Choroszcz. Wyniki konkursu na granty na fotowoltaikę podzieliły mieszkańców gminy. Rezerwowi i ci co wygrali

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Wojciech Wojtkielewicz
W Choroszczy rozstrzygnięto konkurs na granty unijne na dofinansowanie do montażu instalacji odnawialnych źródeł energii. Jak zwracają uwagę mieszkańcy, którzy poskarżyli się redakcji, jest spora grupa szczęśliwców, którzy granty dostali. To osoby w Choroszczy znane, np. kilku radnych, łącznie z przewodniczącą, burmistrz, kierownik tamtejszego USC czy były rektor Politechniki Białostockiej i jego syn.

- W Choroszczy mieszkają różne osoby, nigdy nie sprawdzałem tego. Nie śledzę losów mieszkańców gminy, ale faktem jest, że mieszka u nas bardzo dużo znanych osób. Też jestem mieszkańcem, więc gdybym grantu nie dostał to dla innych mieszkańców byłoby lepiej? O konkursie wszyscy byli informowani na bieżąco, a być może, ci którzy się skarżą wniosków o granty w ogóle nie składali. W tej sytuacji proszę o pytania na piśmie, dopowiemy na nie i podamy linki z informacjami, gdzie wszystko można sprawdzić - zapewnia burmistrz Choroszczy Robert Wardziński.

Czytaj również: Polskie Domy Drewniane budują osiedle w Choroszczy. Jeden dom powstaje w trzy dni! (zdjęcia, wizualizacje)
Jak informują mieszkańcy Choroszczy, wnioski na dopłaty na instalacje OZE można było składać od 26 marca do 26 kwietnia. Zgodnie z regulaminem, przy dużej liczbie chętnych o dofinansowaniu decydowało losowanie. Choć ludzie chcieli wiedzieć, kiedy się odbędzie czy będzie jawne i czy będzie można je obserwować - odpowiedzi nie otrzymali. Urzędnicy tłumaczyli się pandemią i informowali, że trzeba śledzić stronę internetową urzędu. Tymczasem inne gminy w kraju radzą sobie z tym - podkreślają mieszkańcy i podają przykład (z linkiem do strony) gminy Mszana, która w styczniu tego roku losowanie o przyznaniu dotacji na wymianę kotłów transmitowała w internecie.

- Ku mojemu zaskoczeniu 5 maja na stronie pojawiły się listy podstawowe i rezerwowe wylosowanych grantobiorców. Okazało się, że na podstawie zarządzenia burmistrza Choroszczy z 29 kwietnia losowanie odbyło się 30 kwietnia, w piątek przed długim weekendem. Tak, składałem wniosek o grant, bo zależało mi na dofinansowaniu do fotowoltaiki, a to była atrakcyjna propozycja. Pilnowałem terminu i kilkakrotnie pytaliśmy urząd o termin losowania. Gdy zobaczyłem, że grant otrzymał m.in. Robert Wardziński postanowiłem sprawdzić. I okazało się, że m.in. radni, urzędnicy trafili na listy podstawowe, więc granty otrzymają - mówi jeden z mieszkańców Choroszczy (nazwisko do wiadomości redakcji).

Czytaj również: Coral zarobi na energii ze słońca

- Złożyłem wniosek o grant, tak jak mój tata i inni mieszkańcy gminy Choroszcz, którzy byli do tego uprawnieni i dopiero od pana słyszę, że go dostałem. W losowaniu nie uczestniczyłem i nie miałem żadnego wpływu na jego przebieg. Grant mnie cieszy i to wszystko, co mogę powiedzieć w tej sprawie - tłumaczy Łukasz Nazarko, prodziekan wydziału inżynierii zarządzania Politechniki Białostockiej.

W konkursie choroszczanie ubiegali się o granty na refundację zakupu i montażu tylko fabrycznie nowych instalacji OZE sięgające 65 proc. wydatków kwalifikowanych – do maksimum 54 tys. zł brutto. Dla instalacji o mocy do 5 KWP - do 6 tys. zł brutto za 1 kWp, a powyżej 5 kWp – do 5,5 tys. zł brutto za 1 kWp.

Czytaj również: Choroszcz. Powstała pierwsza w regionie tężnia solankowa. Stanęła w zrewitalizowanym parku (ZDJĘCIA)

Jak podkreślają w swoim liście, obostrzenia epidemiczne umożliwiały organizację spotkań dla pięciu osób. Przy trzyosobowej komisji w losowaniu mogło więc uczestniczyć dwóch obserwatorów. Niestety, urząd w Choroszczy dał nikomu takiej możliwości.

- Za to ślepy los wśród szczęśliwców postawił kilku radnych Rady Miejskiej w Choroszczy, w tym jej przewodniczącą, osoby z kierownictwa urzędu w Choroszczy z burmistrzem włącznie. Matematyczne zasady dają przy losowaniu równe szanse wszystkim, ale... na listach rezerwowych nie ma nikogo z radnych czy urzędników. Czyli wszystkie osoby związane z magistratem zostały wylosowane - skarżą się mieszkańcy i dodają, że wśród szczęśliwców w kategorii "instalacje do 5 kW - obszar miejski" trzy osoby pracują na rzecz UM w Choroszczy, a jedna to proboszcz parafii prawosławnej.

Pytają też, czy obecność na listach innych "nieanonimowych" i pewnie ważnych dla gminnej społeczności osób jest przypadkowa. A chodzi np. o radnego powiatu białostockiego, byłego rektora i dziekana jednego z wydziałów Politechniki Białostockiej oraz jego syna - dziś prodziekana tego wydziału PB czy dyrektora Muzeum Wojska w Białymstoku. Wskazują te, że wśród wylosowanych są też nazwiska osób zbieżne z nazwiskami radnych. Sprawdziliśmy i rzeczywiście, wśród grantobiorców jest m.in. matka radnego, mąż jednej z radnych, syn właściciela sieci sklepów spożywczych czy przedsiębiorca budowlany, który (według mieszkańców) miał wykonać elewację na domu burmistrza.

Czytaj również: Nie będzie betoniarni w Porosłach. Inwestor wycofał się z kontrowersyjnej inwestycji przeciwko, której od roku protestowali mieszkańcy

- Nie chodzi o to, że nie dostałem grantu na fotowoltaikę tylko o to, kto dostał. Chodzi o sprawiedliwość. Choroszcz to nie jest wielka społeczność, więc gdy widzimy nazwiska i kto granty dostał rodzi się pytanie, dlaczego losowanie nie mogło być publiczne? Gdy tak było, nikt nie miałby pretensji o to, że nie został wylosowany, bo wszystko odbyło się jawnie i pod kontrolą społeczną. Człowiek powiedziałby sobie, trudno, może innym razem. A tak, cała sprawa pachnie kolesiostwem, bo przecież ludzie się znają i widzą, kto miał więcej szczęścia niż inni - mówi Marek Turowski.

Granty na montaż instalacji fotowoltaicznych otrzymało 65 mieszkańców gminy Choroszcz w tym ok. 20 tzw. VIP-ów (burmistrz, urzędnicy, radni i osoby znane). Na listach rezerwowych znajduje się 195 mieszkańców i żaden nie jest związany z choroszczańskim magistratem lub samorządem.

- Ubiegałem się o grant, jak zwykły obywatel. Czy ja nie jestem zwykłym obywatelem? Funkcja dyrektora z niczego mnie nie wyklucza, zwłaszcza, że kieruję muzeum w Białymstoku, które w żaden sposób nie jest powiązane z Choroszczą. Zresztą dziś jestem dyrektorem, a jutro mogę nim nie być. Widziałem ogłoszenie, złożyłem wniosek i tyle. Wiem, że dostałem grant na instalacje fotowoltaiczną, ale nie rozumiem, dlaczego funkcja ma mnie dyskwalifikować z prawa do ubiegania się o wsparcie. To jakaś teoria spiskowa, ja nie miałem wpływu na wynik losowania. Proponuję, trochę normalności - apeluje Robert Sadowski, dyrektor białostockiego Muzeum Wojska.

Czytaj również: Choroszcz zmienia swój wygląd, a mieszkańcom żyje się bardziej komfortowo. Wiele osób czekało na budowę czy remont dróg i... się doczekało

Nic do zarzucenia nie ma sobie przewodnicząca Rady Miejskiej w Choroszczy. Jak mówi, mąż złożył wniosek, a ona go podpisała.

- Wiem, że burmistrz też składał wniosek. Nie miałam żadnego wpływu na przebieg losowania, nie wiem, jak się odbywało, więc trudno mi coś mówić o tej sytuacji. Nie czuję się preferowana w tym losowaniu, ale też nie wiem, ile jest prawdy w tym, co mówią ludzie. Może ponowne losowanie rozwiązałoby problem - wyjaśnia Beata Jeżerys.

Jak się okazuje, urząd marszałkowski może poprosić beneficjenta, czyli gminę Choroszcz o złożenie wyjaśnień w tej sprawie.

- Jako instytucja zarządzająca środkami UE mamy też możliwość przeprowadzenia kontroli projektu. Chcę podkreślić, że regulamin przyznawania dofinansowania na zakup instalacji orze przygotowują gminy i to one są odpowiedzialne za wybranie gospodarstw domowych ze swojego terenu, które będą z niego korzystać - wyjaśnia Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzeczniczka marszałka województwa podlaskiego.

W poniedziałek (10.05), zgodnie z prośbą burmistrza Choroszczy wysłaliśmy pytania, prosząc by wyjaśnił m.in.: co decydowało o przydziale dofinansowania, dlaczego przedstawiciele mieszkańców nie mogli uczestniczyć w losowaniu oraz dlaczego losowanie nie mogło być transmitowane przez internet. Jak poinformowała rzeczniczka, burmistrz Choroszczy na nasze pytania odpowie 12 maja.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Układy,układziki,łapówki,łapóweczki,rodzinki,rodzineczki itd.

G
Gość
12 maja, 11:21, Gość:

"Niestety, urząd w Choroszczy dał nikomu takiej możliwości."

powinno być:

"Niestety, urząd w Choroszczy nie dał nikomu takiej możliwości."

Redaktora wysłać do szkoły podstawowej a w redakcji zatrudnić korektora.

Dyrektor to też analfabeta:

"To jakaś teoria spiskowa, ja nie miałem wpływu na wynik losowania."

Po co te "ja?

"To jakaś teoria spiskowa, nie miałem wpływu na wynik losowania."

To jest przekaz podprogowy. Ja nie miałem, ale wiem kto miał. Resztę zostawiam Wam czytelnicy

Z tym przekazem podprogowym to lekka przesada. Tacy dyrektorzy wiedzą co to jest przekaz, i to koniec ich wiedzy.

G
Gość

"Niestety, urząd w Choroszczy dał nikomu takiej możliwości."

powinno być:

"Niestety, urząd w Choroszczy nie dał nikomu takiej możliwości."

Redaktora wysłać do szkoły podstawowej a w redakcji zatrudnić korektora.

Dyrektor to też analfabeta:

"To jakaś teoria spiskowa, ja nie miałem wpływu na wynik losowania."

Po co te "ja?

"To jakaś teoria spiskowa, nie miałem wpływu na wynik losowania."

To jest przekaz podprogowy. Ja nie miałem, ale wiem kto miał. Resztę zostawiam Wam czytelnicy

G
Gość

Ale to jest sprawa dla CBA!

G
Gość

Burmistrz i Rada traktuje większość mieszkańców jak pacjentów ze słynnego oddziału w szpitalu.

G
Gość
11 maja, 20:13, Gość:

To chyba sprawa dla CBA

Dobry żart ale nieśmieszny. Oni są częścią tej samej maślanki towarzyskiej.

Prawdziwym sprawdzianem tego jak "losowano" byłoby sprawdzenie kto z miejscowej maślanki towarzyskiej, złożył wniosek a nie został "wylosowany".

G
Gość

Nie tylko w białym są wały :)

G
Gość

To chyba sprawa dla CBA

G
Gość
11 maja, 19:05, Gość:

W takich sprawach robi się jawne losowanie. Można zrobić na żywo on line. Ale aby móc trzeba chcieć. Nie dziwmy się ludziom, że mają podejrzenia. Polska samorządowa różne konkursy widziała.

Nie da się zrobić gorących kartek papieru, zeby komisja wiedziała, które wyciągać z bębna.

G
Gość
11 maja, 19:08, JaOn:

Moja znajoma nie składała wniosku, bo dokładnie przewidziała jak to będzie. Jasnowidz, czy ki ch... albo realne myślenie

I zapewne zagłosuje na tę samą ekipę. Tacy zaradni.

J
JaOn

Moja znajoma nie składała wniosku, bo dokładnie przewidziała jak to będzie. Jasnowidz, czy ki ch... albo realne myślenie

G
Gość

W takich sprawach robi się jawne losowanie. Można zrobić na żywo on line. Ale aby móc trzeba chcieć. Nie dziwmy się ludziom, że mają podejrzenia. Polska samorządowa różne konkursy widziała.

G
Gość
11 maja, 17:32, Gość:

Tak jest, nie ma to jak samorząd. Oni wiedzą co i komu jest najbardziej potrzebne.

To, że komisja wylosowała jak wylosowała, dziwić może tylko dziecko (niezbyt rozgarnięte). Każdy wie, że gdyby wylosowała inaczej to do końca życia nie miałaby szans na bycie komisją.

Jaśnie Pan Burmistrz wynagrodzi to premią uznaniową...

G
Gość

Anulować. Przeprowadzić losowanie z przedstawicielami "zwykłej" ludności.

Zobaczymy . jakie będą wyniki dla bezczelnych "notabli".

G
Gość

Tak jest, nie ma to jak samorząd. Oni wiedzą co i komu jest najbardziej potrzebne.

To, że komisja wylosowała jak wylosowała, dziwić może tylko dziecko (niezbyt rozgarnięte). Każdy wie, że gdyby wylosowała inaczej to do końca życia nie miałaby szans na bycie komisją.

Dodaj ogłoszenie