Ziobro i ŚWIĘCZKOWSKI/ kiedy wy ukarzecie , ba potępicie tego starca grzesznika i przestępcę . NIE PO LINI PARTII PIS KARAĆ PRZESTĘPCÓW W SUKIENKACH /SUTANNACH/.

Dodaj ogłoszenie