Galeria Arsenał. Patrycja Orzechowska - Retrogradacja #2. Ciałopalenie i zbieractwo (zdjęcia)

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Galeria Arsenał. Patrycja Orzechowska - Retrodegradacja #2 Jerzy Doroszkiewicz
Patrycja Orzechowska w Galerii Arsenał pokazuje swoje cykle prac i instalacje pod wspólnym tytułem "Retrogradacja #2"

To przede wszystkim wystawa o przedmiotach, o kolekcjonowaniu przedmiotów – mówi Patrycja Orzechowska. 10 stycznia otworzyła swoją wystawę Retrogradacja #2 w Galerii Arsenał.

Jako wieloletnia kolekcjonerka różnych marnych przedmiotów postanowiłam w pewnym momencie zacząć pracować z tą kolekcją i zacząć robić instalacje – opowiada Patrycja Orzechowska. - Jestem zainteresowana tak zwanymi „biednymi przedmiotami”, nieatrakcyjnymi, takimi „kantorowskimi”, albo nawet takimi, których nie zauważamy. Kolekcjonerzy raczej nie zbierają takich przedmiotów.

Tytułowa instalacja „Retrogradacja” powstała z ceramicznych izolatorów.

- Chciałabym przede wszystkim wyjaśnić, co znaczy słowo „retrogradacja” - podkreśla Orzechowska. - To pojęcie z astronomii i oznacza pozorny ruch wsteczny planet. W pewnym momencie obserwując je na niebie, wydaje nam się że pewne planety się cofają, ale to złudzenie, bo w rzeczywistości zwalniają swój bieg, ale w stosunku do innych planet wydaje się, że się cofają. Użyłam tego słowa, bo wydawało mi się, że bardzo fajnie oddaje charakter tej antykolekcji. To również wskazania, jak traktuję czas. Słowo „retro” zawiera w sobie coś starego, jakby spojrzenie wstecz, ale tak naprawdę używanie zużytych, niepotrzebnych przedmiotów, to opowiadanie o przyszłości. Interesuje mnie taka archeologia przyszłości, co wykopiemy z ziemi za ileś lat.

Sama „Retrogradacja” to takie totemiczne lampy z ceramicznymi głowami niby bogów zainspirowanymi Światowidem, słowiańskim bogiem patrzącym w cztery strony świata. Moje bóstwa mają cztery lub osiem twarzy i patrzą się w różne strony i dźwigają na sobie planety – to taka metafora kosmosu.

Osobnym cyklem jest „Ashes to Ashes”, powstał na wyspie Bali.

- Uczestniczyłam w zbiorowych kremacjach i zainteresowało mnie to jak Balijczycy w swej hinduistycznej religii traktują przedmioty, rzeczy. Odgrywają bardzo ważną rolę. Na zdjęciach widzimy ceramiczne naczynia, które można zobaczyć obok zdjęć. Przynoszą w nich dary swoim bóstwom. Spodobała mi się idea, ze w tym ostatecznym rozrachunku wszystko zostaje zrównane. Prochy ludzi, zwierząt, owoców, darów, przedmiotów – wszystko płonie w jednym ogniu, a te ceramiczne skorupy to jedyne, co przetrwało próbę ognia, bo wcześniej przetrwało silniejszą próbę ognia. Wracałam po kilku dniach na te cmentarze i robiłam własne instalacje. Zdjęcia nie są dokumentacją zastanej sytuacji tylko dokumentacją instalacji, które robiłam z tych resztek.

Cała wystawa krąży wokół ceramiki, gliny, czegoś pierwotnego, co pochodzi z ziemi. Interesuje mnie kopanie w ziemi, wydobywanie czegoś z ziemi.

W osobnej sali znajduje się pozbawiona tytułu intrygująca instalacja wykorzystująca szklane naczynia Dewara, czyli wnętrza od termosów.

- Układam je w takie księżycowe pejzaże, ale jako że pracuję ze znaczeniami, ważne jest dla mnie, czym te przedmioty były wcześniej, do czego były używane – wyjaśnia Patrycja Orzechowska. - Przedmioty, jako nośniki znaczeń, są dla mnie istotne i traktuję te naczynia jak bańki przyssane do ciała ziemi, ale też jako urny. Ktoś na wystawie odebrał tę pracę jako urny i ta interpretacja mi się spodobała, ze to są takie urny twarzowe, cmentarzysko ludzi.

U góry wiszą moje najnowsze prace - „Myśloformy”. To pewnego rodzaju kolekcja wizerunków myśli, obrazów, które mnie interesują, jeśli chodzi o materialność. Interesuje mnie sekretne życie przedmiotów, ich emancypacja. Wiadomo, że cała materialność jest stworzona przez człowieka, ludzkimi rękoma, ale czasami wymyka się spod naszej kontroli, nie wiemy co z nimi zrobić. To ogólny problem materialności, którą wytwarzam, a potem wymieniamy na nową, lepszą, a zużyte przedmioty tkwią na marginesach naszych żyć albo wypychamy je do Trzeciego Świata.

Bliska jest mi myśl amerykańskiego filozofa Grahama Harmana, który w swojej książce o obiektach unieważnia nadrzędną rolę człowieka. Modne jest myślenie, że jako ludzie uzurpujemy sobie władzę nad całym światem, przyrodą, materią, a on w pewien sposób przyrównuje człowieka do przedmiotu i myśli i twory mają ten sam status. Na wystawie „Retrogradacja #2” oddaję główną rolę przedmiotom, jako materialności wytwarzanej przez człowieka, ale już bez człowieka.

W wąskiej sali przedzielonej tajemniczą ścianą można zobaczyć jakby dwie strony tej samej instalacji.

- Jesteśmy jakby na backstage’u – tłumaczy Patrycja Orzechowska. - To ściana zbudowana z pudeł po fajerwerkach zawsze wpisywana w zastaną architekturę. Dwustronna instalacja, która różnie działa z każdej strony. Z jednej widzimy monumentalną, modernistyczną ścianę, taką z lat 60. XX wieku, a z drugiej zobaczymy, że wygląda jak coś bardzo pierwotnego.

Zabawnym pomysłem jest „Kolekcjoner kości”. To instalacja wykonana z ceramicznych kurków wody.

- Zwykłe banalne przedmioty drobnym gestem nanizałam na miedziane druty i mamy prosektorium albo archeologię przyszłości – objaśnia Orzechowska. - Moje instalacje nie mają jednej skończonej formy. Często je przerabiam i mam przedmioty, które nie są tym co były, ale nie są jeszcze tym, co będą – na razie sobie czekają.

W ciemnej sali można zobaczyć właśnie ściany z pudełek po fajerwerkach.

- To rewers tej sytuacji – wyjaśnia Orzechowska. - To są naturalne korki, nie robiłam ich tylko znalazłam i wydobyłam na światło dzienne. Zamiast słowa „recycling” wolę używać słowa „reinkarnacja”, bo to kolejne życie przedmiotów.

Wystawa w Galerii Arsenał przy ul. Mickiewicza 2 będzie czynna do 13 lutego.

Spod Ekranu. 365 recenzja wideo

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3