Filharmonia białostocka otrzymała aż pięć nominacji do Fryderyków

Fot. Anatol Chomicz
To dla mnie ogromna radość - mówi Marcin Nałęcz-Niesiołowski. - Oby tak dalej. I do przodu! - dodaje.
To dla mnie ogromna radość - mówi Marcin Nałęcz-Niesiołowski. - Oby tak dalej. I do przodu! - dodaje. Fot. Anatol Chomicz
Gdy tylko do Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego, szefa filharmonii, dotarła wiadomość z Warszawy, zakrzyknął: - Oby tak dalej. I do przodu! Bo Fryderyki to najważniejsza nagroda muzyczna.

Jestem bardzo zadowolony. Bo po raz kolejny nasza chęć pokazywania się poprzez nagrania w kraju i za granicą została zauważona - skomentował nominacje Marcin Nałęcz-Niesiołowski, dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej.

A powodów do dumy jest aż pięć. To doceniona już chociażby przez prestiżowe czasopismo muzyczne "Gramofon" płyta z suitą Stojowskiego, ale też nagranie "Hymnus" Mariana Borkowskiego (w dwóch kategoriach), na którym orkiestra i chór filharmonii występują obok między innymi Polskiego Chóru Kameralnego i The Holst Singer.

Wyjątkowym wyróżnieniem jest nominacja dla naszego chóru pod dyrekcją Violetty Bieleckiej w kategorii Fonograficzny Debiut Roku (za album "Pieśni Kurpiowskie: Górecki, Moryto, Szymanowski").

Wśród nominowanych albumów jest też "Zeidler, Wański, Koperski - Musica Sacromontana cz. 2", na którym msze Maksymiliana Koperskiego Chór Akademii Beethovenowskiej wykonał pod batutą Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego.
Fryderyki po raz pierwszy przyznane zostały w marcu 1995 roku. Dziś wyróżnienie Akademii Fonograficznej uznawane jest za najbardziej prestiżową nagrodę muzyczną w Polsce. Laureatów poznamy 20 kwietnia.

Białostoccy filharmonicy już raz, w ubiegłym roku, zdobyli Fryderyka w kategorii Album Roku Muzyka Współczesna.

Wywiad z szefem filharmonii w sobotnim "Porannym"

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adogaj
CYTAT(kicia @ 13.02.2009, 08:23)
W żadnym wypadku nie sztuka się liczy, tylko dobre układy. Tak też jest z Fryderykami. Pan Niesiołowski zbiera punkty zastępcze za paskudne zachowanie wobec muzyków orkiestry i innych ludzi w BIałymstoku. Czy mu to pomoże?


A co z wyróżnieniem brytyjskiego miesięcznika "Gramophone", ktory płytę z utworami Stojowskiego w wykonaniu artystów OiFP pod dyr. MNN uznał za najlepsze nagranie na świecie w lutym br.
Czyżby macki p. MNN sięgały tak daleko":-) Toż to już spisek międzynarodowy!:-)
W
WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL

PO=ra rozliczyc PO=myslodawców afery pod nazwa "Opera PO=dlaska" nie została jeszcze zakonczona a juz kosztuje 4 x wiecej niz PO=czatkowo, takie złodziejstwo i przekret nie PO=zostanie bezkarny

n
niuniu

Pięknie! Nie ma to jak dobry humor pana Niesiołowskiego. Może mu to pomoże w pasowej sytuacji z pracownikami? "Oby tak dalej" To brzmi zupełnie jak: Alleluja i do przodu... A moze mu nie pomoże? I to byłoby najlepsze.

k
kicia
CYTAT(Gość @ 12.02.2009, 21:56)
A co z nominacją Kasy Chorych?

W żadnym wypadku nie sztuka się liczy, tylko dobre układy. Tak też jest z Fryderykami. Pan Niesiołowski zbiera punkty zastępcze za paskudne zachowanie wobec muzyków orkiestry i innych ludzi w BIałymstoku. Czy mu to pomoże?
G
Gość

A co z nominacją Kasy Chorych?

Dodaj ogłoszenie