Historia Roja , czyli w ziemi lepiej słychać (wideo)

Jerzy Doroszkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
To pierwszy polski film portretujący losy powojennego podziemia antykomunistycznego. Wydaje się, że bez dokładnej znajomości niezakłamanej historii Polski, może być odebrany bardziej jako bogoojczyźniany western, niż próba refleksji nad tragicznymi polskimi losami.

Reżyser a zarazem scenarzysta Jerzy Zalewski przygotował kilkanaście scen walki, z reguły w formule slow motion. Huk wystrzałów, rozbryzgi krwi, strzelanie w plecy są w nich na porządku dziennym. Luźno połączone w całość bardziej pokazują determinację i bezwzględność zbrojnych, niż opowiadają losy malejącego w oczach oddziału. Do minimum sprowadzone jest też tło polityczne. Osoby znające historię oczywiście dopowiedzą sobie i znaczenie scen rekwirowania płodów rolnych i ateistyczną agitację, gorzej jednak może być z młodzieżą dla której stan wojenny już jest pojęciem całkowicie abstrakcyjnym.

Reżyser balansuje na granicy dobrego smaku filmując ruskich sołdatów gwałcących młodą Polkę na przemian z odmawiającym „Ojcze nasz” umierającym żołnierzem podziemia, który chciał ją uchronić przed Sowietami. Sceny, które prawdopodobnie „Rój” przeżywa w malignie, kiedy widzi skrwawione zwłoki na rękach własnej matki upozowanej na Pietę i rozmowy z innymi umarłymi wołają już o pomstę do nieba. Honor należy oddać aktorom, szczególnie Mariuszowi Bonaszewskiemu i Magdalenie Kucie, choć i grający dość jednowymiarowych ubeków Piotr Nowak i Tomasz Dedek są w swojej zawziętości, ale i swoistej determinacji przekonujący. Całości sekunduje duch zawodowej muzyki Michała Lorenca.

To zdecydowanie męskie kino, kobiety sprowadzone zostały do roli niezłomnych matek, bądź uwiedzionych przez komunistyczną ideologię wyzwolonych wieśniaczek. Groteskowo wypada postać wywłaszczonej szlachcianki, która poucza wykopanego z grobu „Roja” iż” nie wolno poddawać w wątpliwość słów "Bóg, Honor, Ojczyzna". Jego ostatni kompan - Bronisław Gniazdowski "Mazur" celnie odgaduje, że „Rój” nie umiał w 1951 roku znaleźć honorowego wyjścia z sytuacji, bo go zwyczajnie nie było. Szkoda, że ta tragiczna puenta została podana w formie koleżeńskich pogaduszek przy wódce, podczas kiedy wiele innych odstrasza patosem.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Siulagrande

Żołnierze Wykleci, Żołnierze Niezłomni najważniejsze jednak ze NIEŚMIERTELNI,
bo "jeżeli sa nieśmiertelni to Polska będzie żyła"
Film "Historia Roja" juz w kinach
Polecam mega sztosiwo!

L
Lewiksa

Bardzo dobre oceny, no to muszę się wybrać! :)

Z
Zafascynowany

"Historia Roja" to dla mnie opowieść najwłaściwsza, bo w sposób dyskretny, nienachalny, poetycki, powiem wprost: piękny, Jerzy Zalewski wystawił nagrobek zamordowanej młodości. Naszej polskiej młodości - Piotr Zaremba "wSieci".
Świetny film warto obejrzeć,wczoraj byłem na tym filmie z moją dziewczyną. Ryczeliśmy na końcu! Kiedyś nasi rodzice bawili się w Klossa teraz nasze dzieci będą się bawić w Roja.
Gorąco polecam!!!

K
Komendant Rój NZW

+Pogoda+ +Rój+. +Żbik+ NSZ/NZW - Bracia - Bohaterowie Naszej Ojczyzny!
Ku Chwale Ojczyzny! Gloria Victis!
Mocny film. Byliśmy w Heliosie Biała , wataha 14 osobników. Łapka w górę. Polecam!!!

R
Rebeliant

Film świetny. Warto było czekać tyle lat. Dialogi, zdjęcia, muzyka - super. Uwielbiam, kiedy twórcy stawiają na inteligencję odbiorcy, człowiek czuje, że go szanują!

Panie Jerzy czekamy na Oskara. Nareszcie Polska ponad wszystko, prawdziwy polski film.

Cześć i Chwała Mieczysławowi Dziemieszkiewiczowi 'Rojowi"! Cześć i Chwała Poległym!

Jeśli w szkołach mamy teraz 60 godz. historii to nie dziwię się, że niektórzy mają problem ze zrozumieniem legendy i etosu żołnierzy antykomunistycznego podziemia niepodległościowego 1944-1956.

Całkowicie nie zgadzam się z opinią autora tekstu.

Od 4 marca wszyscy idziemy na Roja.

Dodaj ogłoszenie