40-latka przyszła z krnąbrym synkiem na komisariat. Sama została zakuta w kajdanki

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Zatrzymana przez suwalskich policjantów kobieta twierdziła, że nie wiedziała, że jest poszukiwana
Zatrzymana przez suwalskich policjantów kobieta twierdziła, że nie wiedziała, że jest poszukiwana KMP Suwałki
Okazało się, że jest od dwóch lat ścigana listem gończym.

Kobieta była poszukiwana za znęcania się. Prokuratura ścigała ją przez dwa lata, bo 40-latka nie reagowała na wezwania do stawiennictwa. Wpadła przypadkiem, gdy we wtorek 20 lipca rano przyprowadziła nieletniego syna na komendę. Takie dostała wezwanie. Chłopak za zakłócanie porządku miał się stawić razem z opiekunem. W czasie sprawdzania matki w policyjnych bazach danych, okazało się, że kobieta figuruje na liście poszukiwanych. 40-latka tłumaczyła się, że... o tym nie wiedziała.

Czytaj też: Głupota nie boli. Najgłupsze wpadki przestępców z województwa podlaskiego i warmińsko-mazurskiego 2016-2018 [LISTA]

Suwalczankę zatrzymano. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, w środę została doprowadzona do prokuratury. Jej syn po przesłuchaniu został przekazany pod opiekę członków rodziny.

To nie pierwszy podobny przypadek w Podlaskiem. W czerwcu br. policjanci interweniowali w jednym z mieszkań w Siemiatyczach. Mundurowych wezwał 30-latek. Twierdził, że ma problem z awanturującą się konkubiną. Na miejscu okazało się, że zgłaszający jest kompletnie pijany i nie pamięta, po co w ogóle dzwonił po policję. Po drugie wyszło na jaw, że jest poszukiwany przez sąd za pobicie. Mieszkaniec Siemiatycz miał do odbycia wyrok 5 miesięcy więzienia. Z domu trafił wprost do aresztu.

Zobacz także: Suwałki. Skazany 40-latek ukrywał się dwa lata. Gdy przyszli po niego policjanci, próbował schować się w szafie

Z kolei w styczniu 2021 r. przypadkowo na "własne życzenie" oddał się w ręce służb poszukiwany łomżynianin. 31-letni mężczyzna udał się do komendy miejskiej, Chciał zapytać policjantów, jak rozłożyć na raty orzeczoną przez sąd karę grzywny. Szybko wyszło na jaw, że mieszkaniec powiatu łomżyńskiego jest osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości - właśnie - w związku z nieopłaconą grzywną. 31- latkowi groziło 60 dni aresztu. Przyłapany mężczyzna ostatecznie uiścił całą należność - a było to 2,4 tys. zł. To jednak nie było koniec jego kłopotów. Na podstawie zapisów monitoringu policjanci ustalili, że 31-latek przyjechał pod komendę samochodem. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że miał on orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. A to przestępstwo. Podejrzany usłyszał zarzut złamania sądowego zakazu. Przyznał się do winy. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: 40-latka przyszła z krnąbrym synkiem na komisariat. Sama została zakuta w kajdanki - Gazeta Współczesna

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie