Przez wiele lat nie mieliśmy odwagi wejść na rynek białostocki – mówi Mirosław Burzyński, współwłaściciel podlaskiej sieci sklepów spożywczo-przemysłowych Arhelan.

– Sytuacja naszej firmy jest już na tyle stabilna, że właśnie postanowiliśmy podjąć to wyzwanie. Siódmego lipca otworzymy w Białymstoku na Os. Sienkiewicza nasz pierwszy market.

Sklep będzie otwarty przy ul. Jagienki 4 (naprzeciwko Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania), na pow. około 400 m kw. Będzie tam stoisko alkoholowe, agd, artykuły spożywcze, mięso, wędliny, prasa, warzywa. Czyli wszystko pod ręką.

Zobacz: Łapscy przedsiębiorcy: Jest ciężko, ale musimy dawać sobie radę

Firma Arhelan Burzyńscy została założona w 1991 roku w Bielsku Podlaskim.

W pierwszych latach istnienia główną działalność stanowiła sprzedaż hurtowa produktów spożywczych. W 1995 roku powstał pierwszy market w Bielsku Podlaskim. W następnych latach otwierane były kolejne placówki na terenie województwa podlaskiego, a w 2007 roku działalność handlowa została poszerzona na województwo warmińsko-mazurskie. Market w Białymstoku będzie 37. placówką z logo sieci Arhelan. Mirosław Burzyński przyznaje, że decyzję o otwarciu sklepu w Białymstoku poprzedziła długoletnia obserwacja sytuacji na rynku.

Zobacz: Superfirmy 2010 - Znamy już Superfirmy, które potrafią dzielić się tym, co mają

– Obawialiśmy się przede wszystkim konkurencji zagranicznych koncernów – tłumaczy. – Odkryliśmy jednak, że hipermarkety nie opanowały dotąd białostockich osiedli i to nas zmotywowało, aby pojawić się na jednym z nich.

Sieć Arhelan to nie tylko markety spożywcze, ale również sklepy z produktami niszowymi – herbatami, kawami i alkoholami z całego świata. Firma ma też własny magazyn, co pozwala jej oferować klientom towary w atrakcyjnych cenach.

– Zadowolony klient jest najważniejszy – mówi Mirosław Burzyński. – Dlatego dbamy, aby obsługa w naszych marketach była w pełni profesjonalna, towar świeży i dobrej jakości, a ceny jak najbardziej przystępne.

Sieć Arhelan ma na swoim koncie wiele wyróżnień, m.in. Diament Forbesa i Gazelę Biznesu. Jednak jak przyznaje Mirosław Burzyński, satysfakcję daje im coś innego.

– Jesteśmy rodzinną firmą, która utrzymuje się na rynku już 20 lat – mówi. – Nie daliśmy się zmieść konkurencji zagranicznych koncernów. Mamy zapał nadal się rozwijać i udoskonalać ofertę.

Firma w liczbach

przychody netto ze sprzedaży – 116 mln 275 tys. zł

zysk netto – 4 mln 765 tys. zł

majątek – 21 mln 624 tys. zł

zatrudnienie – 479 osób

kapitał własny – 5 mln 375 tys. zł.

Dane za 2009 rok