Kamionka: Radni kontra rolnicy

Martyna Tochwin mtochwin@poranny.pl tel. 085 711 22 87
Protestujący rolnicy przywieźli do Sokółki podest, transparenty i taczki. Tak bronią swoich wsi przed włączeniem do zespołu krajobrazowo-przyrodniczego.
Protestujący rolnicy przywieźli do Sokółki podest, transparenty i taczki. Tak bronią swoich wsi przed włączeniem do zespołu krajobrazowo-przyrodniczego. Fot. Martyna Tochwin
Jeżeli radni zagłosują za utworzeniem w naszych wsiach zespołu krajobrazowego, niech wiedzą, że odwiedzimy ich z taczkami - mówili rolnicy.

"Kamionka"? Co to?

"Kamionka"? Co to?

Zespół krajobrazowo-przyrodniczy "Kamionka" miałby objąć teren dwunastu wsi: Lipiny, Janowszczyzny, Podjanowszczyzny, Jeleniej Góry, Igrył, Wysokich Lasek, Zawistowszczyzny, Planteczki, Pawełek, Kurowszczyzny, Bilwinek i Gieniusz.

Zgodnie z przygotowanym na wtorek projektem uchwały, na tym terenie obowiązywałby całkowity zakaz wydobywania żwiru. Można byłoby natomiast tworzyć np. elektrownie wiatrowe.

Przyczepka, a na niej taczka. Wokół powiewają transparenty: "Stop pseudoekologom", "Zabłudowski - tobie taczka", "Gdzie jest prawda?", "Radny Zabłudowski, Radny Grynczel - dla nich taczki". Konwój złożony z kilkunastu samochodów przy głośnych dźwiękach trąb jechał ulicami Sokółki.

Tak rolnicy z dwunastu podsokólskich wsi protestowali wczoraj przeciwko planom burmistrza i grupy radnych koalicyjnych. Nie zgadzają się, aby tereny, gdzie mieszkają, zostały objęte zespołem krajobrazowo przyrodniczym "Kamionka".

- Tylko bronimy swojej własności! Radni chcą nam ją odebrać, ograbić nas z naszego majątku. Nigdy na to nie pozwolimy! - krzyczeli zdenerwowani rolnicy.
Taczka, jaką ze sobą przywieźli, to czerwone światło dla radnych. Dla wszystkich tych, którzy podczas wtorkowego głosowania podniosą ręce za utworzeniem zespołu.

Na razie ostrzegamy

Wczoraj rolnicy odwiedzili już dwóch radnych. To Jan Zabłudowski, przewodniczący rady miejskiej, oraz Tomasz Grynczel, przewodniczący komisji infrastruktury, ochrony środowiska i porządku publicznego. Z taczką zajechali przed ich domy oraz przed szkołę, której dyrektorem jest Zabłudowski.

Dlaczego akurat ci radni?

- Jan Zabłudowski, jako przewodniczący, popiera pomysł utworzenia zespołu. Poza tym już dwa razy na obradach sesji, kiedy rolnicy chcieli zabrać głos w tej sprawie, nie pozwolił im na to - tłumaczy radny Antoni Cydzik, jeden z organizatorów protestu. - A Tomasz Grynczel? To właśnie jego komisja, jako jedyna, w październiku obradowała po cichu nad tą uchwałą.

Rolnicy zapewniają jednak, że to, co wczoraj pokazali, to jedynie znak ostrzegawczy dla radnych. Jeśli dojdzie do powołania zespołu, sięgną po inne środki.

- Wywieziemy was na taczkach. To, co dzisiaj robimy, to dopiero początek. Jeżeli nie zmienicie zdania, przyjedziemy do was, ale już z innym rekwizytem i wam ładnie podziękujemy! - skandowali rozzłoszczeni rolnicy.

Uparci bardziej niż osły

Na wczorajszą pikietę przyjechało około pięćdziesięciu rolników. Byli tam przedstawiciele prawie wszystkich miejscowości. Zapewniają, że na wtorkową sesję, gdzie będzie głosowana uchwała w sprawie powołania zespołu, przyjdą w jeszcze liczniejszym składzie.

Większość z nich ma ogromny żal do radnych, którzy nawet nie chcą wysłuchać ich argumentów ani się z nimi spotkać. - Nawet jak w słup się uderzy, to echo odpowie. A tutaj nic, cisza. Radni nawet nie zainteresują się naszą sprawą - mówią rolnicy.

- Osły są mniej uparte niż nasi radni - dodaje młoda kobieta.

Całego zajścia nie chciał komentować Grynczel. A Zabłudowski przez telefon przyznał nam, że o proteście wiedział już wcześniej. Dlatego bramę szkoły zamknął na kłódkę. Mimo to wielu uczniów podczas długiej przerwy wyszło przed szkołę. - Popieramy protestujących - usłyszeliśmy od kilku chłopaków.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

precz z przyroda. Niech żyją żwirownie. Z dziur w ziemi wyrasta cywilizacja. Skansen won. Kto chce krajoobrazow niech na syberię wyp..

G
Gość

RAdujmy się, po nas choćby potop. To nasza jest ziemia i jak mamy ochote ją zdewastować, to nikomu nic do tego. Wolnoć tomku w swoim domku. Ja tam wolę mieć za chałupą dziurę, a na ścianie w pokoju plazmę. Gowno mnie ten cały kraoobraz obchodzi.

P
Producent trumien
CYTAT(Gość @ 30.11.2008, 11:39)
o co biega z ta kapusta pana jaśka ?

Janek Ancypo obejrzał film u Pana Boga za piecem i zlapał starą babe i wpucił ją z brudnymi piętami do beczki z kapustą. Facet myśli że jak w filmie pokazali to znaczy że to prawda. Jesteśmy za tym aby ten facet nie kompromitował naszego regionu mieniąc się jako prezes izby regionalnej. Pomyśl co będzie jak obejrzy MATRiXA
k
kot

BUCU znam kemota i obok jego wsi nie ma żadnej żwirowni i nie ma żwiru.

G
Gość

o co biega z ta kapusta pana jaśka ?

z
zara

kemot, nie sciemniaj tu ze ciezko pracowaliscie na te samochody, bo wiekszosc wiesniakow kupila je za doplaty. Wy, ludzie z wioski umiecie sie tylko nad sobą użalać, liczycie na szybkie pieniadze ze sprzedazy ziemi pod zwirownie. zobaczymy jakie stanowisko w sprawie zajmiesz kiedy np. u Twojego sąsiada zacznie sie kopanie zwiru, kolo Twojego domu zaczną jezdzic samochody ciezarowe. ciekawe ile dzieci, ktore bez opieki bawia sie na szosie pod nie wpadnie...

k
kemot

No to ladnie Bolek Ancypo,juz jednego takiego znamy,co sie kryl pod pseudo"Bolek"
Ladnie nam naublizales,mieszkancy sie uciesza jak im powiem.Fakt,ze my jezdzimy starymi passatami i audicami z BELGII,FRANCJI LUB NIEMIEC,na ktore ciezko pracowalismy.A Ty czego sie w swoim zyciu dorobiles?Jezdziles autobusem teraz chwilowo masz rdzawego FORDA TRANSITA,ktory powinien juz dawno byc wycofany z ruchu drogowego i niedlugo znow bedziesz sie szlajal po przystankach PKS,nawet na czesc poczty sie nie wysililes.Bez pracy nie ma kolaczy panie Ancypo,wiec wez sie lepiej do normalnej roboty,bo w tej "wylegarni nierobow"w Janowszczyznie nie dorobisz sie wiele na kompromitowaniu miejscowej ludnosci.MY CI KAPUSTY DEPTAC NIE BEDZIEMY.Odnosnie kapusty;JADLES JA?

k
kemot
W dniu 15.11.2008 o 08:45, bolek napisał:

I teraz się okaże, czy sokólscy radni mają jaja, czy tez pozwolą się zastraszyć kilkunastu ćwokom, którzy nie widzą dalej niż czubek własnego nosa. Taki burak drze japę, że zespół krajoobrazowy ograniczy jego święte prawo własności. Zapomina o tym, że żwirownia to nie jest coś co ogranicza się swoim wpływem do kilkunastu arów odziedziczonej po przodkach ojcowizny. Taki obiekt działa szeroko daleko poza tereny danego kmiotka. Dlaczego z powodu jego pazerności mają cieropieć ci, którzy się na to nie godzą? Obywatele tego państwa - bo grunty skarbu państwa, czy na przykład lasy, należą do nas wszystkich. A może trzeba by wprowadzić podatek za niszczenie krajoobrazu. Niech taki kmiot, co to nasra na swojej ziemi tak, że smród niesie się daleko poza jej granice ( a tym w istocie jest żwirownia dla krajoobrazu), płaci za te kupę podatek. Np. rocznie 50 procent wartości całej powierzchni krajoobrazu który został zaburzony przez żwirownię. Jak jeden ćwok z drugim będą musieli nie dość że całą swoją ziemię, ale też nerki trzech pokoleń rodziny sprzedać za to co robią społeczeństwu, to się jeden z dugim trzy razy zastanowi i nauczy perspektywicznego myślenia.To kolejny problem - że taki burak to myśli jak indianie w stanach, co to wyspę pod nowy amsterdam (dziś nowy jork) sprzedali holendrom za garść paciorków i kilka dziurawych kocy. Zamiast mieć świadomośc tego, że chroniąc krajoobraz nie tylko chroni dziedzictwo swoich przodków również swoim potomkom, i że to zawsze jest długofalowo zysk, woli się zadowolić jednorazowym ochłapem. Żaden nie pomyśli o tym, że jak już przepije pieniądze za te grunty, albo zajeździ starego passata którego ze pieniądze za nie sobie ściagnie z belgii a kopalnia skończy eksploatację, to zostanie z ohydną dziurą w ziemi, której nie będzie miał jak wykorzystać.


JEZELI TO PRAWDA,ZE BOLEK TO RADNY ANCYPO,WIEC ZADAJE CI BOLKU PYTANIE.GDZIE SIE CHOWAJA TWOJE JAJA,KIEDY PRZYJEZDZASZ DO RODZINNYCH PAWELEK?DLACZEGO NIE OPIEKUJESZ SIE SWOJA STARA,SCHOROWANA MATKA?NA JAKIEJ PODSTAWIE NAPISALES "KRYSTALICZNIE CZYSTA RZEKA KAMIONKA"CZY MASZ NA TO JAKIS DOKUMENT?MOIM ZDANIEM TO JEST NAJBARDZIEJ ZASYFIONA RZECZKA W POWIECIE .PODAJ CHOC KILKA RODZAJOW UNIKALNYCH ROSLIN WYSTEPUJACYCH NA TYCH TERENACH.MOZE CHODZI CI O TE ZAROSLA,WYZSZE OD OGRODZENIA POSESJI,KTORA ODZIEDZICZYLES PO OJCU W PAWELKACH.JAKIM JESTES EKOLOGIEM JA DOBRZE WIEM I NIEDLUGO ZOBACZA TO WSZYSCY W LOKALNYCH MEDIACH A MOZE I SZERZEJ
G
Gość

'bolek', jeżeli już przywołujesz Indian ze Stanów Zjednoczonych i transakcję z Manhattanem, to sugeruję najpierw poznać dokładnie tę sprawę. Dowiedziałbyś się, że Indianie zostali oszukani przez białego człowieka, który przybył do ich kraju, i Indianie ich gościnnie przyjęli.

Poza tym, nie widzę żadnego związku między tamtą sprawą i sprawą opisaną w artykule.

r
rolnicy
W dniu 15.11.2008 o 11:53, ~aga~ napisał:

Bolek -to radny Ancypo.


Dziekujemy dla Kuriera porannego i redaktor Martyny, za napisanie prawdy tak jak bylo.
~aga~
W dniu 15.11.2008 o 08:45, bolek napisał:

I teraz się okaże, czy sokólscy radni mają jaja, czy tez pozwolą się zastraszyć kilkunastu ćwokom, którzy nie widzą dalej niż czubek własnego nosa. Taki burak drze japę, że zespół krajoobrazowy ograniczy jego święte prawo własności. Zapomina o tym, że żwirownia to nie jest coś co ogranicza się swoim wpływem do kilkunastu arów odziedziczonej po przodkach ojcowizny. Taki obiekt działa szeroko daleko poza tereny danego kmiotka. Dlaczego z powodu jego pazerności mają cieropieć ci, którzy się na to nie godzą? Obywatele tego państwa - bo grunty skarbu państwa, czy na przykład lasy, należą do nas wszystkich. A może trzeba by wprowadzić podatek za niszczenie krajoobrazu. Niech taki kmiot, co to nasra na swojej ziemi tak, że smród niesie się daleko poza jej granice ( a tym w istocie jest żwirownia dla krajoobrazu), płaci za te kupę podatek. Np. rocznie 50 procent wartości całej powierzchni krajoobrazu który został zaburzony przez żwirownię. Jak jeden ćwok z drugim będą musieli nie dość że całą swoją ziemię, ale też nerki trzech pokoleń rodziny sprzedać za to co robią społeczeństwu, to się jeden z dugim trzy razy zastanowi i nauczy perspektywicznego myślenia.To kolejny problem - że taki burak to myśli jak indianie w stanach, co to wyspę pod nowy amsterdam (dziś nowy jork) sprzedali holendrom za garść paciorków i kilka dziurawych kocy. Zamiast mieć świadomośc tego, że chroniąc krajoobraz nie tylko chroni dziedzictwo swoich przodków również swoim potomkom, i że to zawsze jest długofalowo zysk, woli się zadowolić jednorazowym ochłapem. Żaden nie pomyśli o tym, że jak już przepije pieniądze za te grunty, albo zajeździ starego passata którego ze pieniądze za nie sobie ściagnie z belgii a kopalnia skończy eksploatację, to zostanie z ohydną dziurą w ziemi, której nie będzie miał jak wykorzystać.


Bolek -to radny Ancypo.
U
Ura

bolek świetnie powiedziane Pozdrawiam

k
kemot
W dniu 15.11.2008 o 08:45, bolek napisał:

I teraz się okaże, czy sokólscy radni mają jaja, czy tez pozwolą się zastraszyć kilkunastu ćwokom, którzy nie widzą dalej niż czubek własnego nosa. Taki burak drze japę, że zespół krajoobrazowy ograniczy jego święte prawo własności. Zapomina o tym, że żwirownia to nie jest coś co ogranicza się swoim wpływem do kilkunastu arów odziedziczonej po przodkach ojcowizny. Taki obiekt działa szeroko daleko poza tereny danego kmiotka. Dlaczego z powodu jego pazerności mają cieropieć ci, którzy się na to nie godzą? Obywatele tego państwa - bo grunty skarbu państwa, czy na przykład lasy, należą do nas wszystkich. A może trzeba by wprowadzić podatek za niszczenie krajoobrazu. Niech taki kmiot, co to nasra na swojej ziemi tak, że smród niesie się daleko poza jej granice ( a tym w istocie jest żwirownia dla krajoobrazu), płaci za te kupę podatek. Np. rocznie 50 procent wartości całej powierzchni krajoobrazu który został zaburzony przez żwirownię. Jak jeden ćwok z drugim będą musieli nie dość że całą swoją ziemię, ale też nerki trzech pokoleń rodziny sprzedać za to co robią społeczeństwu, to się jeden z dugim trzy razy zastanowi i nauczy perspektywicznego myślenia.To kolejny problem - że taki burak to myśli jak indianie w stanach, co to wyspę pod nowy amsterdam (dziś nowy jork) sprzedali holendrom za garść paciorków i kilka dziurawych kocy. Zamiast mieć świadomośc tego, że chroniąc krajoobraz nie tylko chroni dziedzictwo swoich przodków również swoim potomkom, i że to zawsze jest długofalowo zysk, woli się zadowolić jednorazowym ochłapem. Żaden nie pomyśli o tym, że jak już przepije pieniądze za te grunty, albo zajeździ starego passata którego ze pieniądze za nie sobie ściagnie z belgii a kopalnia skończy eksploatację, to zostanie z ohydną dziurą w ziemi, której nie będzie miał jak wykorzystać.



Przeczytaj niedouczony chamie,ile bledow popelniles w tak krotkim tekscie,przeciez to wstyd,a jak masz rodzicow naduzywajacych alkoholu to Twoja sprawa,wiec moze przestan obrazac ludzi.Ja mieszkam na tym terenie i wcale nie jestem zwolennikiem kopalni zwiru ale tez nie zycze sobie ograniczania mojej swobody poprzez powolania jakichkolwiek kompleksow chronionych
b
bolek

I teraz się okaże, czy sokólscy radni mają jaja, czy tez pozwolą się zastraszyć kilkunastu ćwokom, którzy nie widzą dalej niż czubek własnego nosa. Taki burak drze japę, że zespół krajoobrazowy ograniczy jego święte prawo własności. Zapomina o tym, że żwirownia to nie jest coś co ogranicza się swoim wpływem do kilkunastu arów odziedziczonej po przodkach ojcowizny. Taki obiekt działa szeroko daleko poza tereny danego kmiotka. Dlaczego z powodu jego pazerności mają cieropieć ci, którzy się na to nie godzą? Obywatele tego państwa - bo grunty skarbu państwa, czy na przykład lasy, należą do nas wszystkich. A może trzeba by wprowadzić podatek za niszczenie krajoobrazu. Niech taki kmiot, co to nasra na swojej ziemi tak, że smród niesie się daleko poza jej granice ( a tym w istocie jest żwirownia dla krajoobrazu), płaci za te kupę podatek. Np. rocznie 50 procent wartości całej powierzchni krajoobrazu który został zaburzony przez żwirownię. Jak jeden ćwok z drugim będą musieli nie dość że całą swoją ziemię, ale też nerki trzech pokoleń rodziny sprzedać za to co robią społeczeństwu, to się jeden z dugim trzy razy zastanowi i nauczy perspektywicznego myślenia.
To kolejny problem - że taki burak to myśli jak indianie w stanach, co to wyspę pod nowy amsterdam (dziś nowy jork) sprzedali holendrom za garść paciorków i kilka dziurawych kocy. Zamiast mieć świadomośc tego, że chroniąc krajoobraz nie tylko chroni dziedzictwo swoich przodków również swoim potomkom, i że to zawsze jest długofalowo zysk, woli się zadowolić jednorazowym ochłapem. Żaden nie pomyśli o tym, że jak już przepije pieniądze za te grunty, albo zajeździ starego passata którego ze pieniądze za nie sobie ściagnie z belgii a kopalnia skończy eksploatację, to zostanie z ohydną dziurą w ziemi, której nie będzie miał jak wykorzystać.

P
Pablo

na widły zielonych.... stop tym pseudoekologom... i tak przez nich już Podlasie cierpi jak chcą skansenów ekologicznych to niech se w domu zrobią...

Dodaj ogłoszenie