Afera o spalarnię. Prezydent: Marszałek wyciąga armaty i chce strzelać do wróbla. Marszałek: Prezydent nie nadaje się do zarządzania miastem

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Spalarnia śmieci w Białymstoku z lotu ptaka jeszcze podczas budowy
Spalarnia śmieci w Białymstoku z lotu ptaka jeszcze podczas budowy brak
Udostępnij:
A poszło o śmieci. Zdaniem marszałka Artura Kosickiego, białostocka spalarnia przyjmowała warszawskie odpady, co było niezgodne z prawem, W opinii prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, do żadnego naruszenia prawa nie doszło, a zarzuty są absurdalne.

Według Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, miejska spółka Lech złamała prawo. Głównie dlatego, że białostocka spalarnia przyjmowała odpady spoza województwa, a powstała, by obsługiwać Białystok i ościenne gminy. Zarzutów jest więcej, ale spółka Lech wszystkie odpiera i skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Głos w sprawie, i to ostro, zabrali też prezydent i marszałek.

- Jest to decyzja skandaliczna. WIOŚ w ostatnim roku nękał kontrolami spółkę Lech. Efektem tych kontroli był 300-złotowy mandat nałożony na spalarnię, a postawione zarzuty są absurdalne. Najgorsze jest to, że są niezgodne z prawdą - ocenił prezydent Truskolaski.

Spółka utrzymuje, że mogła przyjmować odpady spoza województwa, bo pochodziły one z tzw. frakcji energetycznej. Tymczasem, marszałek województwa, znając wyniki kontroli, wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia spalarni pozwolenia zintegrowanego.

Czytaj też: Astwa wygrała w sądzie z Lechem. Wszyscy za to zapłacimy

Nie zgadza się z tym prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, który podczas wtorkowej konferencji (2.06.) mówił m.in., że kontrola WIOŚ i decyzja marszałka o wszczęciu procedury dotyczącej cofnięcia pozwolenia zintegrowanego zmierza do zamknięcia spalarni:

- Jest to decyzja skandaliczna. WIOŚ w ostatnim roku nękał kontrolami spółkę Lech. Efektem tych kontroli był 300-złotowy mandat nałożony na spalarnię, a postawione zarzuty są absurdalne. Najgorsze jest to, że są niezgodne z prawdą. Spółka przyjmowała odpady w Warszawy, ale to było na rozruch i była to frakcja energetyczna (10 tys. ton) i była na to zgoda, bo przy tej frakcji ówczesne przepisy nie wymagały regionalizacji. Dodatkowo kontrolerzy mówią, że brakuje im 4 tys. ton, a spółka ma na wszystko dokumenty, więc prawdopodobni jest to niechlujność kontrolerów, którzy wszystkich dokumentów nie skserowali, więc ich nie mieli. I na tej podstawie wszczynanie procedury o cofnięcie pozwolenia jest działaniem czysto politycznym. Działaniem na szkodę białostoczan - ocenił prezydent Truskolaski.

Dodał, że tona odpadów spalana w Białymstoku kosztuje 230 zł, a ta sama tona dostarczona do Lublina i tam spalona kosztuje 1,1 tys. zł, czyli prawie pięciokrotnie drożej.

- Czyli pan marszałek województwa chce narazić mieszkańców Białegostoku i ościennych gmin na to, by za śmieci płacili pięć razy więcej. To jest absolutny skandal. Ta polityka miesza ludziom w głowach. Ta nienawiść do prezydenta Białegostoku jest tak daleko posunięta, że ma uderzyć we wszystkich mieszkańców naszego miasta. Panie marszałku, pan jako gospodarz województwa powinien dbać o całe województwo i nawet jeżeli były drobne uchybienia (gdy chodzi o godziny pracy, co skutkowało mandatem 300 zł), to pan wyciąga armaty i chce strzelać do wróbla - stwierdził Tadeusz Truskolaski.

Z kolei na swojej konferencji marszałek województwa podlaskiego przypomniał, że kontrola WIOŚ wykazała m.in., że od roku 2017 do marca 2019 odpady pochodzące m.in. z Warszawy trafiały do białostockiej spalarni "wykazywane jako pochodzące z Białegostoku", że przyjmowano do zagospodarowania odpady o pochodzeniu komunalnym spoza regionu gospodarki odpadami województwa podlaskiego, a tym samym została naruszona zasada bliskości, jaka wynika z ustawy o odpadach.

- Nie chcę i myślę, że wszyscy mieszkańcy też nie chcą, aby Białystok stał się miejscem do utylizacji odpadów z terenu Warszawy. Prezydent Truskolaski w ogóle nie panuje nad gospodarką odpadami w mieście Białystok. W mojej ocenie panuje pewien chaos w tym, co się dzieje w ZUOK Hryniewicze i w białostockiej spalarni odpadów. Prezydent cały czas mówi, że wszyscy są źli, że rząd PiS postępuje w stosunku do niego źle, że inni radni postępują źle, że inne instytucje też nie idą mu na rękę. Że wszyscy są źli, a tak de facto, on tym tłumaczy swoją nieudolność - tłumaczył Artur Kosicki i dodał, że prezydent używa mowy nienawiści.

Dlatego marszałek poprosił prezydenta Białegostoku, aby wyjaśnił, czym kierowała się spółka Lech przyjmując odpady m.in. z Warszawy, czy ta "pomoc" ma związek z tym, że Tadeusz Truskolaski został szefem podlaskiego sztabu wyborczego prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz, czy wykazane przez WIOŚ nieprawidłowości grożą awarią podobną do tej, do której doszło w warszawskiej oczyszczalni ścieków "Czajka" którą zarządza prezydent Trzaskowski.

Zapewnił też, że potrafi współpracować z innymi samorządowcami, czego dowodem jest np. dotacja do suwalskiego lotniska czy zabezpieczenie wkładu własnego do projektu, który realizuje starostwo powiatowe w Sejnach.

- Jako zarząd województwa wielokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy współpracować z miastem Białystok, np. ponad 50-milionowe dofinansowanie do węzła Porosły, około 300 tys. zł z PFRON-u, które kilka dni temu przekazaliśmy miastu albo 100 tys. zł dla szpitala miejskiego na środki ochrony. To kto tu jest zły? Kto nie potrafi się dogadać z innym samorządowcami i innymi osobami zarządzającymi województwem czy innymi gminami? Wiem, że jest problem z odpadami w województwie, a pan prezydent zamiast usiąść do stołu i problem rozwiązać, tylko narzeka i tłumaczy swą nieudolność tym, że rząd PiS i Zjednoczonej Prawicy coś mu zrobił nie tak - mówił marszałek Kosicki.

Czytaj także: Opłata za wywóz śmieci w Białymstoku. Radni się zgodzili. Seniorzy zapłacą o połowę mniej za śmieci

Zaapelował też do prezydenta Warszawy, by zwolnił Tadeusza Truskolaskiego z funkcji szefa sztabu w Podlaskiem, by prezydent Białegostoku zajął się sprawami mieszkańców. Ocenił, że nie nadaje się nie tylko do dużej polityki, ale również do zarządzania Białymstokiem.

Natomiast pytany, co się stanie ze śmieciami z Białegostoku, jeśli spalarnia straci pozwolenie zintegrowane, stwierdził, że postępowanie jeszcze trwa, ma wiele wątków, więc nie można ferować wyroków.

Wreszcie, po południu, głos zabrali przedstawiciele spółki Lech. Ponownie nie zgodzili się z zarzutami stawianymi przez WIOŚ i marszałka województwa. Przyznali, że limit czasu pracy instalacji został oszacowany na zbyt niskim poziomie. Zaplanowano bowiem 6 tygodni przerwy na przeglądy, a wystarczyły trzy. Trzy dodatkowe tygodnie bez pracy oznaczałyby stratę, bo zakład nie mógłby spalać odpadów.
- Spółka Lech zgłosiła to marszałkowi województwa i to od marszałka zależy czy limit ten podniesie i wyda nowe pozwolenie zintegrowane - poinformował rzecznik Lecha Zbigniew Gołębiewski.

Zapewnił również, że Lech nie złamał zasad regionalizacji i bliskości przyjmowania odpadów.

- Kontrolerzy wykazali, że do spalarni trafiło 10 tys. ton odpadów z Warszawy, a zapomnieli dodać, że było to w okresie rozruchu. Nie było wtedy prawnej możliwości kierowania do spalarni zmieszanych odpadów komunalnych zbieranych w Białymstoku. Zarzut dotyczący naruszenia zasady regionalizacji jest bezzasadny także dlatego, że dotyczyła ona zmieszanych odpadów komunalnych, a nie frakcji energetycznej pozostałej po sortowaniu. Obecnie nie obowiązuje żadna regionalizacja odpadów komunalnych - stwierdził rzecznik Gołębiewski.

Ponadto przypomniał, że to rząd PiS zmieniając zasady gospodarowania odpadami powoduje, że koszty tych systemów rosną. Mimo to Białystok ma jeden z najlepiej zarządzanych systemów gospodarki odpadami w Polsce (z sortownią i spalarnią) oraz jedne z najniższych cen w kraju.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

ASUS

ASUS ROG Strix G15 G513IE-HN003 15,6"/Ryzen7/16GB/512GB/NoOS ...

6 274,80 zł4 699,00 zł-25%
miejsce #2

MSI

MSI Katana GF76 17,3"/i7/16GB/512GB/NoOS (11UD466XPL)

6 099,00 zł4 799,00 zł-21%
miejsce #3

ASUS

ASUS X515JA-BQ2110T 15,6"/i5/16GB/512GB/Win10 (90NB0SR1M393805M216)

3 147,00 zł2 599,00 zł-17%
miejsce #4

ASUS

ASUS TUF Gaming F17 17,3"/i5/16GB/512GB/Win10 (FX706HCBHX147T)

4 499,00 zł3 899,00 zł-13%
miejsce #5

Lenovo

Lenovo Legion 5 Pro-16 i7-11800H/16GB/512 RTX3060 165Hz (82JD008XPB)

7 984,64 zł7 099,00 zł-11%
miejsce #6

Lenovo

Lenovo Legion 5 Pro-16 16"/Ryzen5/16GB/512GB/NoOS (82JS0018PB)

4 999,00 zł4 599,00 zł-8%
Materiały promocyjne partnera

Jakub Wiech: Ceny ropy naftowej wracają do poziomu sprzed wojny

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
swój

Marszałek szedł po trupach by zrobić karierę , pamietam gościa jak pracował w ubezpieczeniach i jaki spotkał zawód gdy odchodzaca dyrektor nie wytypowała go na nastepcę.

Truskolaski przeszkadza zaborcom z PiS to trzeba gościa załatwić , nie dziś to jutro . Kij sie znajdzie , tylko tym kijem za rok dwa otrzyma marszałek po własnym grzbiecie . Pogonią ekipę marszałka szybciej niz niemcy ruskich w 1941 , zostanie tylko pył na drodze. Może ktoś wie jakiego smiecia chce pis za Truskolaskiego na zydel posadzić ?

G
Gość

Reasumując zarzuty: 1. Przywóz śmieci z Warszawy - na chyba 230 tys T to było 10 tys czyli ok 4,5 %, ale okazuje się że mieli pozwolenie i mogli je zwozić; 2. Przekroczenie czasu pracy - to chyba dobrze że spalarnia może działać dłużej a nie musi robić co chwilę przestoje serwisowe (zwłaszcza że ten fakt był zgłaszany - możliwość wydłużenia czasu pracy). Co nam grozi - utrata dofinansowania - chyba 210 mln zł, oraz 5 krotny wzrost kosztu utylizacji odpadów. Więc kto tu działa na niekorzyść miasta ? Jeśli były uchybienia faktycznie typu brak dokumentów czy wykazywane fałszywe ich pochodzenie (chociaż w wojnie politycznej nie wierze w żadne opowiastki), i niezależna kontrola to wykaże to dowalić karę iluś dziesięciu tys zł dla spalarni, pojechać ostro po premii dla prezesa żeby pilnował swojego zakładu i do roboty. Jak nie przepadam za truskawą tak te działania są wybitnie polityczne przeciw niemu. Poza tym przyjmowanie odpadów było kiedy, w 2015 ? Wtedy rafciu dopiero startował w wyborach parlamentarnych i dostał się jako poseł więc coś tu chyba nie halo u kogoś z chronologią.

G
Gość

Ja to się nie dziwie. Śmieci z naszych ościennych gmin nie ma gdzie zwozić, a tu z Wawy przywożą.

J
Józef S

Z Kosickiego prezes nie jest zadowolony wobec tego marszałek podklada świnie i ŚMIECI.

Z marszalka dumny jest towarzysz Lenin którego nauka dla nie poszła na marne . Bo ważne jest KTO kontroluje , a robi to APARAT marszałka i wyniki muszą być takie jakie KONTROLA CHCE .

Trzeba upierd............. Truskolaskiego i pacholek prezesa wykona zadanie . A sądy są prezesa wobec tego tam Prezydent jest bez szans.

A w 1989 roku mówili głupcy że KOMUNIZM UPADŁ W Polsce .

A tu proszę KOMUNA i jest przewodnia partia zwana PiS ma się znakomicie , Cała wladza w ręce RAD PiS.

Marszałku ty mordo kochana tak dalej a Lenin powstanie.

J
Jaga71

Cały PiS oczernić ,zaszczuć i na koniec schować się głęboko i cicho siedzieć .

Szczyt bezczelnosci.

J
Jaga71
2 czerwca, 18:46, gość1:

Ludzie kto nami rządzi na Podlasiu. Oglądałem przed chwilą Obiektyw i Pan Marszałek coś odczytał na temat spalarni nawet wcześniej chyba nie zapoznał się z tekstem. Nie potrafi wyrazić własnymi słowami swojego stanowiska w tym temacie. Co jest grane? Kto pisze te teksty?

Teksty kaczka pisze przecież

G
Gość

Kosicki na prezesa PiSdronki

G
Gość

Pozamykac , fundusze oddac i stworzyc

w tym miejscu hurtownie artykolow rolnych nowej sieci sklepow pod nazwa PiSdronka.

g
gość1

Ludzie kto nami rządzi na Podlasiu. Oglądałem przed chwilą Obiektyw i Pan Marszałek coś odczytał na temat spalarni nawet wcześniej chyba nie zapoznał się z tekstem. Nie potrafi wyrazić własnymi słowami swojego stanowiska w tym temacie. Co jest grane? Kto pisze te teksty?

Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie