Jerzy Dziewulski o kulisach III RP w rozmowie z Krzysztofem Pyzią

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
`Opisuję to, co wywarło na mnie największe wrażenie. Ot, gliniarz, pierwszy w historii Polski, dostaje się do parlamentu i widzi świat polityki od środka, a nie jak dotychczas - z krawężnika, kiedy obserwował na ulicy przejeżdżające czarne limuzyny. Nagle znalazł się w ich środku, nieco zagubiony, zdumiony i rozczarowany tym, co zobaczył.`- Jerzy Dziewulski
`Opisuję to, co wywarło na mnie największe wrażenie. Ot, gliniarz, pierwszy w historii Polski, dostaje się do parlamentu i widzi świat polityki od środka, a nie jak dotychczas - z krawężnika, kiedy obserwował na ulicy przejeżdżające czarne limuzyny. Nagle znalazł się w ich środku, nieco zagubiony, zdumiony i rozczarowany tym, co zobaczył.`- Jerzy Dziewulski Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Jerzy Dziewulski, rozsławiony dzięki serialowi „07 zgłoś się” milicjant, w rozmowie z Krzysztofem Pyzią opowiada o swojej karierze w ochronie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, nocy teczek i pierwszej politycznej seksaferze III RP, czyli „Pamiętnikach Anastazji P.”

Podobno owo dzieło dziennikarsko-erotycznego śledztwa kupiło 400 tysięcy Polaków. OK, nie przeczę, byłem jednym z nich. Ale takie to były czasy. Tabloidy dopiero raczkowały, o internetowych serwisach plotkarskich jeszcze nikt nie marzył, a świat polityki wreszcie nabierał rumieńców, po bezbarwnych, czy wręcz siermiężnych dekadach PRL-u. Jerzy Dziewulski, jako jeden z nielicznych, nie poddał się urokom fałszywej hrabiny, za to zastanawia się, czyją była agenturą. Zresztą, paradoksalnie, wywiad rzeka mający owe łowy agentów ośmieszać, w istocie jest ich poszukiwaniem.

Jerzy Dziewulski opowiadając o kulisach III RP nadal gniewnie wspomina ujawnienie sejmowych agentur, ale też jest niemal pewny, że Kościół katolicki w porozumieniu z przejmującą władzę Solidarnością kompletnie zniszczył teczki operacyjne księży kapusiów, ojców nieślubnych dzieci, pedofilów. I wciąż podkreśla, że ludzie Kościoła bardzo go rozczarowali. Poseł, który swoją karierę rozpoczął od Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, był też ochroniarzem Aleksandra Kwaśniewskiego w jego kampanii wyborczej w roku 1995. Przypomina liczne brutalne ataki na przyszłego prezydenta, nie szczędzi też krytycznych słów pod adresem prezydenckich pojazdów, pracy ówczesnego BOR-u, czy zniszczeniu Józefa Oleksego oskarżeniem o szpiegostwo na rzecz Rosji. Co innego Donald Trump. Dziewulski uważa, że Rosjanie mają na niego”mocne kwity”, sam z kolei wspomina jak „ustawiał” spotkanie w katedrze Notre Dame Kwaśniewskiego z Jelcynem. Do rozmowy nie doszło, bo ówczesny prezydent Rosji był w sztok pijany.

Jerzy Dziewulski przypomina też kulisy operacji „Most”, którą przeprowadzał wspólnie z izraelskimi specsłużbami. Według niego pomoc w wyjeździe setek rosyjskich żydów do Izraela była największą operacją służb specjalnych w światowej historii. Czy ma rację, można się przekonać sięgając po rozmowę z Dziewulskim spisaną przez Krzysztofa Pyzię.

Zobacz też: J. Dziewulski: Prowadzący samochód premier Szydło zachował się jak "niedzielny kierowca"

- Kierowca musi uniknąć zdarzenia, a ten kierowca zachował się jak kierowca niedzielny, który wyjeżdża raz na jakiś czas – powiedział Jerzy Dziewulski. Były antyterrorysta skomentował w ten sposób zachowanie kierowcy limuzyny premier Beaty Szydło.

- Trzeba zakładać że coś takiego może się wydarzyć. Zasada jest taka, że po prostu jedzie się dalej – dodał Gromosław Czempiński, były szef UOP.

Jerzy Dziewulski dodał także, że szefem BOR-u powinna zostać osoba z zewnątrz.

Źródło: TVN24

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie